Długi, jednopiętrowy budynek przy Dolińskiego 29 zamieszkuje kilkanaście rodzin. Ostatnio mieszkańcy żyli sprawą psa, który zdychał na podwórku.
– Znałam tego psa długo. Kuba się wabił i miał już może z dziesięć lat. Fajny był, nie robił nikomu krzywdy – opowiada pani Karolina. Jakiś miesiąc temu zauważyłam, że pies może być chory, bo stracił sierść na części ogona. Ostatnio właściciel zaczął go zaniedbywać. Pies całymi dniami leżał na podwórku przywiązany do drzewa, w upały czy deszcz. Już muchy po nim łaziły. Sąsiedzi przynosili mu wodę i jedzenie. Kiedyś właściciel dbał o niego, a pies go nie opuszczał ani na krok. Nawet do kościoła za nim chodził i czekał aż wyjdzie po mszy, ale[paywall] ten pan zaczął pić i przestał się interesować psem. – Dziwię się, że nikt wcześniej nie reagował i nikt nie interweniował – mówi inna mieszkanka bloku przy Dolińskiego. Dopiero w ubiegłym tygodniu, kiedy zobaczyłam, że z psem jest źle, narobiłam szumu i wezwałam straż miejską. W niedzielę przyjechali strażnicy i powiedzieli, że nie mogą zabrać psa, bo nie ma właściciela, ale obiecali, że w poniedziałek zawiadomią stowarzyszenie „Nadzieja”. Przez trzy dni nic się nie działo. W środę wieczorem przechodziłam tamtędy i zobaczyłam, że pies się nie rusza. Pobiegłam do sąsiada i poszliśmy zobaczyć, co z psem. Jeszcze żył, ale tylko podniósł na nas głowę. Wtedy sąsiad zadzwonił do straży miejskiej. Jeszcze nim przyjechali strażnicy, właściciel po interwencjach sąsiadek wziął psa na ręce i zaniósł do mieszkania. Kiedy przyjechali strażnicy, właściciela nie było, ale sprawdzili przez okno, że pies leży w mieszkaniu. Prawdopodobnie już wtedy nie żył. – Pies zawinięty w worek leżał cały dzień w mieszkaniu właściciela i baliśmy się, że stwarza zagrożenie epidemiologiczne, więc zawiadomiłem straż miejską, policję i sanepid – opowiada jeden z sąsiadów, który twierdzi, że wszyscy zbagatelizowali tę sprawę. Podobnie uważają inne mieszkanki, które skarżą się, że wprawdzie psa już nie ma, ale pozostały po nim pchły. – W całym budynku mamy plagę pcheł. Gryzą nas i nasze dzieci i nikt się nie chce tym zająć – ani administracja, ani sanepid.
fot.Jacek Szwic
– Psa już nie ma, a nas trapi plaga pcheł – skarżą się mieszkanki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Bardzo poważny problem, wydaje mi się, że należy o tych pchłach powiadomić spadkobierców psa i zażądać zwrotu kosztów leczenia ugryzień i innych dolegliwości z tym związanych. Zapewne redakcja ułatwi dochodzenie roszczeń i pozwoli skorzystać ze swej platformy, by wyszukać spadkobierców Kuby, bo czeka na nich jego miska, zapewne wartościowa i bardzo cenna. Nie wiem, może dać jakieś ogłoszenie w TV? Czekam na rozwój wydarzeń i pozytywne zakończenie sprawy.
Proponuję autorom artykułu, żeby się nie ośmieszali, wiem że w Przemyślu niewiele się dzieje ale ten artykuł to żenada,oczekiwał bym bardziej ekstraorydaryjnych zagadnień pozdrawiam wszystkich ludzi
Kolejny "artykuł" który pokazuje jak ta "gazeta" nisko upadła.
Pan autor to przed czy po wizycie w Liberze to spłodził? A tak btw, to wczoraj na przystanku przy Jagiellońskiej jakaś kobieta rozłożyła toboły, laptopa i siedziała na chodniku. Pan redahtor oczywiście już tam był i zapewne za chwilę przeczytamy o babie z laptopem i torbami siedzącej na chodniku w centrum miasta.
eto pchła tu mni hryzła tera ja....nu to zgodnie z tymi słowami....a tak na poważnie pchły nie czepają się ludzi o chyba ze pchlarzy...
Przepraszam ale jestem pchła zwierzęca a nie ludzka i ludzi się nie imam pewnie macie pchły ludzkie ?
Piszecie o pchłach, ale o wczorajszej ustawce w Marghericie przy Sikorskiego to cisza. Pewnie strach obleciał?
Bardzo poważny problem, wydaje mi się, że należy o tych pchłach powiadomić spadkobierców psa i zażądać zwrotu kosztów leczenia ugryzień i innych dolegliwości z tym związanych. Zapewne redakcja ułatwi dochodzenie roszczeń i pozwoli skorzystać ze swej platformy, by wyszukać spadkobierców Kuby, bo czeka na nich jego miska, zapewne wartościowa i bardzo cenna. Nie wiem, może dać jakieś ogłoszenie w TV? Czekam na rozwój wydarzeń i pozytywne zakończenie sprawy.
Proponuję autorom artykułu, żeby się nie ośmieszali, wiem że w Przemyślu niewiele się dzieje ale ten artykuł to żenada,oczekiwał bym bardziej ekstraorydaryjnych zagadnień pozdrawiam wszystkich ludzi
Kolejny "artykuł" który pokazuje jak ta "gazeta" nisko upadła.