Rada Powiatu Jarosławskiego przychyliła się do wniosku starosty i podjęła uchwałę o udzieleniu jarosławskiemu PKS 600 tys. zł nieoprocentowanej pożyczki. Kredyt ma pozwolić firmie na przetrwanie trudnej sytuacji. Do tej pory straty pokrywano ze sprzedaży majątku.
Jarosławski PKS jedzie na stratach od dawna. Zastrzyk finansowy w formie pożyczki będzie przeznaczony na bieżące funkcjonowanie firmy. Od 6 lat właścicielem PKS SA w Jarosławiu jest powiat jarosławski, który przejął firmę od Skarbu Państwa. Jej sytuacja od początku była zła, a władze powiatu i kierownictwo firmy, mimo [paywall] zapowiedzi, nie podjęły żadnych działań ratujących samorządowego przewoźnika. O tym, że PKS się nie bilansuje i wyższe od dochodów wydatki trzeba uzupełniać sprzedażą majątku, mówili przedstawiciele poprzedniego Zarządu Powiatu. W tej kadencji jest tak samo. Nachodzące wakacje i związane z nimi zmniejszenie przychodów spółki stawiają ją w dramatycznej sytuacji. Ratunkiem jest pomoc zewnętrzna lub wyprzedaż tego, co jeszcze zostało. Starosta jarosławski Tadeusz Chrzan apelował do radnych o przychylne rozpatrzenie propozycji pożyczki, tłumacząc, że przy koniecznej wymianie taboru rozważana jest możliwość leasingu autobusów. Jeśli spółka całkowicie się wyprzeda, nie będzie mogła z tej formy skorzystać, ponieważ leasing trzeba zabezpieczyć posiadanym majątkiem. Starosta widzi ratunek dla PKS, pod warunkiem, że firma przetrwa trudny okres. Zwiększenie obrotów może przynieść dowóz uczniów, ale spółka musi najpierw wygrać przetargi. Liczy ponadto, że pomogą podjęte z ościennymi powiatami wspólne działania w sferze transportu publicznego. Widzi również szansę w tych podejmowanych wspólnie z prywatnymi przedsiębiorcami. Chociażby w formie wydzierżawiania im nieruchomości należących do PKS.
Wśród radnych można była usłyszeć głosy, że nie powinno się mówić o pożyczce, tylko darowiźnie, bo jeśli nawet firma przetrwa, to i tak nie będzie w stanie tych pieniędzy zwrócić. Decyzję o ratowaniu PKS kwotą 600 tys. jednak podjęto.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.3 prezesów w ciągu kilku miesięcy więc nic dziwnego że nie ma pieniędzy. a to i tak zostanie "przejedzone" przez "elite", a jeszcze niedawno pisaliście że PKS ma zysk. ehhh
Te pieniądze wystarczą na odprawę dla prezesa .To dobra zmiana PiS
Szukajmy dobrego gospodarza a nie pisowskiego szambo nurka
Jeśli bilet na trasie dynów - przemyśl PKS-em około 12 zł ponadto 1 godzinę 30 minut jazdy. To chyba logiczne że każdy wybierze Eurobusa (tańszy i szybszy). Ponad to rozkład jazdy PKS zrobiony tylko pod szkoły. Obserwuję od kilku miesięcy sytuację w PKS Rzeszów, autobusy nowe wygodne (ciepłe przede wszystkim). Bilety w przystępnych cenach - różnica 50 gr często nad busem prywatnej linii. Wcale się nie dziwię że upada.
3 prezesów w ciągu kilku miesięcy więc nic dziwnego że nie ma pieniędzy. a to i tak zostanie "przejedzone" przez "elite", a jeszcze niedawno pisaliście że PKS ma zysk. ehhh
Te pieniądze wystarczą na odprawę dla prezesa .To dobra zmiana PiS
Szukajmy dobrego gospodarza a nie pisowskiego szambo nurka