Dla wielu to kultowe, wręcz magiczne miejsce. Pracownia plastyczna w piwnicach bloku przy ul. Borelowskiego 9 w Przemyślu, działająca pod auspicjami Młodzieżowego Domu Kultury, ma zostać przeniesiona przez szefostwo tej placówki do jej głównej siedziby przy ulicy św. Józefa. Rodzice dzieci, ale i całe zastępy osób, które się tam „wychowały”, są zdecydowanie przeciwni tej decyzji.
Wiele osób jest oburzonych tą decyzją. Napisali do władz miasta. Obecnie wciąż zbierają podpisy pod specjalną petycją. Mają ich już ponad 200[paywall].
„Drogi Panie Prezydencie. Jestem grafikiem komputerowym. Zajmuję się tą profesją od 2007, a od 2015 prowadzę z sukcesem własną firmę. Całe dzieciństwo i młodość spędziłam w Przemyślu (lata 1983 – 1999). Jestem wychowanką Pracowni Plastycznej MDK przy ul. Borelowskiego 9, prowadzonej wówczas przez panią Barbarę Torbę. Niedawno dowiedziałam się o planowanej likwidacji pracowni przez dyrektora MDK. Jest to bardzo zasmucająca wiadomość. Ta pracownia ukształtowała moją wrażliwość. Miała ogromny wpływ na to, gdzie teraz jestem (...). Uważam, że zamykanie tego typu placówek wpłynie wyłącznie na szkodę lokalnej młodzieży, a śmiem twierdzić i na szkodę całego miasta. Znam wiele osób w moim wieku, które uczęszczały do pracowni, a obecnie zajmują się albo fotografią, albo konserwacją sztuki, albo innymi dziedzinami nauki. Piastują wysokie stanowiska. Mimo że porozrzucani jesteśmy od Warszawy, po Kraków, a nawet Dublin, nikt nie zapomina swoich korzeni. Lata spędzone w pracowni to niesamowite wspomnienia. Wspomnienia przyjaźni, które tam się zawiązały i trwają do dziś, jak i wspomnienia o niesamowitych nauczycielach (...). Mam nadzieję, że obecna młodzież będzie mieć podobną szansę (...)” – to fragment jednego z kilku listów, które trafiły na biurko prezydenta miasta Przemyśla Wojciecha Bakuna. Listu, którego nadawcą była pani Maja Ignaczewska.

fot.ze zbiorów własnych
Pracownia przy ul. Borelowskiego 9 ma prawie 150 metrów kwadratowych, są tam trzy pomieszczenia. Zdaniem Aldony Hausman można tam spokojnie prowadzić z dziećmi przeróżne zajęcia. Przychodzą grupy młodzieży, które przygotowują się na studia plastyczne.
Zajęcia w pracowni plastycznej przy ul. Borelowskiego 9 w Przemyślu prowadzą panie Hausman. Pani Aldona – plastyczne, jej siostra – z rękodzieła. –Może zabrzmi to nieco zarozumiale, ale jestem fachowcem od tego typu zajęć. Tam jest prawie 150 metrów kwadratowych, trzy pomieszczenia. Możemy tam spokojnie prowadzić z dziećmi przeróżne zajęcia. Są grupy młodzieży, które przygotowują się na studia plastyczne. W MDK-u nie ma takich warunków. Nie będę mogła tych osób przyjąć. Byłabym nieuczciwa, gdybym im powiedziała, że ich do tego przygotuję. Taka młodzież przychodziła tam przez 30 lat. Zostali architektami, artystami plastykami, a nawet... lekarzami – śmieje się Aldona Hausman. – Przechodząc do budynku MDK-u, będziemy miały bardzo ograniczone możliwości. Tam warunki lokalowe są dobre. Pomieszczenia są odmalowane. Są wymienione okna, jest wstawiona drabinka na wyjście ewakuacyjne, są zamontowane czujniki dymu i światła awaryjne – wyliczyła.
– Na Borelowskiego warunki lokalowe nie są dobre. Uważam, że w dwudziestym pierwszym wieku powinny być trochę lepsze od tych w piwnicy. Jestem przecież odpowiedzialny za bezpieczeństwo tych dzieci. A mam co do tego poważne wątpliwości. Druga kwestia to sprawy organizacyjne. Gdyby tam pozostawić tę pracownię, pomieszczenia w MDK-u byłyby niewykorzystywane. Zapewniam, że w organizacji zajęć plastycznych kompletnie nic się nie zmieni. Nie będzie żadnych dodatkowych utrudnień. A nam pozwoli to na znacznie lepszy nadzór – podsumował.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jeżeli takie magiczne miejsca mają odejść w zapomnienie - to jest to skandalem!
Z tego co można przeczytac miejsce nie jest likwidowane, a tylko.przenoszone do budynku MDKu z dużymi oknami odobrym naslonecznieniu. Kazdy teraz szuka oszczedności, ale pracownia dla dzieci zostaje
Do kultowego miejsca trzeba czasem dołożyć. I proszę nie mówić o rachunku ekonomicznym bo to w tym przypadku śmieszne. Do kościoła lud i władza partyjną też dokłada.
Gdzie są wszyscy guru gier, kiedy ich potrzebujesz, dajcie spokój, potrzebujemy waszej pomocy. https://basketballlegendspro.com
Pan dyrektor MDK tak wszystko powoli przenosi lub likwiduje.
Pan dyrektor tylko powoli wszystko likwiduje ... wstyd,żeby przenosić tak kultowe miejsce!
Jeżeli takie magiczne miejsca mają odejść w zapomnienie - to jest to skandalem!
Z tego co można przeczytac miejsce nie jest likwidowane, a tylko.przenoszone do budynku MDKu z dużymi oknami odobrym naslonecznieniu. Kazdy teraz szuka oszczedności, ale pracownia dla dzieci zostaje
Do kultowego miejsca trzeba czasem dołożyć. I proszę nie mówić o rachunku ekonomicznym bo to w tym przypadku śmieszne. Do kościoła lud i władza partyjną też dokłada.