Reklama

Przemyśl podkarpacką stolicą jazzu

20/12/2018 15:30

W Centrum Kulturalnym trwał XVIII Międzynarodowy Festiwal Jazzowy „Jazz bez”.

Jedni mówią „Mikołajki jazzowe”, inni „Jazz bez”. Jak zwał, tak zwał. Najważniejsze, że w mieście od wielu lat, oprócz sporadycznych koncertów, żyje duża impreza muzyczna i fani tego gatunku mogą kilka wieczorów spędzić z dobrą muzyką, a przy okazji pogadać i powspominać.

Dziś trudno dojść, kiedy w Przemyślu zaczęto grać jazz. Pewnie było to już prawie pół wieku temu. – Byłem na pierwszych „Mikołajkach”, ale nie odbywały się[paywall] one w „Piwnicach”, tylko na piętrze, gdzie działał tak zwany klub „Moko” – opowiada Jacek Marcińczak, dyrektor artystyczny przemyskiej edycji Międzynarodowego Festiwalu „Jazz, bez”, który podkreśla, że nie jest jazzmanem, a raczej gra muzykę klezmerską.

– To było pod koniec lat siedemdziesiątych. Po prostu spotkały się miejscowe zespoły i graliśmy jazz. Zespół Antka Mierzwińskiego, zespół Wacka Prosieckiego i mój, a czasem nawet ówczesny dyrektor Władyczyn siadał do fortepianu. Wtedy było ogromne zainteresowanie jazzem i myślę, że to wykształciło grono wiernych odbiorców. Nazwa „Mikołajki” pojawiła się na początku lat osiemdziesiątych, wtedy jeszcze funkcjonowała jedynie część dzisiejszych piwnic.
Na pierwszych nie byłem, ale później nie opuściłem żadnych. W międzyczasie było wiele mniejszych imprez, które powoli budowały środowisko jazzowe. Wtedy zacząłem prowadzić coś, co trochę szumnie nazwano akademią jazzu. Przychodzili uczniowie ze szkoły muzycznej i uczyli się improwizacji, swingowania i synkopowania i innych elementów jazzu, z którymi nie spotykali się w szkole. Przerabialiśmy całą historię jazzu i graliśmy znane standardy.

Reklama


fot.Jacek Szwic
O.N.E. Quintet (Polska) to pierwszy w historii festiwalu całkowicie damski zespół.

Finał w same mikołajki

Potwierdzeniem tego, co mówił Jacek, był (tradycyjny już) koncert finałowy uczestników polsko-ukraińskich warsztatów jazzowych, który w czwartek, 6 grudnia, rozpoczął XVIII Międzynarodowy Festiwal Jazzowy „Jazz bez”.

Koncerty tegorocznej edycji festiwalu odbywały się równolegle w wielu miastach Polski i Ukrainy, a wykonawcy z Polski, Niemiec, Ukrainy, Norwegii, Niemiec i Austrii prezentowali cały wachlarz odmian dobrej jazzowej muzyki. W przerwie między koncertami w „Piwnicach” dziennikarka Radia Rzeszów i krytyk muzyczny Elżbieta Lewicka przyznała, że przyjeżdża tu od wielu lat, bo Przemyśl jest niekwestionowaną podkarpacką stolicą jazzu.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości