Piłkarze IV ligi podkarpackiej rozgrywają 11. kolejkę spotkań. Wciąż znakomitą serię bez porażki kontynuuje KS Wiązownica. Przełamała się Polonia Przemyśl, a rezerwy Pogoni-Sokoła Lubaczów - bez większego wsparcia niż zazwyczaj z pierwszego zespołu - poległy w Pilźnie.
10. mecz z rzędu bez porażki zapisał na swoim koncie KS Wiązownica. Jest niepokonany od 9 sierpnia br., kiedy na inaugurację sezonu 2026 – 2027 przegrał u siebie z rezerwami Stali Rzeszów. Ekipa Huberta Kasi tym razem wywiozła cenny punkt z bardzo trudnego terenu w Sanoku. To drugi z rzędu wyjazdowy mecz z zespołem ze ścisłej ligowej czołówki, w którym Wiązowniczanie nie dali się pokonać. To jednak nie uchroniło ich od oddania fotela wicelidera tabeli na rzecz kapitalnie ostatnio się spisujących Błękitnych Ropczyce. Fatalną serię trzech porażek z rzędu przełamała Polonia Przemyśl. Przy ul. Sanockiej pokonali Sokół Nisko, na który mają chyba patent. Wszystkie bramki padły przed przerwą, a po nieco ponad kwadransie gry Przemyślanie wygrywali 2:0. Oby był to dobry prognostyk przed kolejnymi pojedynkami. Nie powiodło się w Pilźnie rezerwom Pogoni-Sokoła Lubaczów, która tym razem nie otrzymała takiej „pomocy” z pierwszego zespołu jak w kilku wcześniejszych spotkaniach. Wynik 4:1 może sugerować pewną wygraną Legionu, ale dwie bramki gospodarze zdobyli w samej końcówce meczu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze