Reklama

POSiR – niekończąca się opowieść

Kolejny raz wybuchł pożar, któremu na imię Przemyski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Nie mam zamiaru odnosić się do żenującej (po raz n-ty) wirtualnej „dyskusji” na jednym z portali społecznościowych decydentów, bo w nadsańskim mieście to już norma. To poniżej jakiejkolwiek krytyki.

W tekście „Bojów o POSiR ciąg dalszy” tłumaczymy – mamy nadzieję, że zrozumiale – stanowiska dwóch obozów. Tych, którzy chcą tę instytucję pozostawić w obecnej formie funkcjonowania (lub przekształcić w spółkę) i tych, którzy chcą przekazać ją na utrzymanie mieszkańców miasta.

Rozumiem obie strony. Rozumiem ich argumenty. Prostszego do percepcji projektu uchwały dawno nie było.

Prezydent Bakun, jego sprzymierzeńcy i szefowa POSiR-u chcą, aby kasa na jego funkcjonowanie została zagwarantowana w budżecie miasta na każdy kolejny rok. Szefostwo przedstawia plan wydatków, kwota wpisywana jest w najważniejszy dokument każdego samorządu lokalnego i ta kasa musi zostać instytucji przekazana. 

Raz wydatki zostaną ustanowione na 5 mln zł i tyle POSiR  ma dostać. Innym razem na 15 mln zł i też tyle ma otrzymać. W zamian do miejskiej sakwy wpływać będzie kasa, którą POSiR zarobi na wszystkim czym dysponuje. Raz zyski mogą sięgnąć 5 mln zł, innym razem 1 mln zł rocznie. Rozumiem rozumowanie wspomnianych, bo ustalenie, wyprorokowanie, wywróżenie z fusów rocznego budżetu graniczy z cudem. A w zasadzie jest niemożliwe.

W wypadku zgody na utrzymanie instytucji przez mieszkańców miasta, ten problem zniknie. Jest jeden absolutnie newralgiczny warunek: wszystko musi być transparentne i uczciwe. Tak, aby nikt nie miał żadnych wątpliwości, że ktoś chce coś np. zachachmęcić.

Reklama

Dlatego rozumiem także rozumowanie drugiej strony, która ma obawy, że POSiR w proponowanej formie będzie „studnią bez dna”. Że niewiele, a czasami nawet nic, nie będzie się musiało robić, nie będzie konieczności szukania nowych rozwiązań czy pomysłów, aby zarabiać. Wszystko sfinansują mieszkańcy.

Większość obiektów, którymi zarządza POSiR, jest w agonii. Nie ma takich pieniędzy, które tchnęłyby w nie życie na tyle, aby stały się atrakcyjne i konkurencyjne z rekreacyjno-sportową bazą w byle jakim bliskim lub dalszym grajdole (z całym szacunkiem dla owych grajdołów – przyp. aut.).

Wiecie co, Panie i Panowie… Najlepiej to wszystko zamknijcie. Albo sprzedajcie. Będą pieniądze na sprzątanie ulic i chodników, na lepsze funkcjonowanie pomocy społecznej. Może uda się wybudować jakiś nowoczesny hotel dla turystów czy wreszcie wyremontować ulicę Mariacką. Wymieniać można bez końca.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kotek5050_261 2021-11-18 13:03:54

    Obaczym czy ktoś z tych, którzy tak zawzięcie rozprawiają jak chodzi o personalne rozgrywki dotyczące RM czy podobnych zaproponują jakieś rozsądne rozwiązanie. Liczy Pan redaktor na to? Się Pan przeliczy, chyba że...!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama