Reklama

Pomóżmy Robertowi w walce o sprawność

21/05/2016 15:33

Jamistość rdzenia kręgowego to przewlekła i dość rzadka choroba. 34-letni Robert Fedio z Przemyśla ma wszystkie typowe dla tego schorzenia objawy – osłabienie kończyn górnych i dolnych, zaburzenia czucia, problemy z chodzeniem. Wymaga stałego leczenia i rehabilitacji. Potrzebuje wsparcia finansowego, aby móc walczyć z postępującą chorobą.

Jamistość rdzenia daje o sobie znać zwykle w trzeciej, czwartej dekadzie życia. Tak było również w przypadku Roberta Fedio. – Na początku bolał mnie kręgosłup, od czasu do czasu, gdy coś dźwignąłem. Później przedmioty wylatywały mi z rąk, nogi w kolanach uginały się, upadałem, idąc po schodach, miałem drgawki. Poszedłem do lekarza. Zrobiono mi rezonans, który wykazał, że między odcinkiem szyjnym a piersiowym kręgosłupa zebrał się płyn – relacjonuje chory.

 Diagnoza – jamistość rdzenia

Począwszy od 2011 r. Robert Fedio był wielokrotnie hospitalizowany. Przebywał na oddziale pulmonologii Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio oraz na neurologii w Szpitalu Wojskowym w Przemyślu. Po licznych badaniach i konsultacjach potwierdzono u pacjenta astmę oskrzelową oraz stwierdzono jamistość rdzenia (obecność rozległych, nieregularnych jam płynowych). Epikryza z maja 2012 r. brzmiała: „Obustronny objaw Sterlinga, rozszczepienne zaburzenia czucia w zakresie prawej kończyny górnej, górnej części tułowia po stronie prawej, niedowład spastyczny kończyn dolnych z obustronnym objawem Babińskiego, wygórowane odruchy kolanowe, obustronny rzepko- i stopowstrząs”. 

Reklama

Wskazane dalsze leczenie oraz rehabilitacja

Aktualnie Robert Fedio leczy się odpłatnie w Lublinie, gdzie jest pacjentem dra n. med. Roberta Kaczmarczyka, znanego neurochirurga. Prawdopodobnie czeka go ponowna operacja. Chory systematycznie korzysta również z przysługujących mu, refundowanych przez NFZ, zabiegów oraz turnusów rehabilitacyjnych. W marcu ubiegłego roku przebywał w Wojskowym Szpitalu Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjnym w Busko-Zdroju. Po serii specjalistycznych masarzy i kąpieli odczuwał mniejsze dolegliwości bólowe oraz poprawił się jego stan psychofizyczny.

Apel o pomoc

Prywatne leczenie i dodatkowa rehabilitacja są kosztowne. Tymczasem Robert Fedio utrzymuje się z renty (760 zł), zasiłku pielęgnacyjnego (153 zł) oraz doraźnej pomocy z MOPS. Płaci alimenty w wysokości 250 zł miesięcznie. Wobec powyższego zwrócił się o pomoc do przemyskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Walki z Kalectwem. Istnieje możliwość wsparcia pana Roberta. Pieniądze wpłacane na podane poniżej konto trafią do TWK, które, po otrzymaniu faktur od chorego, pokryje wydatki związane z leczeniem, zakupem sprzętu rehabilitacyjnego, dojazdami na zabiegi. Czy będzie to możliwe, zależy od każdego z nas. Pomóżmy. 


AB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dff - niezalogowany 2016-05-22 10:56:34

    Znam Roberta dobry chlopak az leska sie kreci ze spotkala go taka tragedia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    LP - niezalogowany 2016-05-23 11:02:36

    Witam, proszę o kontakt (najlepiej telefoniczny) do Roberta.lukasz.system@gmail.com

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    LP - niezalogowany 2016-05-23 20:28:44

    Witam, proszę o kontakt (najlepiej telefoniczny) do Roberta.  lukasz.system@gmail.com

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości