O większe zainteresowanie sprawami bliskimi przeciętnym ludziom rolników zaapelował do posła Andrzeja Matusiewicza (PiS) radny powiatowy Józef Zubik (PSL). Miał na myśli szczególnie kwestie rolnicze.
Andrzej Matusiewicz był gościem ostatniej sesji rady powiatu przemyskiego (w środę, 31 sierpnia). W swoim wystąpieniu poinformował o swojej pracy w komisjach sejmowych. Mówił o programie 500 plus, pracami nad ustawą dotyczącej tzw. „frankowiczów” oraz likwidacji Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, której uprawnienia przejął w znacznej części IPN.
Radny Józef Zubik zaapelował, aby w mniejszym stopniu zajmować się sprawami pomników, a w większym bieżącymi sprawami ludzi[paywall]. – Mamy wielki problem, jeśli chodzi o zbycie artykułów rolnych. Praktycznie niemożliwa jest sprzedaż zboża a zbliża się klęska urodzaju – mówił.
– Przejmujemy się „frankowiczami”. Ja też miałem kredyt, widziały gały brały co brały. Dlaczego my jako społeczeństwo mamy płacić za ludzką pazerność? To jest nieeleganckie, ludzie się buntują – kontynuował J. Zubik.
Radny skrytykował również ustawę o obrocie ziemią, choć jak przyznał, przygotowana przez poprzedni rząd PO-PSL, również była fatalna. – Ale obecna władza lekko ją tylko zmodyfikowała. Dlaczego jako właściciel gruntu mam mieć ograniczone prawo jego zbywania? Właściciel kamienicy nie, właściciel mieszkania nie, a jako właściciel gruntu nie mogę go spokojnie sprzedać. Ograniczając obrót ziemią, wiążemy ręce rolnikom – stwierdził.
– Trudna jest sytuacja na rynku zbóż, ale to poprzedni rząd zawarł wieloletnią umowę z Ukrainą na sprowadzenie zboża w sposób bezcłowy, po to, żeby ceny były niższe na rynku polskim. Niestety zerwanie tej umowy doprowadziłoby do tego, że musielibyśmy zapłacić odszkodowanie – wyjaśniał poseł. – Kwotowanie mleka również wprowadził poprzedni minister rolnictwa. Te przepisy muszą zostać zmienione – dodał.
W kwestii „frankowiczów”, A. Matusiewicz przyznał, że sprawa jest kontrowersyjna. – Osoby, które zawierały te umowy, powinny znać warunki. Trzeba podchodzić do tego indywidualnie. Dla jednych były to kredyty na budowę kolejnego domu, dla innego były to pieniądze na remont lub budowę jedynego domu. Również trzeba wziąć pod uwagę sytuację banków – powiedział.

fot.Paweł Bugira
– To poprzedni rząd zawarł wieloletnią umowę z Ukrainą na sprowadzenie zboża w sposób bezcłowy, po to, żeby ceny były niższe na rynku polskim – odpowiadał poseł Andrzej Matusiewicz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze