Reklama

Przez 18 miesięcy pracownicy szpitala w Żurawicy nie mieli płaconego ZUS-u


Do naszej redakcji dotarł list od części pracowników Wojewódzkiego Podkarpackiego Szpitala Psychiatrycznego im. prof. Eugeniusza Brzezickiego w Żurawicy, opisujący m.in. fakt niepłacenia przez poprzednią i obecną dyrekcję placówki składek ZUS oraz kilka innych problemów, z którymi się borykają.


Jak napisali w liście, od ponad 1,5 roku tak poprzednia, jak i obecna dyrekcja tej placówki nie opłacała i nie opłaca składek ZUS, a wielu lekarzy nie ma płaconych wynagrodzeń na czas. Dodali, że taka sytuacja ma miejsce od wielu miesięcy.

  • „(…) Za poprzedniej dyrekcji mówiono nam, że sytuacja placówki jest bardzo dobra, natomiast – jak wynika z naszych informacji – od dawna pracownicy nie mają płaconego ZUS-u. Wyszło to zupełnie przypadkowo, kiedy wykryła to jedna z osób pracujących w szpitalu. Okazuje się, że szpital kolejny rok jest na minusie, a w dodatku ma zaległości wobec kontrahentów z zewnątrz. Jednocześnie, w 2024 roku, w krótkim czasie zostało zatrudnionych ok. 30 osób, co spowodowało kolejne koszty dla szpitala. Według naszych informacji poprzednia dyrekcja dawała swoim ludziom solidne podwyżki, a w roku wyborczym olbrzymie premie i nagrody. Czy tak powinno być? (…)” 

– pytają w piśmie[paywall].

Prorokują, że jak tak dalej pójdzie, za moment nie będzie pieniędzy na wypłaty dla pracowników i na niezbędne media. Nie rozumieją także, po co dyrekcja kupiła w ostatnich dwóch latach tyle samochodów służbowych. Obecnie szpital dysponuje aż czterema.

Reklama
  • „(…) Naszym zdaniem, obecny dyrektor za wolno robi zmiany personalne, szczególnie wobec osób, które przyczyniły się do złej sytuacji finansowej. Tak, piszemy o tym wprost, bo sytuacja ta wydaje się nam skandaliczna. Do tej pory nie została wyjaśniona sprawa związana z rozliczeniem złych decyzji, co miało i ma wpływ na przyszłość (…)”

– dodali w piśmie.

Pracownicy mają także wątpliwości co do sensowności obecnych inwestycji w szpitalu, łącznie z tworzeniem nowych oddziałów, brakuje bowiem kadry medycznej, a pracujących lekarzy trudno utrzymać w placówce.

  • „(…) Poprzednia dyrekcja powtarzała, że istnieje widmo połączenia szpitali, naszego i wojewódzkiego na Monte Cassino w Przemyślu. Więc jeśli sytuacja finansowa i organizacyjna się nie zmieni, a te skrzętnie przed nami ukrywano przez lata, to jest to perspektywa całkiem realna. Nie chcemy, aby do tego doszło! Wiemy, jak wyglądają łączenia placówek służby zdrowia. Zresztą, nasza placówka kompletnie nie pasuje do tej na Monte Cassino. Boimy się o swoje miejsca pracy, a przede wszystkim o pacjentów i cały szpital”

– podsumowali w liście.

Zapytaliśmy więc obecnego dyrektora żurawickiego szpitala o większość wątpliwości artykułowanych przez część pracowników. Rozmowa poniżej.

 

 

Szpital wychodzi na prostą? Oby…

Rozmowa z dyrektorem Wojewódzkiego Podkarpackiego Szpitala Psychiatrycznego im. prof. Eugeniusza Brzezickiego w Żurawicy Maciejem Kamińskim.

 

Dlaczego nie płacicie ZUS-u pracowników?

– Nie chcę mówić za poprzedników. Dyrektorem jestem pół roku i wiem, że był z tym problem. Ale za moment zniknie. Jesteśmy już po podpisaniu ugody z ZUS-em i na dniach wszystkie zaległości zostaną spłacone. Nasza załoga może spać spokojnie, wychodzimy na prostą.

Reklama

Czy były i są sytuacje, że personel nie miał na czas płaconego wynagrodzenia? Jeśli tak, dlaczego?

– Były, ale już i z tym sobie poradziliśmy. W tym wypadku bardziej chodziło o umowy związane z kontrahentami. Wszystko jest już na bieżąco płacone. Staraliśmy się o pożyczkę z Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie, którą otrzymaliśmy, za co wielkie dzięki. Bez wsparcia pana marszałka, bez elastyczności pracowników, pewnie by się to nie udało. Sami także poczyniliśmy pewne kroki organizacyjne, aby przywrócić normalność.

Ale z tego wynika, że szpital był na minusie. A akuratnie o tej placówce przez lata krążyły pozytywne wieści…

– Po przejrzeniu wyników finansowych okazało się, że od 2021 roku szpital był na minusie. Raz jeszcze powtórzę: dzięki panu marszałkowi udaje się odwracać tę tendencję.

Reklama

Część pracowników zarzuca, że kiedy szpital był na minusie, zatrudniono około trzydziestu osób. Zarzucają także Panu, że zbyt wolno robi Pan zmiany personalne, cokolwiek to znaczy.

– Nie będę wchodzić w polemikę ani z pracownikami, ani z poprzednimi władzami szpitala. Być może tak było, pewnie mają jakąś wiedzę na ten temat. Pytanie, z czego wynikło tak spore dodatkowe zatrudnianie? Czy ja zbyt wolno robię zmiany personalne? Czy był przerost zatrudnienia? Za mojej kadencji ubyło dwadzieścia osób, w większości z powodu nieprzedłużenia umowy o pracę czy też odejścia za porozumieniem stron. Było także kilka zwolnień.

Iloma służbowymi samochodami dysponuje szpital?

– Przychodząc tutaj, zastałem cztery samochody służbowe. Czy to jest dużo, czy mało, nie wiem. Analizujemy, czy wszystkie są potrzebne. Z tego co wiem, nie wszystkie są używane jednocześnie.

Reklama

Jednym z zarzutów kierowanych do Pana są braki w kadrze medycznej. Macie braki lekarzy?

– To nie jest prawda. Stan zatrudnienia jest normalny. Słyszałem także o tym, że niepewna jest przyszłość poradni dzieci i oddziału autystycznego. To także nieprawda. Niedawno dostaliśmy kontrakt z NFZ na ich prowadzenie, konkretnie na poradnie dzieci i jeden oddział dzienny. Temat jest rozstrzygnięty pozytywnie na korzyść szpitala. Jeśli mielibyśmy braki kadrowe, to nigdy nie dostalibyśmy tego kontraktu.

Słyszał Pan plotki, że szpital w Żurawicy ma zostać połączony ze szpitalem na Monte Cassino w Przemyślu?

– Coś tam słyszałem. Pytają i pracownicy, i mieszkańcy, ale myślę, że tylko plotki, bo nie widzę takiej możliwości. Szpital w Żurawicy dobrze funkcjonuje i się dobrze rozwija. Dalej powinien być jednostką niezależną pod skrzydłami Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie. Ale o tym decydują władze samorządu wojewódzkiego, do pana marszałka i zarządu. Powiem jako dyrektor, który pracuje w Żurawicy pół roku: tutaj są świetni fachowcy i pracownicy. Taka placówka powinna być samodzielna!

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/05/2025 09:56
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerzy811_496 2025-05-23 08:29:11

    Przecież te przyjęcia do pracy,premie i nagrody to nic innego jak korupcja polityczna przed wyborami samorządowymi,dlaczego samorząd wojewódzki pod który podlega szpital nie zarządził kontroli? A może inne służby? Samorząd nic nie wiedział o sytuacji finansowej szpitala, a gdzie była rada nadzorcza? Struktury wojewódzkie ,regionalne PiS-u tez powinny wyciągnąć wnioski z tej sytuacji, próbując to przemilczeć PiS sam sobie szkodzi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama