Piłkarze III ligi (grupa IV) rozgrywają 12. kolejkę mistrzowskich spotkań. Zespoły z naszego regionu zdobyły w niej ledwie jeden punkt.
JKS Jarosław doznał drugiej z rzędu porażki. Mecz z rezerwami „Białej Gwiazdy” był wyrównany, ale finalnie to Krakowianie – po kapitalnej bramce po uderzeniu przewrotką Karola Tokarczyka – zapisali na swoim koncie komplet punktów. Ekipa Walerija Sokołenki znowu miała problemy w liniach defensywnych. Gospodarze zbyt łatwo dochodzili do sytuacji strzeleckich, a zwycięskiego gola – choć można go mianować sztampowo „stadiony świata” – zdobyli przy dość biernej postawie obrony. Ledwie jeden punkt na własnym boisku zdołała wywalczyć Pogoń-Sokół Lubaczów. Ledwie, bo – znając sytuację zespołu w tabeli – takie mecze jak ten domowy z rezerwami ekstraklasowej Wieczystej Kraków Lubaczowianie po prostu muszą wygrywać. Na takie jednoznaczne stwierdzenia, niestety, zapracowali sobie sami wcześniejszymi, nijakimi występami. Można szukać usprawiedliwienia, że miejscowym zabrakło szczęścia, bo rywal wyrównał w 87. min meczu. Tyle, że po szybkim zdobyciu prowadzenia Lubaczowianie niewiele zrobili, aby postarać się o drugie trafienie i nie ryzykować gry na „utrzymanie” wyniku. To często kończy się dramatem i tak też było w tym przypadku. W tabeli nic nie drgnęło: Pogoń-Sokół ją, niestety, zamyka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze