Reklama

Przemyśl walczy ze smogiem, a kupuje... dieselowskie autobusy

– W jaki sposób władze miasta mogą deklarować walkę z zanieczyszczeniem powietrza, skoro zamawiają do nowego taboru autobusy dieslowskie? Przecież nawet jeśli dziś te autobusy mają wysokie normy ekologiczne, to za kilka lat będą zwykłymi kopciuchami – zapytał podczas konferencji prasowej Błażej Wilk z Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej.

Trwająca obecnie kampania wyborcza niesie ze sobą wiele obietnic. Jedną z nich jest walka ze smogiem w Przemyślu. Ten punkt mają w swoich programach niemal wszyscy kandydaci na włodarza nadsańskiego grodu. Tymczasem wciąż urzędujące władze miasta niedawno pochwaliły się zakupem nowych autobusów dla Miejskiego Zakładu Komunikacji sp. z o.o.[paywall] To pierwsze z zamówionych 15 autobusów produkcji Autosanu. 13 z nich to autobusy o napędzie dieslowskim, czyli napędzie o... najbardziej emisyjnym charakterze. Spaliny dieslowskie są najbardziej toksycznymi spalinami o potwierdzonym działaniu rakotwórczym.

– Absurdalność sytuacji zwiększa fakt, że przemyskie MZK posiada własną stację tankowania gazem CNG, paliwa czystego i taniego. Inne samorządy marzą o tym, żeby mieć takie ujęcie. My mamy, ale kupujemy autobusy na ropę. Docieramy w tym miejscu do szerszego zagadnienia, jakim są ekonomiczne uwarunkowania skutecznej walki ze smogiem. Bo dopłaty do wymiany pieców czy termomodernizacji budynków nie załatwią całkowicie problemu. Całej masy ludzi najzwyczajniej nie stać na ogrzewanie się ciepłem z MPEC-u czy gazem. Wysokie ceny ogrzewania i zapowiadane podwyżki cen gazu i prądu nadal będą skłaniały ubogich ludzi do ogrzewania się najtańszym węglem czy wręcz do palenia śmieciami – stwierdził B. Wilk, – Przemyśl ma największe złoże gazowe w Polsce. Nie słyszymy o żadnych pomysłach, aby ten wielki skarb wykorzystać do walki ze smogiem. Zamiast myśleć o stworzeniu synergii między Złożem Przemyśl a gminą miejską, władze miasta kupują autobusy na ropę – dodał.

Reklama

To nie są zwykłe „kopciuchy”

Dla laika wybór zasilania nowych autobusów MZK może wydawać się oczywisty: tylko na gaz. Napęd z pewnością ekologiczny i na pierwszy rzut oka najbardziej ekonomiczny. Jednak warto wiedzieć o argumentach drugiej strony.

– Jaki wpływ nowy tabor mieć będzie na czystość powietrza w Przemyślu? Wszystkie piętnaście autobusów, niezależnie od rodzaju używanego paliwa, spełniają normę emisji spalin EURO 6. Inaczej w ogóle nie mogłyby wyjechać na ulice Przemyśla. Co więcej, ta norma dla silników zasilanych paliwem ON jest jeszcze bardziej rygorystyczna niż dla pozostałych. Nazywanie tych autobusów „kopciuchami” jest zwykłym nadużyciem i stereotypem przeniesionym chyba sprzed 20 lat – wyjaśnił rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Przemyślu Witold Wołczyk.

Reklama

Złoże MZK na wyczerpaniu

Z całą pewnością posiadanie i korzystanie z własnego odwiertu jest wielką korzyścią dla spółki MZK i zmniejsza koszty tego paliwa, ale nie jest ono za darmo. Są koszty obsługi, eksploatacji i legalizacji odwiertu, które nie są małe. Ale i to nie jest aż tak istotne. Najważniejsze jest, że złoże przy obecnym wykorzystaniu skończy się mniej więcej za 10 lat – przy większej liczbie autobusów zasilanych gazem CNG nawet szybciej. Okres eksploatacji zakupionych autobusów to ok. 20 lat.

– Nasza spółka była jedną z pierwszych, jeśli nie pierwszą w województwie, która zaczęła wykorzystywać gaz CNG do zasilania pojazdów komunikacji miejskiej. Było to już w latach 90. zeszłego wieku. Nadal autobusy zasilane gazem stanowią bardzo ważną część taboru. Po włączeniu 15 nowych pojazdów do swojej floty MZK będzie posiadało 40, z czego 13 będzie napędzanych gazem – powiedział W. Wołczyk.

Reklama

Spore koszty

Zakup jednego autobusu napędzanego paliwem ON to ok. 720 tys. zł, zasilanego gazem CNG – ok. 965 tys. zł. Wbrew pozorom koszty ich eksploatacji są porównywalne, a pojazdy „na gaz” wymagają częstszych i bardziej kosztownych napraw. Do ich obsługi konieczna jest dodatkowa infrastruktura, elementy zasilania podlegają częstej, nietaniej legalizacji.

– W takim mieście jak Przemyśl autobusy zasilane gazem CNG ze względu na swoją konstrukcję nie mogą obsługiwać linii wyznaczonych pod dwoma nisko położonymi nad drogą mostami przy ulicach Wilsona i Krasińskiego. Przy zakupie nowych autobusów kierowaliśmy się wieloma argumentami i była to decyzja przemyślana. Także pod względem poprawy jakości powietrza – podsumował W. Wołczyk.

Fachowcy wyliczyli, że dzięki zakupowi nowych autobusów emisja dwutlenku węgla do powietrza zmniejszy się o 174,20 tony na rok. Natomiast szacowany spadek emisji pyłu zawieszonego PM10 wyniesie 146,38 kg na rok.
mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wrt34rt5g - niezalogowany 2018-10-16 17:34:35

    przemysl jest notorycznie opryskiwany z samolotow truciznami hemtrals!!!! to FAKT!!!  patrzcie w niebo a zobaczysie ze nas truja!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Piotr - niezalogowany 2018-10-16 18:33:38

    Gdyby zakupiono 15 autobusów na CNG, złoże gazu znajdujące się na terenie MZK wystarczyłoby na ok 2lata.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Fan disla - niezalogowany 2018-10-16 19:00:06

    Nie podoba się to chodźcie na nogach nie jeden diesel ma lepszą normę emisji jak bezyniaki 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama