Reklama

Przemyślanie Paulina i Witek walczą o lepsze jutro dla synka

Marcel Zabawski to żywiołowy 4-latek. Wszędzie go pełno. Życie chłopca różni się jednak od tego, jakie wiodą rówieśnicy. Zmaga się ze schorzeniem, o którym ludzie wciąż wiedzą niewiele. Pewnie dlatego rodzicom Marcela na ulicy zdarza się usłyszeć: „Jak sobie wychowali dziecko, tak mają”. Autystycy, uwięzieni w swoim świecie, mają jednak szansę na samodzielność. Wymaga to długotrwałej, kosztownej i złożonej terapii, a na tę rodziców chłopca niestety nie stać.

Autyzm wczesnodziecięcy to zaburzenie pracy mózgu. Nieleczony prowadzi do marginalizacji społecznej. Właściwie prowadzona terapia dla takich dzieci jak Marcel to kwestia być albo nie być. Ta, z której korzysta 4-latek z Przemyśla, przynosi pierwsze efekty.

Chłopiec po 4 miesiącach intensywnej, prywatnej rehabilitacji logopedycznej w końcu zaczął mówić, zaczyna też zgłaszać potrzeby fizjologiczne. Oprócz autyzmu cierpi też na problemy ze wzrokiem, ma nadwzroczność i astygmatyzm oraz podejrzenie zeza. Być może konieczna będzie operacja okulistyczna. Przed nim i jego rodzicami – Pauliną i Witkiem – bardzo wiele wyzwań. Problemem jest jednak brak funduszy na dalsze leczenie synka. Jednak przy wsparciu innych będą w stanie ofiarować Marcelowi „przepustkę do samodzielności”. To, co najważniejsze już ma – ogromną miłość rodziców. Przy odrobinie szczęścia i pomocy z zewnątrz będzie mógł się lepiej rozwijać.

Wszystkich, którzy pragną mu w tym pomóc, zapraszamy na piłkarski turniej charytatywny „Gramy dla Marcela”, organizowany przez Fundację Życia Podkarpackiego „Podaruj Dzieciom Radość”. Impreza startuje w hali POSiR w niedzielę, 24 marca, o g. 9.30 i potrwa do g. 16.

Dla Marcela zagrają drużyny: Auto-Moto-Fan, Erem Mrówka, Eurobus, Sportowy Duch Bircza, SRS Czuwaj Przemyśl, Transbet i Transsprzęt. Fani piłki mogą też liczyć na dodatkowe emocje towarzyszące starciu Klubu Przemyski Melonik z reprezentacjami Samorządowcy Przemyśla i Parlamentarzyści.

Każdy najdrobniejszy datek wrzucony do puszki podczas trwania kwesty towarzyszącej wydarzeniu jest dla Marcelka na wagę złota. Sportowym akcentom towarzyszyć będą aukcje i licytacje. Bądźcie z nami! Wasza pomoc może znacząco wpłynąć na poprawę sytuacji chłopca.

Reklama

Świat Marcela

Kiedy Marcel się urodził, nic nie zapowiadało najgorszego. Rozwijał się normalnie. Regres nastąpił w 13 miesiącu życia. – Tak jakby się zatrzymał. Przestał gaworzyć i bawić się jak do tej pory, a także reagować na swoje imię. Zaczął jeść tylko wybrane rzeczy, zrobił się ogromnie niecierpliwy, pojawiły się dziwne zachowania, których wcześniej nie było – opowiada pani Paulina.

Te i inne zmiany w funkcjonowaniu dziecka zaniepokoiły rodziców i tak zaczęła się wędrówka po specjalistach. Jakiś czas później postawiona została diagnoza. Dla Marcela funkcjonowanie w otaczającym świecie nie jest łatwe. Wielu rzeczy trzeba się domyślać, bo nie zawsze wiadomo, czego się domaga. Większość bodźców odbiera ze zdwojoną siłą, dlatego niektóre odgłosy czy hałas powodują u niego zachowania autoagresywne. Autystyk słyszy po prostu inaczej. Kiedy docierających do niego bodźców jest za dużo, dźwięki się zlewają i stają się nie do zniesienia. Marcel wtedy zatyka uszy, piszczy albo krzyczy.

Wyzwanie to również zwykła kąpiel chłopca, gdy się uprze, za nic w świecie nie wejdzie do wanny. Niemałym problemem są zakupy w markecie. Czasem coś sprowokuje dziwną i niezrozumiałą dla otoczenia reakcję Marcela. Może zacząć przeraźliwie krzyczeć, płakać, a nawet uderzać głową o posadzkę, co często wyzwala kąśliwie komentarze otoczenia. Wiedza na temat autyzmu wciąż jest bardzo ograniczona, a te deficyty wpływają na taki, a nie inny odbiór społeczny. Codzienną trudność stanowią komunikacja i kontakty z otoczeniem.

– Funkcjonowania w grupie Marcel uczy się w przedszkolu i na zajęciach grupowych u logopedy, ale nawiązywanie relacji to coś, co sprawia mu ogromną trudność. Reakcje na obce osoby też są różne. Albo kogoś zaakceptuje, albo nie – mówi pan Witek.

Podarujmy Marcelowi „przepustkę” do samodzielności

Rodzice Marcela walkę o lepsze życie dla synka toczą każdego dnia. Choć trudno im się pogodzić z diagnozą, wiedzą już, że muszą zrobić wszystko, by dać dziecku szansę na rozwój i pełniejsze funkcjonowanie w społeczeństwie. Korzystają ze wszelkich dostępnych form terapii: tej, którą oferuje specjalistyczne przedszkole, a także terapii wspomagania rozwoju –pedagogicznej, psychologicznej i integracji sensorycznej – oraz logopedycznej.

Ta ostatnia, prowadzona w prywatnej placówce i obejmująca 3 indywidualne spotkania w tygodniu oraz jedno grupowe, kosztuje niemało: 1,4 tysiąca zł miesięcznie. Niestety 4-osobowa rodzina (Marcel ma 10-miesięcznego brata) utrzymuje się z pomocy MOPS-u i świadczenia ZUS. Pani Paulina nie pracuje, a pan Witek przeszedł operację kręgosłupa i na razie przebywa na zwolnieniu. Sporo dochodów pochłaniają opłaty za wynajem mieszkania. Rodzice Marcela obawiają się, że nie będą w stanie zapewnić synowi kontynuacji leczenia. Dlatego proszą o wsparcie. Otwórzmy serca i dajmy chłopcu szansę! 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mjk - niezalogowany 2019-03-21 20:20:38

    Autyzm nie jest schorzeniem tylko zaburzeniem rozwoju. Jak się dziecku stworzy odpowiednie warunki i zagwarantuje intensywną terapie to w wielu przypadkach udaje się je doprowadzić do takiego stanu, że osoby postronne nawet nie dostrzegają ich inności na pierwszy rzut oka. Niestety na to potrzebna jest gigantyczna kasa. Mam nadzieję, że rodzicom Marcela uda się ją zebrać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Theo Kogan - niezalogowany 2019-03-21 20:34:10

    SZCZEPIONKA PRZYCZYNĄ AUTYZMU: PRAWOMOCNY WYROK SĄDU...- STOPNOP.PLYOUTUBE.COM - LEKARZ Z KATOWIC OSTRZEGA PRZED SZCZEPIONKAMI. MATKI! OPAMIĘTAJCIE SIĘ!No i chyba wszystko jasne ?!?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mjk - niezalogowany 2019-03-21 21:18:01

    Brednie, brednie i jeszcze raz brednie. Zaburzenia ze spektrum autyzmu mają podłoże genetyczne czego najlepszym dowodem jest doskonale udokumentowane w badaniach wyraźnie częstsze występowania autyzmu u rodzeństwa, a jeszcze wyższe u bliźniąt jednojajowych. Próbę powiązania autyzmu ze szczepionką MMR podjął w zmanipulowanym badaniu Andrew Wakefield - brytyjski lekarz. "The Lancet" szybko wycofał się z tej publikacji gdy okazało się, że badania są sfałszowane, a Wakefield został pozbawiony prawa wykonywania zawodu. No ale dla proepidemików (antyszczepionkowców) to tylko dodatkowy dowód na istnienie spisku bigfarmy. Nie ma żadnego udowodnionego związku szczepień z występowaniem autyzmu. Owszem, zdarzają się objawy poszczepienne, ale nie ma udowodnionego związku z autyzmem. Być może kiedyś ktoś naukowo to wykaże - tego nie da się wykluczyć. Nie mniej jednak, pomimo wielu prób i badań, nadal nikt tego nie dokonał w randomizowanych badania z podwójnie zaślepioną próbą.  Sianie strachu i zniechęcanie do szczepień jest świadomym narażaniem dzieci na choroby, a w niektórych przypadkach na śmierć. Powinno być ścigane z urzędu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama