– Jako urząd nie jesteśmy w stanie dopłacać z kieszeni podatników na takie przedsięwzięcie, zwłaszcza, że z darmowych porad prawnych korzystać będzie tylko wybrana grupa osób – w takich słowach Dariusz Łapa, sekretarz Urzędu Miasta w Przemyślu, komentuje konieczność świadczenia przed samorządy darmowego wsparcia prawnego dla mieszkańców.
Od początku 2016 r. w Polsce będzie udzielana nieodpłatna pomoc prawna dla osób najuboższych, młodych (do 26 roku życia), seniorów, kombatantów, weteranów, posiadaczy Karty Dużej Rodziny, ofiar klęsk żywiołowych. Stosowną ustawę w tej sprawie podpisał [paywall] prezydent Andrzej Duda.
– Podpisanie ustawy (...) o nieodpłatnej pomocy prawnej oraz edukacji prawnej kończy wieloletnie wysiłki zmierzające do wprowadzenia takich przepisów – mówi Dariusz Łapa. – Propozycje omawiano od ponad dekady, a złożenie projektu planowało kilku ministrów sprawiedliwości. Podkreślić tu należy, że jest to bardzo dobry pomysł, a pomoc taka obejmuje: poinformowanie o obowiązującym stanie prawnym, o przysługujących uprawnieniach lub o spoczywających obowiązkach; wskazanie sposobu rozwiązania problemu prawnego; udzielenie pomocy w sporządzeniu projektu pisma, pod warunkiem jednak, że sprawa znajduje się na etapie przedsądowym i nie toczy się jeszcze postępowanie przygotowawcze; sporządzenie projektu pisma wszczynającego postępowanie sądowe albo postępowanie sądowoadministracyjne; sporządzenie projektu pisma o zwolnienie od kosztów sądowych lub ustanowienie pełnomocnika z urzędu w postępowaniu sądowym; ustanowienie adwokata, radcy prawnego, doradcy podatkowego lub rzecznika patentowego w postępowaniu sądowo-administracyjnym – wylicza.
Obowiązek organizowania pomocy spocznie na samorządach powiatowych w całym kraju. Właśnie one będą miały obowiązek prowadzenia punktów, w których za darmo udzielane będą porady prawne.
– Okazuje się jednak, że może to być kolejny urzędniczy bubel – twierdzi Łapa. – Samorządy nie mają środków na prowadzenie takich punktów, a nie chcą dokładać do tego z kieszeni swoich podatników, zwłaszcza, że porady nie będę świadczone każdemu. Wchodząca w życie od początku nowego roku ustawa obliguje powiaty do utworzenia punktów z bezpłatnymi poradami prawnymi u nas ma być trzy takie punkty. Na ich prowadzenie pieniądze miałyby pochodzić z dotacji wojewody. Pieniądze zagwarantowane od wojewody to zaledwie kropla w morzu potrzeb finansowych na zrealizowanie takich przedsięwzięć – podkreśla sekretarz przemyskiego magistratu.
Na dowód tego podaje konkretne wyliczenia.
– Obliczyliśmy, że przystosowanie pomieszczeń i koszt organizacji biur w skali roku wyniesie kilkanaście tys. zł – informuje. – Tymczasem dotacja wojewody na ten cel ma, według ustawy, wynieść 500 zł, miesięcznie na trzy punkty. A gdzie koszty ich utrzymania? Wprawdzie otrzymamy pełną kwotę na wynagrodzenia prawników, ale to i tak po stronie samorządu będzie należało finansowanie kolejnego zadania rządowego bez zabezpieczenia pełnego finansowania – uważa Łapa.
Przedstawiciel władz Przemyśla twierdzi, że urząd nie jesteśmy w stanie dopłacać z kieszeni podatników do przedsięwzięcia, o którym mowa, zwłaszcza, że z darmowych porad prawnych korzystać będzie tylko wybrana grupa osób.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Katecheta ;)