Reklama

Praca dla 70 osób. W Jarosławiu powstanie nowy zakład

26/10/2016 17:03

Budowa kompletnego zakładu stacji regazyfikacji skroplonego gazu ziemnego powinna się rozpocząć w przyszłym roku. W 2018 r. powinna ruszyć produkcja. Wartość inwestycji wyniesie ponad 25 mln zł. Zakład zatrudni około 70 osób. Taką informację przekazali w poniedziałek, 24 października, prezesi PGNiG i PSG.

Zgodnie z założeniami do końca 2019 roku zakład w Jarosławiu mógłby osiągnąć możliwość produkcji 100 kompletnych stacji regazyfikacji LNG rocznie. Byłby odpowiedzialny również za montaż stacji w kraju. Zatrudniałby ponad 70 osób oraz stwarzał miejsca pracy u kooperantów.

– To ważna historyczna data. Za dwa lata powstanie w Jarosławiu pierwszy w Polsce zakład produkujący stacje regazyfikacji. Nie byłoby tej inwestycji, gdyby nie[paywall] upór i determinacja Anny Schmidt-Rodziewicz, posłanki z tego miasta. Jest ona matką chrzestną tego zamierzenia – mówił Janusz Kowalski, wiceprezes zarządu Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa na konferencji prasowej zorganizowanej w poniedziałek, 24 października, w Jarosławiu.

– W Jarosławiu mamy zaplecze. Dużą bazę i doświadczonych pracowników, których w 2012 roku pozbawiono pracy. Mamy tu kadrę i gazownicze tradycje. W pierwszej kolejności chcemy ich zatrudnić – zaznaczali szefowie Polskiej Spółki Gazownictwa. Jarosław Wróbel, prezes PSG wyjaśniał, że polskie gazownictwo wraca do korzeni. Sieć będzie tworzyć centrala i 17 oddziałów rozmieszczonych w każdym województwie. Uzupełni ją około 170 gazowni. Stacje regazyfikacyjne, które będą budowane w Jarosławiu, zostaną umieszczone w rejonach, gdzie obecnie nie ma sieci gazowej. Są to głównie północne obszary Polski. Regazyfikacja sieciowa wykorzystuje gaz w postaci LNG. W planach stacje mogą trafiać m.in. na Ukrainę. PGNIG już sprzedaje gaz dla mieszkających za wschodnią granicą.

Reklama

Proces inwestycyjny już się rozpoczął. Prezesi zapewniają, że wybrano lokalizację zakładu, jednak na razie nie informują, gdzie powstanie. – W listopadzie rozpoczynamy załatwianie formalności związanych z pozwoleniami. Liczymy, że miejscowe samorządy nie będą tworzyły kłopotów przy wydawaniu zgody na budowę oraz pomogą nam w sprawach dotyczących dostosowania rynku pracy do potrzeb – tłumaczył Tomasz Blacharski z zarządu PSG.

Na konferencji przypomniano również o reaktywacji bądź uruchomieniu od 1 stycznia przyszłego roku gazowni lub punktów dystrybucyjnych w Jarosławiu, Lubaczowie, Radymnie, Przeworsku i Dynowie.

Reklama

Błękitne paliwo

– Jestem zdeterminowana, by sprawę doprowadzić do końca. Zrobię wszystko, by zakład powstał zgodnie z planami. Działania PGNiG i PSG to uratowanie około 1,3 tys. miejsc pracy w naszym regionie. Tworzenie nowych. To ważne, by decydować o naszych sprawach tutaj, na miejscu. Dążyć do zrównoważonego rozwoju opierającego się również na mniejszych miejscowościach, a nie wspieraniu tylko aglomeracji – zapewniała A. Schmidt-Rodziewicz.

– To nie są plany, tylko rzeczywiste, już podjęte decyzje – zapewniał J. Kowalski.

Uruchomiony za niecałe dwa lata zakład będzie wytwarzał stacje montowane w całej Polsce, a w zamierzeniu eksportowane do krajów sąsiednich. Reaktywacja gazowni to, według zapewnień przedstawicieli spółek gazowniczych, uratowanie miejsc pracy w regionie, stworzenie nowych i zapewnienie ciągłych dostaw błękitnego paliwa do mieszkańców regionu przemyskiego, który jest zgazyfikowany w 94 procentach.
erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    m - niezalogowany 2016-10-31 21:41:51

    mm

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    m - niezalogowany 2016-10-31 21:42:18

    mm

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości