Na przełomie października i listopada ubiegłego roku ujawniono aferę seksualną w Urzędzie Gminy Adamówka. Donosiliśmy wówczas, że 36-letni pracownik urzędu miał nagrywać w toalecie swoje koleżanki, a potem odtwarzać te filmiki w miejscu pracy. 27 sierpnia te zarzuty w wyroku potwierdził przeworski sąd rejonowy.
Mężczyzna wpadł przez nieostrożność. Nagrania z kamery zamontowanej w damskiej toalecie w UG Adamówka oglądał w miejscu pracy. Został przy tym zauważony przez współpracowników. Podejrzenia potwierdził zatrudniony w instytucji informatyk. Niecodzienne praktyki[paywall] 36-latka zgłoszone zostały na policję, sprawę na wniosek pokrzywdzonych podjęła przeworska prokuratura, a Jan Z. złożył wypowiedzenie z pracy. Rozpętała się afera.
Po przejrzeniu nagrań zabezpieczonych u podejrzanego i przeprowadzeniu pozostałych czynności śledczych prokuratura postawiła mężczyźnie 4 zarzuty, ich treść ze względu na specyfikę sprawy jest niejawna. Jak udało nam się jednak dowiedzieć, dotyczą art. 191a kodeksu karnego, który brzmi „Kto utrwala wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej, używając w tym celu wobec niej przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu, albo wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej bez jej zgody rozpowszechnia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.
Ostatecznie doliczono się, że Jan Z. miał zarejestrowane na nagraniach 3 swoje koleżanki z pracy. – Sąd skazał go na karę 1 roku pozbawienia wolności, warunkowo zawieszając jej wykonanie na okres próby lat 3 – informuje sędzia Małgorzata Reizer, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Przemyślu, dodając, że sąd w opisie czynu uznał, że do złamania prawa doszło w warunkach ciągu przestępstw. Mężczyzna otrzymał na okres próby dozór kuratora sądowego, ale to jeszcze nie wszystko. – Zobowiązał oskarżonego do powstrzymania się w jakiejkolwiek formie od kontaktu z pokrzywdzonymi i zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 20 metrów. Orzekł nawiązkę w kwocie 10 tys. zł w stosunku do jednej z pokrzywdzonej, przepadek dowodów rzeczowych i obciążył go kosztami sądowymi. Wyrok nie jest prawomocny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze