Reklama

Przemyski Sing-Sing przy ul. Rokitniańskiej

04/05/2020 13:06

W stanie Nowy Jork, nad brzegiem rzeki Hudson, od 1826 roku istnieje więzienie Sing Sing o maksymalnie zaostrzonym rygorze. Bunty więźniów w amerykańskich kryminałach były i są objawem wcale nierzadkim, a kończą się zwykle tragicznie. Oczywiście największe konsekwencje ponoszą osadzeni przestępcy. W okresie międzywojennym istniało w Polsce kilka zakładów penitencjarnych dla bardzo groźnych przestępców, np. w Łysej Górze, Tarnowie, Świętym Krzyżu, we Wronkach, Lwowie (Brygidki), a także w Przemyślu.

W omawianym czasie niektórzy przestępcy mieli swoje organizacje, a nawet słynne na całą Europę „uniwersytety”. Rozpalali oni masową wyobraźnię w społeczeństwie. Powstawały legendy m.in. o kasiarzach – lordach świata przestępczego, wśród których najsłynniejszy był Szpicbródka (Stanisław Cichocki) – mężczyzna przystojny, a na dodatek poliglota. Ta grupa kryminalistów stanowiła w więzieniu specyficzną arystokrację. Podczas trwania głośnych procesów krajowe wydarzenia schodziły na dalszy plan.  

Przemyskie więzienie

W sierpniu 1934 roku[paywall] (nr 34) w Tajnym Detektywie (ilustrowany tygodnik kryminalno-sądowy) ukazał się artykuł pt. „Przemyskie Sing-Sing przy ul. Rokitniańskiej” (powstał w latach 1877 – 1880). Siedzieli tam skazańcy z różnymi wyrokami, tj. mordercy, złodzieje, oszuści, zboczeńcy, gwałciciele, awanturnicy itp. Zapewne gazeta ta uznała, że ten zakład karny jest godny nazwy sławnego więzienia w USA. Na dodatek zamieściła ona na swych łamach fotografie 12 najgroźniejszych przestępców. W ten sposób ich podobizny i nazwiska stały się znane w całej przedwojennej Polsce.  

Reklama

Bunt w kryminale

W czasie wydawania kolacji na korytarzu więziennym jeden z kryminalistów wszczął awanturę ze strażnikiem o zbyt małą ilość skwarków, którą dostał jako omastę obiadową. Zawadiaka zaczął się awanturować. Natychmiast zjawił się naczelnik i zbadawszy sprawę, zarządził zamknięcie go w ciemnicy. Inni więźniowie bardzo szybko zorientowali się w sytuacji, wtedy zaczęli walić krzesłami o drzwi i krzyczeć, by oddać im Wasyłyka. Wtedy w celach wybuchały pożary. Palono sienniki. Do akcji ruszyli strażnicy. Drzwi jednak nie można było otworzyć, gdyż od wewnątrz je zabarykadowano. W ciągu kilku minut zamieszki ogarnęły całe więzienie. Sytuacja stawała się coraz groźniejsza. Pertraktacje nic nie dawały. Sytuacja ta trwała niemal dwa dni.

Tłumienie rewolty

Wkraczająca do akcji policja musiała się wycofać, bo została obrzucona cegłami i kamieniami. Zachodziło podejrzenie, że awanturnicy mogą mieć rewolwery. Dyrektor więzienia dał zezwolenie strażakom zalania wodą wszystkich cel. Uczyniono to przy pomocy parowej sikawki. Choć osadzeni chronili się po kątach, to jednak atakowali zbliżającą się służbę porządkową. W końcu opanowano sytuację, obezwładniając kryminalistów, chociaż wielu z nich posiadało noże.

Reklama

Ukaranie buntowników

Kilka dni później w sądzie grodzkim przy ul. Jagiellońskiej odbyła się rozprawa przeciwko 19 sprawcom burdy więziennej, którym dołożono dodatkowe kary. Na ławie oskarżonych zasiedli „najwybitniejsi” reprezentanci świata przestępczego. Sędzia Krynicki wszystkich przestępców skazał na kary od 1 do 8 miesięcy więzienia. Druga grupa wyselekcjonowanych kryminalistów – najbardziej niebezpieczna – uwidoczniona na zbiorowej fotografii Tajnego Detektywa, stanęła przed Temidą w późniejszym czasie. Na tym się jednak nie skończyło.

Karcer

Najgroźniejszych przestępców umieszczono w „czyśćcu”, gdzie siedzieli w ciasnych separatkach. W czterech ścianach, z wysoko umieszczonym oknem, nic prócz pryczy i kubła (sracza). Nie wolno im było pisać listów do rodzin i otrzymywać żadnych przesyłek, kupować za własne pieniądze żywnośi, korzystać ze spacernika. Taka sytuacja utrzymywała się przez 3 miesiące. Jeżeli więzień dobrze się sprawował w izolatorze, wracał do normalnego więzienia. W przeciwnym razie karę wydłużano.

Reklama

4 lata wcześniej

Jak podała lwowska Gazeta Poranna w 1930 roku (nr 9419), 2 grudnia w godzinnych rannych doszło do zamieszek. Do ich wszczęcia wystarczył choćby byle pretekst. Stało to się wtedy, gdy do zbiorowej celi, gdzie przebywało już 22 komunistów – wprowadzono trzech recydywistów, którzy na drugi dzień zaczęli taboretami bić o drzwi i wnosić okrzyki pod adresem zarządu więziennego oraz podpalać sienniki. Był to sygnał dla innych. Do zamieszek włączyli się w całym gmachu pozostali więźniowie. Unoszący się na korytarzu i ulatniający  z powybijanych oknien dym robił wrażenie olbrzymiego pożaru. Powodem takiej burdy było niezadowolenie skazańców ze śniadania, składającego się z czarnej kawy i postnego chleba razowego.

Interwencja władz

Na miejsce przybył natychmiast prokurator Prochaska, który wraz z naczelnikiem zakładu Korabem i komendantem Oberlem zaczęli pertraktować z buntownikami. Ponieważ nie przyniosło to pożądanych efektów, do pomocy włączyła się policja. Drzwi w celach nie można było otworzyć, gdyż od wewnątrz zostały zatarasowane, więźniowie zaś krzyczeli i łamali drewniane sprzęty. Do akcji włączyła się straż pożarna. Do wnętrza cel puszczono sikawkami lodowatą wodę. Groźną sytuację jednak opanowano.

Reklama

Śledztwo

Wdrożone dochodzenie ujawniło dokładniejszą przyczynę rozruchów. Miały one związek z wyznaczoną na 2 grudnia rozprawą przeciwko działaczom komunistycznym oskarżonym o zbrodnię zdrady stanu, tj. Mikołajowi Lewandowskiemu, Leonowi Żmince i Cyli Kohl, którzy prowadzili agitację wśród wojska. Kryminaliści solidaryzowali się z nimi. W tej sytuacji zapowiadany proces odłożono na drugą połowę grudnia. 


Józef Frankiewicz
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    klawisz - niezalogowany 2020-05-04 14:41:03

    Nie bede orał nie bede kosić tylko se bede klucyki niosić

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    spodceli - niezalogowany 2020-05-04 16:41:44

    Jakieś liche te garusy były wtedy. Teraz, to więźnie są wypasione, pulchne, dorodne, wypoczęte. Ehh!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    smudgeneglected - niezalogowany 2020-09-20 12:34:50

    The most notable natural resources found in Cyprus are copper, pyrites, asbestos, gypsum, timber, salt, marble, clay earth pigment. http://www.confiduss.com/en/jurisdictions/cyprus/geography/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości