Jakiś czas temu Przeworsk obiegła pogłoska o możliwości zamknięcia miejscowej porodówki ze względu na niewielką liczbę porodów. Jak się okazuje, mocno przesadzona, bo Szpital Powiatowy w Przeworsku cieszy się ostatnio wzrostem liczby urodzeń.
– Od wielu lat zauważa się spadek liczby urodzeń w całej Polsce, jednak u nas między rokiem 2015 a 2016 nie był on tak znaczny, co dobrze rokuje. Porównując pierwszy kwartał bieżącego roku z ubiegłym, widać tendencję zwyżkową. W pierwszych trzech miesiącach 2016 roku było 89 porodów, zaś w tym odnotowaliśmy ich 119. Cały poprzedni rok był na porównywalnym poziomie. W drugim kwartale było 91 porodów, w trzecim 101, zaś w czwartym 110. Końcówka roku pokazała wzrost. Być może to efekt ustawy 500 plus, ale jest to jeszcze za krótki okres, aby jednoznacznie to stwierdzić – mówi położna oddziałowa Irena Dybaś, która jednocześnie dementuje plotki o możliwości zamknięcia porodówki.
Jednym z argumentów, który przemawia za tym, że kobiety wybierają porody w innych szpitalach, może być znieczulenie zewnątrzoponowe[paywall], którego w przeworskim szpitalu jeszcze się nie stosuje. – Jesteśmy przygotowani na wprowadzenie znieczulenia i zostały opracowane procedury postępowania. Chodzi tutaj jednak o obecność anestezjologów, którzy podają znieczulenie i powinni być obecni na sali przez cały czas trwania porodu – wyjaśnia położna oddziałowa.
W zamian pacjentki otrzymują Entonox, mieszankę gazów potocznie zwaną „gazem rozweselającym”. – Kobiety dobrze tolerują ten sposób znieczulenia. U nas rzadko odbywa się kilka porodów w jednym czasie, najczęściej są to porody indywidualne, dlatego każda pacjentka ma ten gaz dla siebie – podkreśla Irena Dybaś. – W naszym szpitalu na pacjentki czeka opieka indywidualna. Każda rodząca ma poczucie bezpieczeństwa zapewnione przez własną położną. To z pewnością jest naszym atutem – zaznacza I. Dybaś.

fot.Barbara Chmura
Położna Oddziałowa Irena Dybaś wyjaśnia, że na sali porodowej znajduje się profesjonalny kącik noworodkowy z całą aparaturą, niezbędną w razie potrzeby udzielenia dziecku natychmiastowej pomocy.
Również sala patologii ciąży, w której przebywają ciężarne po 30. tygodniu ciąży, znajduje się blisko sali porodowej. Dyżurują tutaj dwie położne, jedna zajmuje się ciężarnymi, druga cały czas jest z kobietą rodzącą. Na sali porodowej znajduje się kącik noworodkowy z całą aparaturą niezbędną do udzielenia natychmiastowej pomocy dziecku.
– Do największych plusów naszego traktu porodowego wyliczyć można: indywidualną opiekę, bezpieczeństwo pacjentki i noworodka, fachowy personel oraz dobrą edukację po porodzie. Sporo czasu poświęcamy na przygotowanie pacjentek do samodzielnej opieki nad dzieckiem w domu. Warto podkreślić, że na trakcie porodowym pracuje doświadczony personel. Muszą to być położne, które dobrze czują się na sali porodowej, bo to specyficzny i trudny odcinek oddziału – tłumaczy Irena Dybaś.
Od 1 stycznia br. zmieniła się również organizacja opieki nad matką i dzieckiem. Dawniej opieka była dzielona między położne, które zajmowały się tylko noworodkiem i te, które zajmowały się wyłącznie kobietą w połogu. Teraz jedna położna przychodzi jednocześnie do matki i do dziecka. Została przygotowana odpowiednia dyżurka, która, dzięki przeszklonym ścianom, jest pokojem obserwacyjnym. Położne mają możliwość wstawienia tutaj łóżeczek z dziećmi, jeśli mama potrzebuje wypocząć. Przeszklone ściany dają jednocześnie mamom możliwość obserwacji swoich pociech i stwarzają im poczucie bezpieczeństwa, bo wiedzą, że i one są pod czujnym okiem położnej.
Przy oddziale działa również Szkoła Rodzenia prowadzona przez położną oddziałową Irenę Dybaś, z którą można się skontaktować pod nr. tel. 16 649 16 35.

fot.Barbara Chmura
W przeworskim szpitalu sala patologii ciąży znajduje się blisko sali porodowej. Tutaj pracują dwie położne, jedna zajmuje się ciężarnymi, a druga cały czas jest z kobietą rodzącą. Na zdjęciu starsze położne Dorota Rączka i Wiesława Masztalerz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze