„Pomoc społeczna się wykrwawia” – pod tym hasłem odbył się trzeci etap protestu pracowników socjalnych z całej Polski. Przyłączyli się do niego przedstawiciele MOPS-ów i GOPS-ów z naszego regionu. – Zarabiamy mniej niż wypłacamy naszym podopiecznym – mówią.
– Chcemy rozmawiać i negocjować. Nie chcemy sparaliżować pracy ośrodków, dlatego na razie protest przybiera mniej radykalne formy. Ale jeśli nie przyniosą one skutku, w końcu je zaostrzymy – mówią pracownicy socjalni.
To, co ich najbardziej oburza, to [paywall]milczenie ze strony minister rodziny, pracy i spraw społecznych. – Pani minister odsyła nas do samorządów, ale wysokość wynagrodzenia zasadniczego i dodatku za pracę w terenie ustala ministerstwo – mówi Izabela Domszy, pracownik MOPS w Przemyślu i członek zakładowej „Solidarności”.
W tej sprawie związki zawodowe połączyły się i utworzyły ogólnopolski komitet protestacyjny. Lista postulatów jest długa. Oprócz podwyżki wynagrodzenia o 1000 zł brutto, domagają się m.in. zapewnienia zwrotu kosztów dojazdu do miejsc wykonywania czynności służbowych oraz płatnego urlopu na poratowanie zdrowia. Dla pracowników DPS-ów żądają dodatek za pracę nocną w wysokości 40 proc. minimalnej stawki godzinowej.
„Przelejcie krew w słusznej sprawie”
W piątek, 25 stycznia, pracownicy socjalni w całym kraju dołączyli do akcji „Pomoc społeczna się wykrwawia”. Kto mógł, poszedł oddać krew, pozostali wzięli urlopy na żądanie. – Na 131 zatrudnionych, w pracy tego dnia nie było 65 osób – mówi Małgorzata Dyjak, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Pomocy Społecznej „Razem” w MOPS Przemyśl.
– Ośrodek cały czas funkcjonował, nie chcemy paraliżować jego pracy, ale chcemy, żeby ktoś w końcu zwrócił uwagę na nas. Chcemy, żeby nasz zawód był szanowany i godnie wynagradzany. Lubimy naszą pracę, mimo że jest ona ciężka, a często także niebezpieczna, bo wchodzimy w różne środowiska – dodaje Sabina Skubisz, zastępca przewodniczącej związku zawodowego „Razem”.
– Obowiązków ciągle nam przybywa. Są zadania w ramach „500 plus”, w ramach programu „Czyste powietrze”, są interwencje i zdarzenia losowe. Wszędzie tam pojawia się pracownik socjalny. Nasze wynagrodzenie jest od lat na tym samym poziomie i dochodzi już do takich sytuacji, że zarabiamy mniej niż wypłacamy naszym podopiecznym – zaznacza Barbara Kiełtyka z przemyskiego MOPS.
Do tej formy protestu dołączyli także pracownicy z ośrodków opieki społecznej m.in. z Radymna, Pawłosiowa, Jarosławia, czy Przeworska. To trzecia odsłona akcji protestacyjnej. W październiku w Warszawie odbyła się pikieta, a w listopadzie trwał „Czarny tydzień”, podczas którego pracownicy chodzi ubrani na czarno oraz ze specjalnymi plakietkami.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Niewolnicza praca jest u nas w cenie.To dotyczy praktycznie całego narodu.Uczona nazwa to wykluczenie finansowe społeczeństwa praktykowane u populistów.Co innego osoby będące na tzw orbicie.Tam astronomiczne wynagrodzenia nawet dla sekretarek.Tam się buduje potężne biznesy na kontrolowanej biedzie narodu umiejętnie kierowanej.Ostatnie wielkie afery bankowe a także zamiary budowlane w stolicy o tym wybitnie świadczą.
a ile zarabiaja prezesi mopsow? obiad chyba 8,5zl w tym oplata dowozu.... glonojady prezesa banku chyba by nie najadly sie
„Pomoc społeczna się wykrwawia” - oj w Przemyślu to chyba nie jest tak źle, patrząc na zakupy byłego dyrektora MOPS w Przemyślu. Krew mu chyba nie leciała jak kupował fotel dla "gracza" :) Pewnie nikt z pracowników MOPS'u nikt nie widział co ten człowiek kupuje. Zarabiamy mniej niż wypłacamy naszym podopiecznym... zawsze możecie zrezygnować z pracy i zmienić na lepszą. Polecam własną działalność gospodarczą.
Własną działalność gospodarczą to prowadzą niektórzy podopieczni MOPS-u, wykazując zero dochodu, nadal korzystają z pomocy państwa i śmieją się innym biednym ludziom w twarz.
Pan Prezes był z "dobrej zmiany"A wszystko co dobre zawsze się kończy.I tak Pan Prezes też sie skończył a w zasadzie został wykończony.Kto to widział,by interesować się co robia Prezesi "dobrej zmiany".Całkowity brak zaufania.Może teraz Pan Prezes nie będzie z "dobrej zmiany" i może byc naprawdę dobrze dla podopiecznych.
Pierwszy raz słyszę o prezesie MOPS . O oświadczenia majątkowe dyrektorów czy kierowników na każdym BIP.
Jaka to działalność przynosi, takie duże dochody? Chyba kombinowana, gdzie wykazuje się zerowe dochody do urzędu skarbowego a posiadane majątki: domy i samochody, przepisuje się na rodzinę.
Niewolnicza praca jest u nas w cenie.To dotyczy praktycznie całego narodu.Uczona nazwa to wykluczenie finansowe społeczeństwa praktykowane u populistów.Co innego osoby będące na tzw orbicie.Tam astronomiczne wynagrodzenia nawet dla sekretarek.Tam się buduje potężne biznesy na kontrolowanej biedzie narodu umiejętnie kierowanej.Ostatnie wielkie afery bankowe a także zamiary budowlane w stolicy o tym wybitnie świadczą.
a ile zarabiaja prezesi mopsow? obiad chyba 8,5zl w tym oplata dowozu.... glonojady prezesa banku chyba by nie najadly sie