– Większość uczniów chodzi na wizyty do dentysty prywatnie, nie wiedząc nawet, że w szkole ma te same świadczenia za darmo – mówi radny Rady Miejskiej w Lubaczowie i nauczyciel w Gimnazjum nr 1 Zenon Swatek.
Radny jeszcze pod koniec poprzedniej kadencji starał się uzyskać informacje na temat zasad funkcjonowania szkolnych gabinetów dentystycznych. Ponieważ wtedy podczas sesji nie udało się mu niczego ustalić, swoje pytanie ponowił po wyborach. Tym razem na piśmie.
Z odpowiedzi od dyrektorów wynika, że uczniom przysługują wszystkie świadczenia, które są zawarte w rozporządzeniu ministra zdrowia z listopada 2013 r. – Szczególnie zwrócono uwagę na możliwość trzech badań kontrolnych w roku – mówi radny, zaznaczając, że obecnie lekarz nie może wzywać na kontrole i leczyć ucznia bez zgody rodziców, jak to było przed laty.
– Przyjął się stereotyp, że szkolny gabinet jest byle jak wyposażony, a materiały do leczenia są najtańsze, najgorsze. Wobec tego lepiej się leczyć prywatnie. Brak przepływu informacji i brak zainteresowania nawiązaniem kontaktu z lekarzem przez dyrektorów, nauczycieli i rodziców sprawiły, że z tych usług korzystali nieliczni. A przecież, skoro są to świadczenia bezpłatne, warto z nich korzystać. Choćby z badań kontrolnych – mówi Z. Swatek.
W Lubaczowie znajdują się dwie szkoły podstawowe i położone bezpośrednio przy nich gimnazja. Gabinety dentystyczne funkcjonują w SP 1 (tutaj z opieki stomatologicznej mogą korzystać także uczniowie Gimnazjum nr 1) oraz w Gimnazjum nr 2, gdzie oprócz gimnazjalistów mogą uczęszczać dzieci z SP 2.
Jak mówi Marek Jakubowicz, rzecznik podkarpackiego oddziału NFZ, z gabinetów działających w szkołach często mogą również korzystać osoby z zewnątrz. – To zależy od umowy zawartej z NFZ – wyjaśnia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Priv a nfz jest róznica