Nadsańskie miasto jakiś czas temu zamieniło się w plac budowy. Dzięki wielkiemu dofinansowaniu z zewnątrz trwają remonty ulic i chodników. Kiedyś to trzeba zrobić, a że nie da się połączyć pożytecznego z przyjemnym, oczywistym są pewne utrudnienia. Do wielu mieszkańcy muszą się przyzwyczaić, ale nie wszystkie muszą rozumieć. Jak choćby sytuacji z remontem ulicy Smolki.
Remont rozpoczął się od strony wjazdu z ulicy Dworskiego. Specyfika tego fragmentu sprawia, że ktoś, kto np. porusza się wózkiem inwalidzkim, ma marne, by nie powiedzieć żadne szanse, aby kontynuować swoją podróż ulicą Dworskiego. Aby tak się stało, musi… wjechać na bardzo ruchliwą ulicę.
– Aby jechać Dworskiego, mijając skręt w ulicę Smolki, muszę przejechać tymi minipodcieniami, które ograniczone i oddzielone są od ulicy barierkami. Problem w tym, że ekipy budowlane wyrwały już krawężniki i część kostki chodnikowej. Przez to zrobiły się dziury, przez które mój wózek na przykład nie przejedzie. Wpada w nie i jestem unieruchomiony. Litości! Jeśli coś już robicie, róbcie to głową! Nie patrzcie na czubek własnego nosa, bo nie jesteście sami. Są także inni użytkownicy dróg czy chodników, o których należy pamiętać. Nie rozumiem, jak można było nie zabezpieczyć tego! Przecież to jest niebezpieczne także dla zwykłego przechodnia
Reklama
– powiedział nam poirytowany mieszkaniec Przemyśla, poruszający się wózkiem inwalidzkim.
Problem ten zauważyła także przemyska radna Lila Kalinowska.
– Nie żartuję: strzeżcie się, przechodząc tamtędy, bo dla pieszych zaproponowany został prawdziwy tor przeszkód. Interweniowałam w ZDM, czekam na reakcję. Idąc ulicą Smolki, też nie ma zorganizowanego bezpiecznego dojścia do ulicy Dworskiego, a to dla wielu droga do szkoły
– stwierdziła[paywall].
Zapytaliśmy w Zarządzie Dróg Miejskich w Przemyślu, czy aby na pewno tak to powinno wyglądać.
– Organizacja ruchu na ulicy Smolki podczas remontu podzielona jest na trzy etapy. Mniej więcej po około sto metrów. Na czas robót te odcinki nieremontowane lub wyremontowane zostaną dopuszczone do ruchu dwukierunkowego. Po zakończeniu remontu przywrócony zostanie dotychczasowy ruch dwukierunkowy??. Zwrócimy się jednak do wykonawcy prac i go zobowiążemy do wygospodarowania szerszego i znacznie bezpieczniejszego przejścia czy przejazdu, niż zaproponowali. To mogę obiecać
– zadeklarował dyrektor ZDM w Przemyślu Jacek Cielecki.
Radna L. Kalinowska generalnie zauważyła problem z krawężnikami przy prowadzeniu remontu ulic i chodników. Wspólnie radną Anna Grad-Mizgałą złożyły w tej sprawie interpelację do prezydenta miasta Wojciecha Bakuna.
– Apelujemy w nim o dopilnowanie, aby podczas wykonywanych prac stosować obniżenia krawężników nie tylko w miejscach wjazdów na posesje, co stanowi niewątpliwe ułatwienie dla ruchu samochodów, ale przede wszystkim w miejscu przejść dla pieszych. Obniżenia w tych miejscach są niezwykle istotne dla funkcjonowania osób z trudnościami w poruszaniu się lub osób prowadzących wózek. Niestety, krawężniki w miejscach przejść dla pieszych pozostają wysokie i nie są traktowane z podobną dbałością jak obniżenia dla samochodów, choć logika nakazywałaby coś innego. Przy czym za przejście dla pieszych uznajemy również przejścia zwyczajowe, bez wymalowanych pasów
Reklama
– powiedziała L. Kalinowska.
– Nie chcąc być złośliwym, zapytam o wskazanie takich miejsc. Wszędzie, gdzie remontowane są ulice czy chodniki, w miejscach przejść dla pieszych obniżane są chodniki do poziomu wspomnianych przejść. Nie spotkałem się z innymi sytuacjami
– stwierdził J. Cielecki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze