Kolejny raz wraca w mieście temat poszerzenia jego granic. Na taką potrzebę tym razem wskazuje radny Marcin Maciołek („Wspólnie dla Przemyśla”). A ostatnio motyw ten wybrzmiał na naszych łamach na początku roku, w kontekście interpelacji złożonej do władz miasta przez radnego Ryszarda Kuleja (KO). „Dlaczego temat poszerzenia granic Przemyśla jest ciągle odwlekany, co działa niekorzystnie na jego rozwój?” – pyta radny.
Przypomnijmy, ostatnie poszerzenie granic Przemyśla miało miejsce w 1977 roku. Wówczas jego obszar udało się zwiększyć o jakieś 30 procent. Kolejne próby ekspansji podejmowane były w latach 2007, 2008 i 2009. Chciano przyłączyć do miasta nawet 11 pobliskich sołectw, finalnie udało się to jedynie w kontekście Kruhela Wielkiego... Swego czasu było nawet blisko do tego, by przyłączyć do Przemyśla Krówniki. Większość mieszkańców była tym planom przychylna, jednak Rada Ministrów, do której należą ostateczne decyzje o zmianie granic, była na „nie”. I mimo, że co jakiś czas temat poszerzenia wraca do debaty publicznej, można odnieść wrażenie, że tak naprawdę niespecjalnie posunięto się w tej kwestii do przodu. Czy poszerzenie granic Przemyśla jest nadal realne i czy powołany jeszcze w 2019 Zespół ds. zmiany granic Miasta Przemyśla podjął jakiekolwiek prace, które miałyby stworzyć grunt do działań w tym kierunku? – docieka radny M. Maciołek w złożonej do magistratu interpelacji, w której pada także jeszcze wiele innych istotnych pytań. Jak choćby, jakie kroki urząd miasta podjął w ciągu ostatnich 2 lat, aby przygotować niełatwy proces rozszerzenia granic administracyjnych miasta, jaki jest harmonogram ratusza na najbliższe miesiące w kontekście działań w tej sprawie, kiedy planowane są konsultacje społeczne dla mieszkańców i mieszkańców terenów podmiejskich, którymi miasto byłoby zainteresowane i wreszcie jakie sołectwa bądź obszary gmin ościennych lokalny samorząd uznaje za priorytetowe w kwestii włączenia w granice miasta? Podobne pytania – jak najbardziej zasadne – wybrzmiały już także ze strony radnego R. Kuleja, o czym pisaliśmy między innymi w styczniowym materiale „Przemyśl z jednym biletem na autobus MZK i pociąg? Rozwój usług komunikacyjnych ważnym elementem przymiarek do poszerzenia granic”.
Działania dotyczące poszerzenia granic miejskich samorządów często budzą kontrowersje i opór gmin sąsiednich, co czyni takie procesy długotrwałymi i skomplikowanymi. Dlatego wymagają one zgody społecznej, przeprowadzenia konsultacji z mieszkańcami i ostatecznej zgody Rady Ministrów. Aktywnie dyskutowany w Przemyślu temat poszerzenia traktowany jest jako szansa na rozwój, pozyskanie nowych terenów inwestycyjnych i odwrócenie negatywnych trendów demograficznych. W tym kierunku idzie wiele samorządów, jak choćby Rzeszów, który od lat konsekwentnie powiększa swoje granice. Stolica województwa na terenach przyłączonych zainwestowała już ponad 2,2 miliardy złotych. Czy tą drogą mógłby pójść także Przemyśl? Włodarz miasta Wojciech Bakun w odpowiedzi na pytania postawione przez radnego wyjaśnia, że ze względu na potencjalne korzyści wynikające z poszerzenia granic rozważane są dwie możliwości przebiegu tego procesu: przyłączenie kolejnych sołectw osobno, jedno po drugim, w pierwszej kolejności tych, które są położone bliżej miasta, prowadzenie na ich terenie inwestycji, a następnie przyłączanie kolejnych oraz druga – czyli przyłączenie od razu całej gminy do miasta...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 50% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze