Skąd u Brytyjczyków taka obsesja na punkcie picia herbaty i właściwie dlaczego ten aromatyczny napój wrósł na dobre w ich codzienne zwyczaje? Na te i wiele innych pytań związanych z ich życiem codziennym i kulturą szukali odpowiedzi uczestnicy spotkania w Szkole Podstawowej nr 2 w Przeworsku, poświęconego krajom anglosaskim.
Projekt „Otwarte Wrota”, realizowany przez Stowarzyszenie Sympatyków Szkoły Podstawowej nr 2 im. Hugona Kołłątaja w Przeworsku, właśnie dobiegł końca. Z kolejnych etapów tego przedsięwzięcia, propagującego otwartość na mieszkających w Przeworsku przedstawicieli innych kultur, zdawaliśmy[paywall] relację w poprzednich numerach ŻP. Na finał organizatorzy przygotowali „Dzień angielski” i spinającą całość pokonkursową wystawę origami w miejskim ratuszu.
Tematem przewodnim wydarzenia poświęconego kulturze anglosaskiej, które miało miejsce w SP 2 15 grudnia, był zwyczaj przygotowywania i picia herbaty, czyli tzw. five o’clock. O zamiłowaniu wyspiarzy do aromatycznego, herbacianego naparu opowiadały uczennice klasy VIIc, przywołując historię tej narodowej tradycji i prezentując rytuał parzenia herbaty, a także sposób jej podawania.
Gości spotkania uraczono herbatką „po angielsku”, czyli bardzo mocnym naparem herbacianym z mlekiem, okraszonym pierniczkiem, bo five o’clock to nie tylko czas przeznaczony na relaks i picie herbaty, ale i degustację słodkości w postaci ciasteczek, ciast i innych zakąsek. Po herbacianej przerwie przyszedł czas na przybliżenie bożonarodzeniowych tradycji i zwyczajów kultywowanych na Wyspach Brytyjskich. Posłużyła do tego prezentacja multimedialna, w której sporo było o: św. Mikołaju, choince, świątecznym obiedzie, jemiole, pastorałkach i innych symbolach świąt.
Wisienką na torcie był pokaz rozrywania crackera, czyli pokaźnych rozmiarów cukierka, w którym znajdują się słodycze, drobny prezent i karteczka z dowcipem. Na koniec przyszedł czas na wspólne kolędowanie w języku angielskim oraz świąteczne piosenki. W przygotowanie tego repertuaru zaangażowały się uczennice klasy IVa (Wiktoria Wojas, Anastazja Pasierbiewicz, Katarzyna Słowik) oraz uczennica klasy VIIc Wiktoria Ruchała. Nad występem czuwały nauczycielki języka angielskiego: Małgorzata Kolczak i Alicja Nowinowska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Przy herbatce zawsze można porozmawiać ale nie z Brytyjczykami , no może z tymi bardziej wykształconymi. Ze zwykłym pospólstwem nie da się o niczym porozmawiać ponieważ ich świat zamknął się w tanich alkoholach , śmieciowym jedzeniu , wyłudzaniem benefitów , totalnym bezguście w urządzaniu domów jak i ubieraniu się. A w ogóle to są beznadziejni. Kiedy zaczęli odwiedzać turystycznie Polskę ze zdumieniem doszli do wniosku ze nasz kraj nie jest republiką rosyjską, mamy dobre jedzenie , tanie , czyste i bardzo dobre hotele , i co najważniejsze w lecie świeci słonce.
Przy herbatce zawsze można porozmawiać ale nie z Brytyjczykami , no może z tymi bardziej wykształconymi. Ze zwykłym pospólstwem nie da się o niczym porozmawiać ponieważ ich świat zamknął się w tanich alkoholach , śmieciowym jedzeniu , wyłudzaniem benefitów , totalnym bezguście w urządzaniu domów jak i ubieraniu się. A w ogóle to są beznadziejni. Kiedy zaczęli odwiedzać turystycznie Polskę ze zdumieniem doszli do wniosku ze nasz kraj nie jest republiką rosyjską, mamy dobre jedzenie , tanie , czyste i bardzo dobre hotele , i co najważniejsze w lecie świeci słonce.