Reklama

Rok w zawiasach dla urzędnika za podglądanie 3 koleżanek w pracy

09/09/2021 19:54

Na przełomie października i listopada ubiegłego roku ujawniono aferę seksualną w Urzędzie Gminy Adamówka. Donosiliśmy wówczas, że 36-letni pracownik urzędu miał nagrywać w toalecie swoje koleżanki, a potem odtwarzać te filmiki w miejscu pracy. 27 sierpnia te zarzuty w wyroku potwierdził przeworski sąd rejonowy.

 Mężczyzna wpadł przez nieostrożność. Nagrania z kamery zamontowanej w damskiej toalecie w UG Adamówka oglądał w miejscu pracy. Został przy tym zauważony przez współpracowników. Podejrzenia potwierdził zatrudniony w instytucji informatyk. Niecodzienne praktyki[paywall]  36-latka zgłoszone zostały na policję, sprawę na wniosek pokrzywdzonych podjęła przeworska prokuratura, a Jan Z. złożył wypowiedzenie z pracy. Rozpętała się afera.

Po przejrzeniu nagrań zabezpieczonych u podejrzanego i przeprowadzeniu pozostałych czynności śledczych prokuratura postawiła mężczyźnie 4 zarzuty, ich treść ze względu na specyfikę sprawy jest niejawna. Jak udało nam się jednak dowiedzieć, dotyczą art. 191a kodeksu karnego, który brzmi „Kto utrwala wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej, używając w tym celu wobec niej przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu, albo wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej bez jej zgody rozpowszechnia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.

Reklama

Ostatecznie doliczono się, że Jan Z. miał zarejestrowane na nagraniach 3 swoje koleżanki z pracy. – Sąd skazał go na karę 1 roku pozbawienia wolności, warunkowo zawieszając jej wykonanie na okres próby lat 3 – informuje sędzia Małgorzata Reizer, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Przemyślu, dodając, że sąd w opisie czynu uznał, że do złamania prawa doszło w warunkach ciągu przestępstw. Mężczyzna otrzymał na okres próby dozór kuratora sądowego, ale to jeszcze nie wszystko. – Zobowiązał oskarżonego do powstrzymania się w jakiejkolwiek formie od kontaktu z pokrzywdzonymi i zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 20 metrów. Orzekł nawiązkę w kwocie 10 tys. zł w stosunku do jednej z pokrzywdzonej, przepadek dowodów rzeczowych i obciążył go kosztami sądowymi. Wyrok nie jest prawomocny.


pck
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości