– Nie rozumiemy, dlaczego mamy płacić za skorzystanie z ubikacji, skoro miasto pobiera od nas opłaty targowe i to niemałe. Kiedyś sobie to dokładnie policzyłam i wyszło mi, że za samo skorzystanie z WC płacę miesięcznie pięćdziesiąt złotych! A przecież to jest nasz zakład pracy, w żadnym nie słyszałam, aby pracownicy musieli płacić za skorzystanie z toalety – skarży się jedna z kobiet handlujących na Zielonym Rynku w Przemyślu.
Wtórują jej inni, bo uważają, że to skandal, aby nie było darmowej toalety dla pracujących na „zieleniaku”. – Osoby handlujące na Zielonym Rynku, które prowadzą działalność gospodarczą, nie posiadają przywileju korzystania z darmowego WC. Wciąż pytamy jeden drugiego, kto odpowiada za zaistniałą sytuację? Absurdem jest, że taki przywilej posiadają tylko pracownicy zarządzający zieleniakiem. W żadnym zakładzie pracy nie ma płatnej toalety, tylko nasz, przemyski Zielony Rynek jest wyjątkiem – denerwują się handlujący[paywall].
– Wielokrotnie pytaliśmy, czy jest szansa, aby znieść dla handlujących opłatę za skorzystanie z ubikacji. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Nie mamy więc wyjścia: o tak błahej, ale dla nas ważnej sprawie musimy rozmawiać z odpowiedzialnymi instytucjami poprzez gazetę. Może tą drogą uda się nam czegokolwiek dowiedzieć– uważają.
Sprawę odpłatności za toaletę na Zielonym Rynku wiele razy próbowali rozwiązać członkowie Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej. Bez rezultatu.
– Kiedyś było za darmo. Od kilku lat każdy handlujący musi płacić za tę wizytę złotówkę. To nie jest w porządku. Toczyliśmy swego czasu prawdziwą batalię o darmowe WC dla osób, które mają stałe punkty na Zielonym Rynku i podpisane umowy z miastem. Niedawno otrzymaliśmy odpowiedź na naszą prośbę o zniesienie opłaty targowej wzorem innych miast w Polsce. Przewodnicząca Rady Miasta Przemyśla napisała, że ze względów ekonomicznych jest to niemożliwe. To może przynajmniej, znosząc opłatę za korzystanie z toalety, nieco odciążyliby handlujących – uważa prezes PKK Ryszard Miłoszewski.
Odpłatność za szalety na Zielonym Rynku wynika wprost z uchwały rady miejskiej w sprawie regulaminu tego targowiska, podjętej w maju 2014 r. Podobny zapis znajdował się także w poprzednim regulaminie, obowiązującym od 2004 r.
– Nie jest to więc pomysł z ostatnich miesięcy. Opłaty wiążą się oczywiście z koniecznością utrzymania obsługi, zakupem środków czystości i tym podobnymi sprawami. Niemniej jednak prezydent Robert Choma chce zaproponować radzie miasta zmianę uchwały w tej części, oczywiście po oszacowaniu wspomnianych kosztów – wyjaśnił rzecznik przemyskiego magistratu Witold Wołczyk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.może sie"zlituje'i pokaże że ma gest,o wielki ,o mocarny prosimy...
żenada , jak zwykle poznajmy litość najwspanialszego prezydenta CHomy. pracownicy wreśćie zrobią co muszą za darmo. hahaha
Błagamy Cię Chomo o darmowy kibel! Zlituj sie nad biednymi mieszkańcami Przemyśla.
Ja myślę, że najpierw powinien zatrudnić pełnomocnika do zarządzania tym przybytkiem.
módlmy się , aby wielki CHOMA w najbliższym czasie podał się do dymisji , albowiem huj strzeli to miasto!!! AMEN
Przydałyby się dla osób handlujących choćby jakieś zniżki. jeśli nie toaleta bezpłatna (bo w końcu korzystając zużywają wodę, mydło, papier, a pracodawcą nie jest przecież miasto) to może choćby np. wejściówki z dużym rabatem, aby rzeczywiście z przywilejów korzystały odpowiednie osoby.
zakladajcie pampersy i bedzie po problemie:):)
może sie"zlituje'i pokaże że ma gest,o wielki ,o mocarny prosimy...
żenada , jak zwykle poznajmy litość najwspanialszego prezydenta CHomy. pracownicy wreśćie zrobią co muszą za darmo. hahaha
Błagamy Cię Chomo o darmowy kibel! Zlituj sie nad biednymi mieszkańcami Przemyśla.