– Państwo zakazuje w Polsce upraw roślin genetycznie modyfikowanych, ale pozwala sprowadzać je z zagranicy. To nieuczciwe, albo GMO jest szkodliwe, albo nie – wskazują rolnicy.
Opinii na temat roślin GMO, czyli genetycznie modyfikowanych, jest pewnie tyleż pozytywnych, co negatywnych. – Różne badania są prowadzone, ale nie ma jednoznacznych dowodów, które pozwolą określić, że są one szkodliwe dla zdrowia albo że są zupełnie bezpieczne – wskazuje Jerzy Fedyna z Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Przemyślu.
Wśród roślin genetycznie modyfikowanych w środowisku polskich rolników najwięcej mówi się o kukurydzy. – Dlatego, że trudna jest jej ochrona przed omacnicą prosowianką. Gdyby w Polsce była dostępna kukurydza z odpowiednim genem, byłaby chroniona przed tym szkodnikiem i dużo łatwiej by się ją uprawiało – wyjaśnia J. Fedyna. W uproszczeniu można powiedzieć, że odpowiedni gen w roślinie działa jak szczepionka. Za GMO przemawiają również wyniki ekonomiczne – takie uprawy dają większy plon.
Wśród zarzutów wobec GMO pojawia się natomiast taki, że są to rośliny, które zawierają więcej pestycydów i innych szkodliwych związków. – Nie wiem, czy są to słuszne wnioski. Jeżeli uprawiamy roślinę, która nie zawiera genu zwalczającego jakąś chorobę, to najczęściej stosowane są odpowiednie związki chemiczne. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, co jest lepsze – zauważa J. Fedyna.
Polskie prawo dopuszcza także wykonywanie badań nad GMO, ale po przebrnięciu skomplikowanej ścieżki administracyjnej i uzyskaniu pozwoleń. Rzecznik nie potrafi jednak odpowiedzieć, dlaczego rośliny genetycznie modyfikowane mogą być sprowadzane. Iwona Chromiak z zespołu prasowego Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi podaje, że wprowadzenie zakazu stosowania materiału siewnego w uprawach „ma szczególneznaczenie dla utrzymania czystości polskiej produkcji i zapobiegania
zanieczyszczeniom domieszkami GMO w uprawach kukurydzy z polskich pól”. – Na etykietach produktów przetworzonych, a w przypadku produktów luzem, w dokumentach towarzyszących, musi się znajdować informacja dla konsumenta, że produkt jest genetycznie zmodyfikowany – informuje I. Chromiak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Warto się zastanowić czy jest zdrowe , czy NIE.Ludzie nie są karmione modyfikowaną soją tak jak drób i trzoda w dużych fermach. Więc tutaj jeszcze nie widać skutków GMO.Co dla drobiu i trzody, to wiadomo , że jest bardziej ekonomiczne, niż pasze utrzymane z konwencjonalnego lub ekologicznego gospodarstwa. Szybki przyrost tuszek u drobiu i tuczników, przekłada się na szybsze dojrzewanie. Czy człowiek jako konsument będzie się szybciej starzał ?Co do hodowli roślin GMO, maja mocniejsze geny i w środowisku wyprą inne rośliny. Obecnie powstałe łąki na potrzeby wypasów bydła są jednolite jeśli chodzi o strukturę roślin. Tradycyjne mają bioróżnorodność, można spotkać wiele gatunków roślin. Jaką chcemy mieć przyszłość , szarą czy kolorową ?
Warto się zastanowić czy jest zdrowe , czy NIE.Ludzie nie są karmione modyfikowaną soją tak jak drób i trzoda w dużych fermach. Więc tutaj jeszcze nie widać skutków GMO.Co dla drobiu i trzody, to wiadomo , że jest bardziej ekonomiczne, niż pasze utrzymane z konwencjonalnego lub ekologicznego gospodarstwa. Szybki przyrost tuszek u drobiu i tuczników, przekłada się na szybsze dojrzewanie. Czy człowiek jako konsument będzie się szybciej starzał ?Co do hodowli roślin GMO, maja mocniejsze geny i w środowisku wyprą inne rośliny. Obecnie powstałe łąki na potrzeby wypasów bydła są jednolite jeśli chodzi o strukturę roślin. Tradycyjne mają bioróżnorodność, można spotkać wiele gatunków roślin. Jaką chcemy mieć przyszłość , szarą czy kolorową ?