Reklama

Przyjechałem na urlop, zostałem na ponad dziesięć lat

29/05/2016 15:33

Czy można zakochać się w Roztoczu? Ewa Żuchowicz i Sebastian Nowakowski są najlepszym na to dowodem. Ewa pochodzi z Krakowa , Sebastian z Sierpca, a połączyła ich miłość i Polanka Horyniecka, gdzie razem prowadzą gospodarstwo agroturystyczne oraz szkółkę jazdy konnej.

 Do Polanki prowadzi droga, którą wyremontowano w ramach budowy Green Velo, ale wcześniej dojazd był naprawdę uciążliwy. Sebastian: – W zimie to tu było dosyć ciekawie. Dojeżdżał tu jedynie listonosz, a jak bardzo zasypało, to trzeba było sobie jakoś radzić. To miało też swoje dobre strony, bo zimą roztoczańskie krajobrazy też są piękne. Tylko od trzech lat zim śnieżnych już nie ma.


fot.Marcin Materniak
Przybywających turystów wita szyld z nazwą gospodarstwa.

Jak  w każdej samotni, czas w Polance zupełnie innaczej biegnie. O rozkładzie dnia decyduje tu położenie słońca, a nie zegar. Sebastian zapytany, czy czasem nie tęskni za wielkim światem, odpowiada: – Jasne, że tak, czasem każdy potrzebuje się trochę oderwać. Wtedy jadę do Krakowa, siadam na Rynku i przyglądam się ludziom. Ja po prostu lubię ludzi. Ale po dwóch dniach chcę już wrócić do Polanki. Tutaj też mam ciekawych ludzi, którzy przyjeżdżają z całej Polski i mam nadzieję, że będą do nas wracać.


fot.Marcin Materniak
Do dyspozycji gości jest dużo miejsca. W ofercie są również lekcje jazdy konnej.


MTR
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości