Zgodnie z uchwałą rady miejskiej w Przemyślu z 14 przystanków w ścisłym centrum miasta może korzystać tylko Miejski Zakład Komunikacji. Za nieprzestrzeganie tego zakazu przewoźnikom grozi kara do 3 tys. złotych.
Wspomniana uchwała została podjęta 24 stycznia 2013 r. Terminem granicznym miał być 31 grudnia 2016 r. To oznacza, że od 1 stycznia 2017 r. na określonych przystankach w centrum miasta, np. na Jagiellońskiej mogą się zatrzymywać wyłącznie autobusy miejskiego przewoźnika. – Chcieliśmy dać przewoźnikom szansę[paywall] skorzystania z obowiązujących zezwoleń, a termin najdłużej obowiązujących wygasał właśnie z tą datą – mówi Witold Wołczyk, rzecznik Urzędu Miejskiego w Przemyślu.
W specjalnym oświadczeniu prezydent Robert Choma wskazuje, że kilkuletni okres przejściowy był czasem, kiedy prywatni przewoźnicy mieli czas na dostosowanie swoich rozkładów jazdy do zmienionej sytuacji w tym zakresie, w tym również na zmianę tras. – Niestety jak pokazują działania kontrolne przeprowadzone w ostatnim czasie, choć posiadane zezwolenia przez większość przewoźników nie pozwalają na korzystanie z wyłączonych 14 przystanków, ich pojazdy nadal z nich korzystają – stwierdza prezydent.
Kontrole mogą prowadzić pracownicy uprawnieni przez prezydenta miasta oraz Straż Miejska. Na razie nikt nie został ukarany, ale kara może wynieść nawet 3 tys. zł. – Ponadto zgodnie z zapisami przedmiotowej uchwały, nie stosowanie się do określonych w niej zasad korzystania z przystanków, między innymi zatrzymywanie się na wyłączonych przystankach, może skutkować rozwiązaniem umowy na korzystanie z przystanków zawartej pomiędzy danym przewoźnikiem a gminą miejską Przemyśl – dodaje W. Wołczyk.
Okazuje się jednak, że oprócz MZK jeszcze dwóch innych przewoźników może korzystać z omawianych przystanków. Są to PKS i Damil Trans. Jak wyjaśnia rzecznik urzędu miejskiego, takie rozstrzygnięcie zapadło „niejako poza regulacją na poziomie naszego samorządu” i było niezależne od przemyskiego magistratu. To oznacza, że pasażerowie tych dwóch przewoźników będą mogli wsiadać i wysiadać na centralnych przystankach co najmniej do końca bieżącego roku. Co z pozostałymi?
– Większość przewoźników posiada prywatne przystanki przy ulicy Czarnieckiego, istnieje też możliwość skorzystania z przystanku zlokalizowanego przy ulicy Wilsona, to jest ,,Wyb. Wilsona – Stacja paliw” lub przystanku ,,Sportowa – Przychodnia”, czy w końcu z Dworca Autobusowego, którego zarządcą jest PKS w Przemyślu – wyjaśnia prezydent miasta.
R. Choma zaznacza, że zgodnie z ustawą o publicznym transporcie zbiorowym PKS nie może odmówić dostępu do niego innemu przewoźnikowi.
Prezydent wskazuje, że wprowadzenie ograniczeń nie ma na celu sprzyjanie miejskiej spółce, jaką jest MZK, ale zostało podyktowane względami bezpieczeństwa. – Przystanki te były, szczególnie w godzinach szczytu komunikacyjnego, oblegane do tego stopnia, iż autobusy i busy nie były w stanie zatrzymać się na nich. W konsekwencji pasażerowie wysiadali z nich i wsiadali do nich w miejscach do tego nie przeznaczonych i niebezpiecznych. Prowadziło to również do blokowania pasów ruchu – tłumaczy.
Warto zauważyć, że przewoźnicy płacą miastu za korzystanie z przystanków. Stawka wynosi 5 groszy za jednorazowe zatrzymanie. W tym roku z umów z przewoźnikami na zatrzymywanie się na przystankach wpłynie do kasy miasta ok. 201 tys. zł. – Trudno wyliczyć o ile tych pieniędzy byłoby więcej, gdyby nie było tych 14 wyłączonych przystanków, ponieważ nie znamy skali zainteresowania przewoźników. Warto jednak pamiętać, że wpływy z tego tytułu mogą być przeznaczone wyłącznie na utrzymanie samych przystanków – mówi W. Wołczyk.
– Poza tym nie znika podstawowa przesłanka, która stała za decyzją o wyłączeniu niektórych przystanków dla innych niż MZK przewoźników: konieczność zapewnienia bezpieczeństwa dla pasażerów oraz bezpieczeństwa w ruchu drogowym w tych szczególnych miejscach – dodaje.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Na te przystanki przyjeżdżają ludzie z gmin i miejscowości, których MZK nie obsługuje. Ludzie Ci zostawiają w mieście kasę. I jeszcze im ktoś takie kłody. Dziwne miasto
To jest po prostu dyskryminacja ludzi ze wsi.Może wydać zakaz wjazdu rady miejskiej na wieś? ??
Wreszcie może będzie porządek,a dla tych którzy jak piszecie "ze wsi"wybudować lotnisko na rogatkach miasta
Jeszcze za dużo tych złomów pseudobusów pod Sportową się mnoży.
Stare raporcie z MZK dawno powinny zniknąć z ulic, miasto od każdej firmy wjezdzajacej na dany przystanek ma pieniądze. To miasto i nim rządzący schodzi na przysłowiowe psy, że necie ten obóz władzy i rozliczcie klesiostwo za układy.
Gdzie jest prokurator!? Za takie "ustawki" urzędnicy powinni ponieść konsekwencje.
Najlepiej stosuje się do tego PKS, którego kierowcy mimo że jadą na bazę na ulicy Dworskiego z powietrzem w środku nie biorą w tamtym kierunku nawet pasażerów z biletami miesięcznym .
Na czym, ciołku, polega ta dyskryminacja "ludzi ze wsi"? Na tym, że zamiast na Jagiellońskiej, wysiądą czy też wsiądą do busa na przystanku na Sportowej, Wilsona albo Czarnieckiego? Następnym razem pomyśl głupku zanim coś napiszesz.
No to ci ludzie będą korzystali z innych przystanków, szlag ich nie trafi.
Taki zjazd na baze to przejazd techniczny w czasięgu którego nie wolno przewozić pasazerow
A kiedy będzie zrobiony przystanek na ul.-Sucharskiego - Wandy - Akacjowa ??? Najwyższe , szczytowe ul .Przemyśla a starsi ludzie dreptają z ciężarami na piechotę , bo władze nie dostrzegają takiej potrzeby .. Czy naprawdę mieszkańcy tego rejonu nie zasługują na dojazd autobusem na tą górę ..??
Fajny ten przejazd techniczny marnotrawstwo paliwa, kupujesz bilet miesięczny PKS Przemyśl, bonus możesz jeździć autobusami PKS w obrębie miasta, tylko rozkład tak ułożono, że wysiadając na ulicy Jagielońskiej lub na dworcu - do pracy na Lwowskiej po godzinie 7 11 niczym się nie dostaniesz, a przejazd PKS przynajmniej jeden mógłby być wydłużony i zbierać pasażerów od Jagiellońskiej, Sportowej, Dworca PKS, B. Getta i wysadzić ich na przystanku np na ulicy Zana.Sam mam taki bilet i idę piechotą a około 7 30 na Zana mija mnie 3 puste autobusy ale tak zabiega się o pasażerów
Na te przystanki przyjeżdżają ludzie z gmin i miejscowości, których MZK nie obsługuje. Ludzie Ci zostawiają w mieście kasę. I jeszcze im ktoś takie kłody. Dziwne miasto
To jest po prostu dyskryminacja ludzi ze wsi.Może wydać zakaz wjazdu rady miejskiej na wieś? ??
Miasto powalencoe