Reklama

Remont ulicy Sienkiewicza skończony. Jest zacnie, ale czar pryśnie... [ZDJĘCIA]

Cztery miesiące trwał remont 300-metrowego odcinka ulicy Sienkiewicza w Przemyślu. Z misternie ułożoną kamienną kostką wygląda bardzo ładnie. Szkoda tylko, że na chwilę...

Do oficjalnego odebrania prac remontowo-budowlanych doszło 24 października br. Wykonawcą była firma „Rekro” Karoliny Michalcewicz. Łączny koszt liczącego ponad 300 m odcinka ul. Sienkiewicza kosztował miasto 972 tys. 611 zł.

Co zostało zrobione?

Doszło do: rozbiórki istniejącej nawierzchni jezdni, chodników i zjazdów, wymiany istniejących elementów odwodnienia, studzienek ściekowych wraz z przykanalikami, wymiany krawężników betonowych, wykonania nawierzchni jezdni z kostki kamiennej wraz z podbudową, oczywiście z wykorzystaniem kostki z rozbiórki (w ok. 40 procentach). Zrobione zostały także nowe chodniki i zjazdy z kostki brukowej betonowej wraz z podbudową.

Reklama

Czar pryśnie

Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, ż[paywall]e niebawem rozpocznie się budowa apartamentowca przez prywatnego inwestora na terenie byłej restauracji „Barcelonka” i cały urok diabli wezmą. Przez niedawno wyremontowany fragment ul. Sienkiewicza przejeżdżać będą ciężkie samochody i raczej nie ma takiej możliwości, aby nowa nawierzchnia nie ucierpiała.

Sęk w tym, że o tej inwestycji było wiadomo znacznie wcześniej, niż rozpoczęto remont... Mimo tego władze się na nią zdecydowały. Pytanie: kto za jakiś czas poniesie koszty przywrócenia tego fragmentu ulicy do obecnego stanu?

Reklama

– Mamy już całą dokumentację. Złożyliśmy odpowiednie dokumenty na całe przedsięwzięcie. Czekamy teraz na pozwolenie na budowę, co będzie formalnością. Byłem już w tej sprawie u zastępcy naczelnika Wydziału Budownictwa, Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Zabytków Urzędu Miejskiego w Przemyślu pana Zbigniewa Cudnika, który zagwarantował, że jeśli będziemy gotowi, od razu wydadzą pozwolenie na budowę.

Jesteśmy na końcowym etapie odwiertów geologicznych. Niebawem wjeżdżamy z ciężkim sprzętem, aby rozpocząć tak zwane palowanie skarpy. Rozebrany zostanie fragment muru okalającego teren. Po to, aby najpierw mógł wjechać owy sprzęt, a potem, aby stanowiło to dojazd do garaży. Nie chciałbym rozpoczynać prac przed świętami Bożego Narodzenia, więc te zaczniemy najpewniej w styczniu lub lutym przyszłego roku

Reklama

– zapewnił szef firmy Hensfort Andrzej Pichur, jeden ze współinwestorów.

– Ingerencja w nawierzchnię ulicy Sienkiewicza będzie spora i nie ukrywam tego. Będą jeździć ciężkie auta, ale przecież to normalne. Nie da się zrobić takiej budowy małymi autkami. Dodatkowo ulica będzie musiała zostać rozkopana, bo MPEC na etapie projektu zobowiązał się do doprowadzenia ciepła.

Co prawda są małe naciski, abyśmy od tego odeszli, zrezygnowali, ale się na to nie zgadzamy. Wszyscy o wszystkim wiedzieli, a mimo to zrobili to, co zrobili. Szkoda. Pewnie Zarząd Dróg Miejskich będzie chciał mnie obligatoryjnie zobowiązać do tego, że w razie uszkodzeń ulicy, będę mieć obowiązek przywrócenia nawierzchni do stanu sprzed remontu. Tyle, że o budowie apartamentowca wiadomo było znacznie wcześniej. Jeśli taka sytuacja będzie mieć miejsce, oczywiście na to nie przystaniemy. Nie ma takiej możliwości

Reklama

– podsumował A. Pichur.

 

Miasto: – Inwestor jest zobowiązany do przywrócenia pierwotnego stanu nawierzchni

Kiedy pod koniec sierpnia br. poruszaliśmy na naszych łamach ten problem, Witold Wołczyk z Wydziału Promocji i Kultury UM w Przemyślu powiedział m.in., że plany inwestora cieszą, bo gwarantuje on, że wygląd tego miejsca w naszym mieście zmieni się na plus. I że faktycznie od dawna było wiadomo o budowie apartamentowca w miejscu dawnej „Barcelonki”, tyle że brakuje szczegółów na temat inwestycji, jak i samego pozwolenia na budowę.

W. Wołczyk stwierdził wówczas, że niezależnie od tego, czy nawierzchnia ulicy Sienkiewicza byłaby stara, czy nowa, inwestor, zgodnie z prawem, jest zobowiązany do przywrócenia jej stanu sprzed np. prac związanych z doprowadzeniem gazu do powstającego budynku.

Reklama

– W tym przypadku można się nawet pokusić o stwierdzenie, że takie odtworzenie nawierzchni jest łatwiejsze i tańsze w przypadku kostki niż w przypadku nawierzchni bitumicznej. Obecnie remontowany odcinek ulicy to kolejny fragment wcześniej wyremontowanej części. Ewentualne – jak to padło w pytaniu – naruszenia czy uszkodzenia jej nawierzchni podczas – prowadzonych zgodnie z prawem – prac remontowo-budowlano-ziemnych będą dotyczyć także już wyremontowanych odcinków tej ulicy.

A więc i tak inwestor jest zobowiązany do naprawy ewentualnych uszkodzeń. Można mieć nadzieję, że do tego nie dojdzie, bo przy niedawnej podobnej budowie przy ulicy Matejki, a więc w rejonie tych samych dróg dojazdowych, uszkodzeń spowodowanych ruchem ciężkich pojazdów nie było

Reklama

– podsumował.

Te słowa wciąż, zdaniem magistratu, są aktualne.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama