Pomiędzy 22 a 28 września w Ziemię uderzyć miała potężna asteroida. Oświadczenie w sprawie wydała nawet NASA, zaprzeczając doniesieniom tabloidów. Agencja potwierdziła natomiast, iż z niedzieli na poniedziałek (27/28 września br.) dojdzie do zaćmienia Księżyca, co też się stało.
Samozwańczy prorocy oraz środowiska pseudonaukowe od dawna wskazują na możliwość zagłady ludzkości wskutek kosmicznej katastrofy. Eksperci z NASA uspokajają: w ciągu najbliższych stu lat prawdopodobieństwo kolizji Ziemi ze skałą kosmiczną jest nikłe, sięgające 0,01 proc.
Zaczęło być o nim głośno po koniec sierpnia br. W internecie po dziś dzień obejrzeć można filmiki, na których portorykański polityk wieszczy uderzenie gigantycznej asteroidy w kontynent amerykański. Wedle jego wizji kolizja miała wywołać potężne trzęsienie ziemi (12. stopnia), w konsekwencji zagładę.
Teoria zdobyła sporą popularność. Fałszywy prorok okazał się bardzo medialny[paywall], m.in. założył profile na Facebooku w kilku językach. Gdy NASA studziła emocje, zwolennicy Rodrigueza twierdzili, iż agencja ukrywa prawdę z powodu własnej opieszałości, bowiem zbliżający się niebezpieczny obiekt zauważyła za późno…
21 grudnia 2012 roku to już historyczna data. Wskazywał nań jako na dzień apokalipsy kalendarz Majów. Wydarzenie łączono z wystąpieniem zjawiska zaćmienia drogi mlecznej i odcięciem Ziemi od życiodajnej energii, płynącej z czarnej dziury. Jak dotąd, świat wciąż podlega sile grawitacji – czasoprzestrzeni czarnej dziury zdecydowanie nie opuścił.
Okazuje się, iż spiskowej teorii, mówiącej o apokalipsie, być może zawdzięczamy coroczną dobrą zabawę w noc sylwestrową. Jeden z końców świata był datowany na 31 grudnia 999 roku. W średniowiecznej chrześcijańskiej Europie uwierzono, że wówczas nastąpi paruzja – powrót Chrystusa na Ziemię i Sąd Ostateczny. Legenda głosi, iż kiedy nic takiego się nie wydarzyło, zaczęto świętować. W ten sposób narodziła się tradycja żegnania starego roku i witania nowego.
Zapowiedzi końca świata związane z wystąpieniem zjawiska Krwawego Księżyca znaleźć można w proroctwach oraz w Biblii. Mowa o nim w Księdze Joela, Apokalipsie św. Jana, Dziejach Apostolskich. Zbliżającą się zagładę ludzkości zwiastować mają niecodzienne zjawiska na ziemi i niebie: ognie, słupy dymne, czarne słońce, księżyc niczym krew.

Zapowiedzi końca świata związane z wystąpieniem zjawiska Krwawego Księżyca znaleźć można w proroctwach oraz w Biblii. Mowa o nim w Księdze Joela, Apokalipsie św. Jana, Dziejach Apostolskich.
Noc z 27 na 28 września okazała się rzeczywiście wyjątkowa. Gołym okiem można było obserwować Krwawy Księżyc, który przed świtem widoczny był nisko, nad północno-zachodnim horyzontem. Zjawisko utrzymywało się ok. 4 godzin. Najbliższego satelitę Ziemi, czyli właśnie Księżyc, zobaczyliśmy jako obiekt nieco większy niż zazwyczaj i świecący na czerwono.
Większość apokaliptycznych wizji, zarówno proroctw, jak i wyobrażeń literackich czy malarskich obfituje w sceny budzące strach, grozę. Jedynie u Czesława Miłosza w Piosence o końcu świata w dniu apokalipsy ów nie rozpada się na atomy, nie przeistacza w nicość, nie słychać trąb archanielskich. „W dzień końca świata/Kobiety idą polem pod parasolkami,/Pijak zasypia na brzegu trawnika,/Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa/I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa”. A zatem, być może koniec świata właśnie trwa…
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze