Reklama

Przemyscy koszykarze wreszcie się przełamali

Szczęśliwie czy nie, ważne, iż po fatalnej serii pięciu z rzędu porażek, koszykarze AZS PWSW MCS Daniel przełamali się. Dzięki bardzo dobrej II połowie meczu pokonali na wyjeździe outsidera II-ligowej tabeli, Zagłębie Sosnowiec, które trenuje znakomicie znany w Przemyślu Tomasz Służałek.

19 i 20 listopada br. rozgrywana jest 10. kolejka II-ligowych spotkań. Wygrana przemyślan w Sosnowcu wisiała na włosku do ostatnich sekund. Wszystko przez bardzo nierówną dyspozycję w trakcie spotkania. I to zarówno w ofensywie, jak i defensywie, dzięki której ostatecznie sięgnęli po komplet punktów. O pierwszych 20 minutach nie ma się nawet co za wiele rozwodzić, bo ze strony gości wyglądała dramatycznie.  W 19. min przewaga sosnowiczan była największa w tym spotkaniu, bo sięgnęła aż 15 punktów – 35:20 po „trójce” Jurczyńskiego. Nie ma co owijać w bawełnę: wyglądało to tragicznie. Na szczęście nieco wiary wlały ostatnie sekundy I połowy, które przyjezdni wygrali 2:6 i schodzili do szatni przy 11 punktach straty (37:26).
Na II połowę wyszedł zupełnie inny zespół. Przede wszystkim w grze defensywnej. Tam podopieczni Macieja Milana postanowili poszukać klucza do odwrócenia czarnego scenariusza i właśnie tam go znaleźli. A że poprawili znacznie zachowanie pod atakowaną tablicą, szukali z znajdowali dobre pozycje, nie popełniali aż tylu prostych strat (13 w I połowie, 6 w II połowie), to i obraz gry z minuty ma minutę ulegał zmianie. Po 30 minutach było 44:42. Bardzo dobrą dyspozycję przemyślanie przelali i na początek ostatniej ćwiartki. Punkty Płocicy i Piotra Pandury, celny rzut wolny Witolda Kuriańczyka sprawił, że w 34. min AZS PWSW MCS Daniel wyszedł na prowadzenie 44:49. Jak nietrudno obliczyć, 9-minutowy fragment między 25. a 34. min przemyślanie wygrali aż 0:16! Wydawało się, że outsider nie podniesie się już z kolan. A jednak! Sosnowiczanie ponownie zawierzyli swojej najmocniejszej broni tego dnia, czyli rzutom za 3 pkt i o mały włos nie sięgnęliby po wymarzony triumf. W 37. min po raz czwarty w ten sposób trafił Balcerzak, odzyskując dla swojego zespołu prowadzenie 52:49. Na 48 s przed końcem także po raz czwarty zza łuku użądlił Jurczyński i było 55:52. Finalne słowo należało na szczęście do przemyślan. Na 30 s „trójką” wyrównał (55:55) Piotr Pandura. Akcja Zagłębia, kończona przez Pawła Wołka-Jankowskiego, była nieudana, piłkę zebrał Grzegorz Płocica i sam na 11 s przed syreną pogrążył sosnowiczan celnym rzutem na wagę bardzo ważnej wygranej.

Zagłębie Sosnowiec – AZS PWSW MCS Daniel Przemyśl 55:57 (19:14, 18:12, 7:16, 11:15)
Punkty: P. Jurczyński 18 (4x3), N. Kowalski 15 (1x3), M. Balcerzak 12 (4x3), M. Kantarowski 4, P. Wołk-Jankowski 4, T. Wroza 2, M. Kuboszek 0 (Z); G. Płocica 19 (2x3), A. Mikołajko 14, P. Pandura 12 (2x3), W. Majka 6, W. Kuriańczyk 4, C. Gumiński 2, K. Strzępek 0 (MCS Daniel).
Sędziowali: Marcin Gandor (Katowice) i Wojciech Majcherowicz (Kraków). Widzów: 100.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości