Powiat przeworski przystąpił do realizacji scalania gruntów w kilku miejscowościach w ramach poddziałania „Wsparcie na inwestycje związane z rozwojem, modernizacją i dostosowywaniem rolnictwa i leśnictwa”. Dzięki temu 35 mln złotych może wpłynąć przez lata na przebudowanie wsi wchodzących w scalenia.
W perspektywie lat 2014–2020 scalenia gruntów są finansowane z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Na województwo podkarpackie przeznaczono środki na blisko 15 tys. hektarów. Powiat przeworski złożył wnioski na 7 miejscowości. Ich nabór trwał do 25 maja br. Decyzje zapadną do końca września br. Aby środki pieniężne zostały wypłacone, rada powiatu musiała[paywall] podjąć uchwały dotyczące upoważnienia Zarządu Powiatu Przeworskiego do wystawienia weksla in blanco.
– Już na dzień dzisiejszy wiemy, które wnioski przeszły, dlatego są podejmowane te uchwały, ponieważ urząd marszałkowski na najbliższej sesji planuje zatwierdzenie i podpisywanie umów, aby wypłacić jeszcze w tym roku środki z tego programu geodetom – poinformował na sesji rady powiatu starosta przeworski Zbigniew Kiszka.
Złożono wnioski na miejscowości: Siedleczka, Rączyna, Bóbrka Kańczucka, Kisielów, Urzejowice, Chałupki – Gorliczyna Szewnia oraz Łopuszka Wielka, jednak na tę ostatnią miejscowość wniosek nie został zakwalifikowany, ponieważ nie zostały wykonane założenia. Powiat przeworski wnioskował do marszałka województwa podkarpackiego o wykonanie założeń bezpłatnie, tak jak w przypadku pozostałych miejscowości. W tym roku nie będzie to jednak możliwe.
Wnioski złożono w sumie na 4 tys. 600 hektarów. Powiat przeworski mógłby pozyskać na te cele 47 mln zł, lecz bez Łopuszki Wielkiej kwota może wynieść 35 mln zł.
Scalenia są finansowane ze środków unijnych i z budżetu państwa. Powiat nie dokłada nic oprócz pracy pracowników.
Uchwały w sprawie upoważnienia Zarządu Powiatu Przeworskiego do wystawienia weksla in blanco zostały podjęte dlatego, że podpisane zostaną umowy tylko z tymi samorządami, które podejmą te uchwały. – To jest zabezpieczenie ewentualnych błędów w ramach scaleń, których do tej pory, mamy doświadczenie, nie było. To jest zabezpieczenie na kwoty udziału tylko środków unijnych. Tam nie są kwoty w całości, bo drugą stroną jest jeszcze budżet państwa – wyjaśnił starosta Zbigniew Kiszka.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze