Reklama

Przemyscy kupcy pamiętali o dzieciach

01/06/2016 12:30

Nie ma chyba dziecka, które nie chciałoby obchodzić swojego święta przypadającego 1 czerwca. W ubiegłą niedzielę obok hotelu Accademia w Przemyślu z trzydniowym wyprzedzeniem odbył się Dzień Dziecka dedykowany dzieciom niepełnosprawnym i z rodzin potrzebujących pomocy.

Imprezę już po raz trzeci zorganizowali: Przemyska Kongregacja Kupiecka przy współudziale Komendy Ochotniczych Hufców Pracy w Przemyślu, Hotelu Accademia i Centrum Edukacji „Baza” oraz przemyski oddział Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Przygotowano bogaty i różnorodny program, tak aby każde dziecko znalazło w nim coś dla siebie. Chętni mogli sprawdzić celność oka na wirtualnej strzelnicy urządzonej przez myśliwych z Polskiego Związku Łowieckiego albo[paywall] stanąć w szranki z zakutym w zbroję rycerzem. Dla najsprawniejszych był tor przeszkód. Wszystkie dzieci biorące udział w konkursach i zawodach otrzymywały nagrody, ponadto wolontariusze częstowali dzieci cukierkami, ciastkami i napojami. W imprezę dla dzieci włączyły się służby mundurowe: Straż Pożarna, celnicy, pogranicznicy, Straż Miejska, Straż Ochrony Kolei i policja, które zaprezentowały swój sprzęt. Ratownicy medyczni uczyli dzieci, jak należy fachowo udzielać pierwszej pomocy. Na zaimprowizowanej scenie wystąpiły zespoły: Szkoły Tańca A-Z, Pieśni i Tańca „Przemyśl”, Studia Baletowego Galiny Koval, a poza programem z wierszykiem lub piosenką wystąpić mogło każde dziecko. Nie zabrakło tradycyjnych dmuchańców i zjeżdżalni, a na niewielkim padoku dzieci mogły zakosztować jazdy konnej. Dzień dziecka to nie tylko zabawy i gry, ale przede wszystkim prezenty, na które czeka każde dziecko, dlatego organizatorzy przygotowali dwieście pięćdziesiąt paczek, które dostały zaproszone dzieciaki. Podsumowując, najmłodsi mieli parę godzin dobrej zabawy, za którą powinni być wdzięczni organizatorom, sponsorom i wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania tej imprezy.


J.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    hmmm - niezalogowany 2016-06-01 13:09:04

    Bardzo udana impreza. Muszę niestety dodać łyżkę dziegciu do całej beczki miodu - mianowicie totalnym burakiem okazał się woźnica fasiąga, któremu wpadł do pustego łba dziwaczny pomysł przewożenia niektórych uczestników imprezy po nowej ścieżce rowerowej nad Sanem, i który na zwróconą mu przez rowerzystę uwagę, że łamie przepisy, zaczął drzeć mordę, zamiast skulić po sobie uszy i przeprosić za swój niecny czyn. Co gorsza do pyszczenia dołączyli też pasażerowie. Gratuluję głupoty i braku wyobraźni oraz stwarzania niebezpieczeństwa na ścieżce rowerowej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama