Reklama

Pralnia niezgody – konflikt mieszkańców bloku przy Hoffmanowej

16/09/2015 12:21

Z zewnątrz „dziewiątka” przy ulicy Hoffmanowej prezentuje się całkiem, całkiem. Blok ma odnowioną elewację, dobrze dobraną kolorystykę, nowe drzwi do klatek, zadbane chodniki i zieleńce. To na zewnątrz, bo wewnątrz bloku wśród mieszkańców, członków wspólnoty, narasta konflikt.

Musi to być poważny konflikt, skoro do redakcji zgłosili się państwo P. z prośbą o interwencję. Rzecz polega na tym, że w czerwcu zmienił się zarząd wspólnoty i pan P. przestał być jej prezesem. Nowy zarząd pomieszczenie, w którym kiedyś była pralnia, a za poprzedniego zarządu suszarnia, zaadaptował na salę zebrań dla wspólnoty. Państwo P. uznali, że jeżeli do tej pory była tam suszarnia, to dalej powinna być i z końcem lipca napisali w tej sprawie pismo do administratora[paywall]  Wspólnoty Mieszkaniowej przy ulicy Hoffmanowej 9 – Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej w Przemyślu, która jest. Jako jednego z argumentów użyli osobistej sytuacji. „Nadmieniamy, że nasza córka opiekuje się ciężko chorym, rocznym dzieckiem, które wymaga sterylnych warunków bytowych. Ubranka dziecka są kilka razy dziennie prane i suszone i nie ma fizycznej możliwości, aby mogły być suszone w łazience” – napisali w liście.

Reklama
Na spotkaniu z czwórką sygnatariuszy tego pisma przedstawili oni swoje racje. Powołując się na artykuł 12 ustawy o własności lokali, domagali się swobodnego dostępu do pomieszczenia, w którym do niedawna była suszarnia. Tłumaczyli, że ona jest im potrzebna tylko w okresie zimowym i gotowi są nie korzystać z suszarni w czasie, kiedy planowane są tam zebrania wspólnoty. Przyznać trzeba, że wtedy brzmiało to przekonywająco. 

Druga strona

Chcąc poznać stanowisko nowego zarządu wspólnoty w czwartek, 10 września, spotkałem się z jego członkami i kilkoma lokatorami w biurze wspólnoty. Najpierw usłyszałem długą listę zarzutów pod adresem starego zarządu. Nieprawidłowości w fakturach i rozliczeniach, nepotyzm i szarogęsienie się starego prezesa, pana P. Mieszkańcy tłumaczyli, że konflikt trwa już długo, od czasu, kiedy pan P. przeforsował wybijanie dziur na wywietrzniki w kuchniach. Wtedy kilkoro lokatorów nie zgodziło się i sprawa trafiła do sądu. Pytani o twarde dowody, na których podstawie wysuwają oskarżenia, wyjaśnili, że niestety takich nie mają, ale gdyby pogrzebać dobrze w papierach... Natomiast na pytanie o zamkniętą suszarnię wyjaśnili, dlaczego podjęli decyzję negatywną. – Zapytano mieszkańców, czy wyrażają zgodę na wykorzystywanie pomieszczenia jako suszarnię. Trzydziestu pięciu (zdecydowana większość) nie wyraziło zgody, co poświadczyli podpisami na liście. Jednym z argumentów na „nie” było to, że pomieszczenie nie ma wentylacji, co grozi zawilgoceniem. A ponadto to poprzedni zarząd zlikwidował suszarnię. 


fot.Jacek Szwic
Podczas spotkania z członkami nowego zarządu i lokatorami padło wiele zarzutów pod adresem pana P.

Reklama

Coś tu brzydko pachnie

Właściwie na tym mógłbym zakończyć tę historię, pozostawiając rozstrzygnięcie konfliktu na przykład sądowi. Jednak podczas przeglądania dokumentów zacząłem podejrzewać, że państwo P. próbowali mnie oszukać. Porównując ksero pisma dostarczonego do redakcji, które podpisało dziewięć osób z oryginałem, jaki za pośrednictwem PGM dotarł do zarządu wspólnoty, znalazłem sporo różnic. Pod pismem do zarządu podpisało się tylko osiem osób. Inny był układ wierszy i czcionka. Ponadto na pieczątce z datownikiem, potwierdzającej wpłynięcie pisma do sekretariatu PGM, jest odręcznie wpisana liczba dziennika. Natomiast na kserokopii pisma, dostarczonej mi przez P., jest pieczątka z jakąś parafką, ale nie ma liczby dziennika. Nie jestem specjalistą od fałszerstw, ale to drugie pismo wydaje mi się spreparowane, a to podważa wiarygodność jego autorów.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Piter - niezalogowany 2015-09-16 12:59:28

    Prawie jak Alternatywy 4 :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dw - niezalogowany 2015-09-16 13:40:06

    Podpis do zdjęcia: "Państwo P. .. itd. POKAZUJĄ", a nie "pokazuje". Dziękuję. Do widzenia :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kasander - niezalogowany 2015-09-16 15:05:08

    >zmienił się zarząd wspólnoty i pan P. przestał być jej prezesem<W zarządach wspólnot nie ma żadnych prezesów!Zarząd to organ kolegialny, wszyscy członkowie zarządu są równi.>Państwo P.... z końcem lipca napisali w tej sprawie pismo do administratora <A co ma administrator do tego? We wspólnocie "rządzą" właściciele a nie jakiś administrator. Jeżeli już pisma to do zarządu a nie administratora.Ale to tak jest w tych wspólnotach w których właściciele nie dorośli do swojej roli i jak widać nawet siebie nazywają lokatorami a nie właścicielami.Takie rzeczy jak sposoby korzystania z pomieszczeń wspólnych (pralnie suszarnie itp) ustalają sami właściciele podejmując odpowiednią uchwałę a nie administrator czy jakiś prezes itp. pyskówki w piwnicy. Komu nie pasuje może wtedy zaskarżyć do sądu (w Przemyślu nie radzę!) i przedstawić swoje argumenty.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości