Reklama

Potencjał to za mało. Polemika do tekstu Co się dzieje z Przemyślem?

08/06/2020 14:09

W artykule Co się dzieje z Przemyślem? autorstwa Wiesława Hopa, jest jedno zdanie z którym zgodzę się w całości: - od lat brakuje (Przemyślowi) strategicznej wizji rozwoju, śmiałego spojrzenia w przyszłość, determinacji w dążeniu do postawionych celów i odwagi decydentów. Bo nawet z turystyką nie jest tak dobrze, jak by się mogło wydawać. Znajduję też inne stwierdzenia, z którymi zgodzę się, jednak przytoczenie ich, będzie działało przeciw tezom autora, ale po kolei.

Patriotyczny Przemyśl a gospodarka

Przemyśl to „miasto z wielkimi tradycjami i zasługami dla niepodległości Ojczyzny, dysponujące dużym potencjałem i sprzyjającym rozwojowi, dobrym położeniem geograficznym (…), powinno dawać pracę i świecić coraz jaśniejszym blaskiem, oraz promieniować kulturalnie na całą okolicę” – pisze autor. Przemyśl wielkie tradycje ma, to prawda. Wspomniana waleczność, ale też wielokulturowość i wielowyznaniowość, wynikająca z wielonarodowości mieszkańców zamieszkujących ziemię przemyską i okolicę przez lekko ponad tysiąc lat. Wszak ludwisarze z Kałusza do Przemyśla przyjechali, pobierając tam wcześniej nauki od włoskich i niemieckich mistrzów. Fajki do Przemyśla przywiózł Czech z Pragi, a pierwszy pociąg do Przemyśla przyjechał z Wiednia. Ziemia ta wychowała wybitne postaci różnych narodowości. Wymienić nie sposób, tyle ich było. Nie wystarczy więc tradycje mieć. Trzeba być jeszcze ich świadomym i nie wypierać tej świadomości z osobistej i społecznej obecności w życiu publicznym. Wtedy dopiero można powoływać się na duży potencjał tradycji i móc go wykorzystać dla kultury, tak by „świecić na całą okolicę”, jak chciałby autor. Szukając potencjału powołując się tylko na zasługi dla niepodległości Ojczyzny, to „niecała prawda”, na której nie powstaną nowe wartości, tym bardziej nowe miejsca pracy. Patriotyzm to ważna rzecz, nawet w gospodarce. Jednak dzisiaj firmy są zdecydowanie ponadnarodowe i bardziej pożądaną cechą, jaką cenią zarządzający nimi menadżerowie, jest otwartość na środowisko wielonarodowe. W Przemyślu znajdziemy przynajmniej jeden przykład rodzimej globalnej firmy. Można zapytać jak to funkcjonuje i jakie warunki należy stworzyć, aby ściągnąć do miasta międzynarodowy kapitał i inwestycje. No chyba, że Miasto preferuje tylko polski kapitał ?

 

Reklama

Lokalizacja

Podobnie jest z dobrym położeniem geograficznym, które wynika ze specyficznego usytuowania miasta, na skrzyżowaniu szlaków handlowych, transportowych, migracyjnych i turystycznych. Potencjał więc jest, a świadomość, co z tego może wynikać, już nie bardzo. Pokazał to niestety przełom dwóch kadencji władz miasta - ostatniej i trwającej. Poprzednicy jak i obecnie rządzący nie mają żadnej koncepcji wykorzystania tego atutu Przemyśla dla jego pomyślności. Nawet teraz w czasie epidemii, kiedy logistyka jest jednym z działów gospodarki, który - mówiąc kolokwialnie - „rośnie”. Nie dostrzegają też potrzeby usprawnienia komunikacji i stworzenia centrum przesiadkowego w połączeniach międzynarodowych, krajowych i lokalnych, z uwzględnieniem usprawnienia dostępności miasta dla ruchu turystycznego. 

 

Reklama

Strategiczna turystyka

Proszę nie twierdzić, że „koncepcja rozwoju miasta, która skupia się głównie na rozwoju turystyki, jest lansowana i chyba nadal kontynuowana przez kolejne władze”. Słowo „chyba’ jest tutaj właściwe, bo poza nowym filmem i hasłem promocyjnym wynikającym właśnie z potencjału lokalizacyjnego – „Przemyśl, turystyczne serce wschodu”, wymyślonym rok temu przez przemyską promocję, nic nowego w propagowaniu turystyki nie wydarzyło się. Zatem nie można twierdzić, że „najważniejszą przyczyną obecnych kłopotów Przemyśla” jest obrany kiedyś i kontynuowany dzisiaj kurs na turystykę. Można jednak powiedzieć, że brak konsekwencji w realizacji strategii i w kontynuowaniu zadania pod umowną nawą „Przemyśl, miasto turystyczne”, skutkuje miernymi efektami. Dzisiaj w dodatku zburzonymi przez epidemię koronawirusa. I gdyby obecne władze kontynuowały wspomniany kurs, teraz pracowałyby nad planem ratunkowym dla lokalnej gospodarki turystycznej, a nie tylko nad ulgami w czynszach za lokale miejskie, w opłatach targowych czy odroczeniami podatkowymi. 

 

Reklama

Nowe czasy, nowa strategia

Dzisiaj musi powstać strategia dla Przemyśla w „nowych czasach”, po pandemii. Nie tylko dla turystyki, ale dla rozwoju miasta. Stara straciła na aktualności z dniem wybuchu epidemii koronawirusa. Pana prosty przepis na nowy impuls dla Przemyśla – „budowa basenu, ściągnięcie do miasta jakiejś poważnej fabryki oraz nowej jednostki wojskowej”, to raczej mrzonki lub pobożne życzenie. Nie tylko ze względu na kryzys jaki jest przed nami, ale dlatego, że opiera się na formie „wydaje mi się”, a nie faktycznej analizie, bardzo ogólnie mówiąc, mocnych i słabych stron miasta i mieszkańców. Ta powinna być przeprowadzona z udziałem jak najszerszej reprezentacji lokalnych liderów opinii, przedsiębiorców, mieszkańców i turystów, ogólnie mówiąc interesariuszy. 

 

Reklama

Kryzys zaufania

Tymczasem mieszkańcy Przemyśla - przedsiębiorcy, kupcy, ludzie kultury, naukowcy, przedstawiciele organizacji społecznych, fundacji, przez lata ignorowani przez władze, które nie dotrzymywały składanych obietnic, stracili wiarę w swój głos i w moc swojego działania. Od lat trwa kryzys wiarygodności mieszkańców do władz, oskarżanych o dbanie o własne interesy, a nie obywateli miasta. Ten stan trwa, pomimo zmiany w przemyskim samorządzie, jaka dokonała się 1,5 roku temu. Pomimo haseł na wyborczych banerach - Zmieniamy Przemyśl, Wspólnie dla Przemyśla, Radni Wszystkich Mieszkańców, miastem dalej rządzi „klub swoich”. Z taką różnicą, że skupiony wokół nowego prezydenta. Miało być inaczej – wybieraliśmy lidera ponad podziałami i radnych działających ponad własne interesy. Dalej są swary, kłótnie i niesnaski, w których biorą udział radni ze wszystkich ugrupowań i stowarzyszeń. Dzisiaj, jak nigdy, potrzebna jest zgoda, współpraca i…

 

Reklama

NADZIEJA

…budowana na minimalnych, dających wiarę w powodzenie przesłankach. Tą nadzieją jest udział mieszkańców Przemyśla, mimo wszystko, w budowaniu Planu Rozwoju Lokalnego w ramach programu „Rozwój lokalny”, który zapewnienia pomoc 50 miastom, wyłonionym przez MFiPR. Doradcy Związku Miast Polskich pomogą właściwie ocenić własny potencjał miasta do efektywnego programowania i wdrażania lokalnego planu rozwoju oraz przygotować wysokiej jakości aplikacje grantowe. Przemyśl ma szanse znaleźć się wśród 15 miast, które zostaną potem beneficjantami konkursu grantowego, objętymi stałą pomocą doradczą, która pozwoli na skuteczne wdrożenie opracowanych planów rozwoju. Pod jednym wszakże warunkiem, że plany te będą wynikać z prawdziwej oceny potencjału Przemyśla i powszechnej wśród obywateli świadomości jego posiadania, a plan ten nie jest budowany na polityczne zapotrzebowanie elektoratu głosującego w przyszłych wyborach samorządowych. Chyba, że wszyscy mieszkańcy będą tą grupą docelową, prezydent przyjmie na siebie rolę lidera i stanie się prezydentem wszystkich mieszkańców, a nie tylko tych skupionych wokół „klubu swoich”. Myślę, że to dałoby początkowy impuls do dalszego rozwoju miasta. 

 

Reklama

Kończę swoją polemikę, tym samym zdaniem co Pan swój artykuł. Zdanie to samo, ale jak inny jego potencjał. 


Mariusz Sidor
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ale - niezalogowany 2020-06-08 15:21:38

    Warto ten artykul przeczytac. Naprawde warto,bo mogl go napisac tylko ten kto naprawde kocha to miasto.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    lolek - niezalogowany 2020-06-08 15:23:10

    „Przemyśl ma szanse znaleźć się wśród 15 miast, które zostaną potem beneficjantami konkursu grantowego, objętymi stałą pomocą doradczą, która pozwoli na skuteczne wdrożenie opracowanych planów rozwoju.”Nie ma szans. Komisja Europejska w zeszłym tygodniu otworzyła już drogę do zablokowania środków unijnych samorządom, które przyjęły uchwały antyLGBT. A 40 mln zł, o które stara się Przemyśl, to środki z tzw. funduszy norweskich - od Norwegii, Islandii i Liechtensteinu. Dwa pierwsze kraje są na tematy związane z prawami człowieka i dyskryminacją wyczulone jeszcze bardziej niż kraje UE. I nasz rząd o tym wie. Mając w perspektywie wojnę z UE (o praworządność, strefy LGBT) nie będzie otwierał dodatkowo frontu z krajami EOG będącymi poza Unią.Dlatego już po pierwszej  ocenie wniosków z programu, o którym mowa, okazało się wśród 15 małych i średnich miast, których wnioski oceniono najwyżej i które najprawdopodobniej dostaną zastrzyk (w kwocie ok. 40 mln każdy) zł na powstrzymanie degradacji społeczno-ekonomicznej, nie ma ani jednego samorządu, który przyjął uchwałę anty-LGBT.Przemyśl znalazł się na 16. miejscu. Jeszcze o dziwo robi jakieś ankiety, jeszcze walczy o 40 baniek, jeszcze naiwnie liczy, że ktoś w Warszawie zaryzykuje zmianę listy rankingowej, generującą kolejne konflikty dyplomatyczne z cywilizowanymi krajami Zachodu. Ale tylko idiota uznałby, że samorząd, który tworzy nieprzyjazne. dyskryminujące warunki dla ok. 5% populacji, może zatrzymać wyludnianie się miasta. I nawet PiS nie jest tak głupi, by ryzykować jeszcze jeden konflikt o kasę - już nie tylko z Unią, ale i bogatymi krajami spoza UE...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2020-06-08 18:13:20

    Niegdyś potężne królewskie miasto Przemyśl w XVII wieku czyli kontreformacji opanował rak substancji miejskiej.W mieście jak grzyby po deszczu zaczeły powstawac klasztory reformaci,jezuici karmelici,bonifatrzy i wiele innych,którzy żyli kosztem miasta i na jego rachunek.Całkowicie upadło rzemiosło.Nie było pieniedzy na substancję miejską ale były na klasztory i kościoły.Doszło do tego,ze tylko 1/5 funduszy miejskich miasto miało do swojej dyspozycji a reszta szła na Kościół i jego budowle.Następuje totalny upadek miasta, galopujące wyludnienie.Jedynie ludzie kościoła mają się dobrze a reszta mieszkańców jak może ucieka gdzie pieprz rośnie.W mieście stałym mieszkańcem zostaje głód wcześniej nie znany w murach miasta. Totalny upadek i pozoracja dobroczynnosci  Kościoła dla głodujacych.Miasto zostaje sprzedane za bezcen za wartość jednej wioski w prywatne ręce.Ale mamy szczęście.Przemyśl w wyniku rozbiorow trafia w ręce Austrii.CK Austria likwiduje wszystkie klasztory w mieście a budynki przenosi do substancji miejskiej.Powstają w nich szkoły i inne formy życia gospodarczego,kulturalnego,handlowego.Powstaja liczne stowarzyszenia.Utworzono setki miejsc a później tysiące miejsc pracy za godna płace. Mieszczanie stają się bardzo bogaci. To tutaj  teraz mleka i miodu nie brakowało w życiu mieszczan.A po  I wojnie wraca stare czyli totalna bieda,klasztory,głód,brak pracy . II RP jest dla miasta macochą.Za komuny miasto trwa marzeniami z CK Austrii ale żyje w miarę godnie. A teraz sami widzicie.  Klasztory wszystkie powróciły i mają się bardzo dobrze,Kościoły i Kurie jeszcze lepiej. kościoły ,klasztory,plebanie,kurie odnowione aż kapią od luksusu, Miasto na to stać.Przemyśl miasto zadłużone po same uszy,totalne bezrobocie.Masę mieszkań jak i sklepów pustych z tendencja wzrostową. Rozgarnięci  już wyjechali lub wyprowadzili się na obrzeża. Patologia ogarnia co raz nowe środowiska.Miasto w swoich sprawach nic nie ma do powiedzenia .Rządzone przez podstawionych ludzi koscielnych grup interesu i to wyjatkowo wrzaskliwe obnoszące sie po ulicach z nienatruralnie wielkimi róźańcami lub obrazkami świętych pokazujących kto tu właściwie jest panem a kto niewolnikiem.Dokładnie jest to samo co w XVII wieku czyli zadnej przyszłości jak też wizji a jeżeli sie taka tworzy to tylko urojenia..Módlmy sie więc o powrót CK Austrii co przegoni faryzeuszy i miasto odzyska oddech.godność,dumę i kasę na miejskie potrzeby oraz jego mieszkańców

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama