Reklama

Rolnicy: Przepisy o GMO są kuriozalne

30/01/2015 08:12

– Państwo zakazuje w Polsce upraw roślin genetycznie modyfikowanych, ale pozwala sprowadzać je z zagranicy. To nieuczciwe, albo GMO jest szkodliwe, albo nie – wskazują rolnicy.

Opinii na temat roślin GMO, czyli genetycznie modyfikowanych, jest pewnie tyleż pozytywnych, co negatywnych. – Różne badania są prowadzone, ale nie ma jednoznacznych dowodów, które pozwolą określić, że są one szkodliwe dla zdrowia albo że są zupełnie bezpieczne – wskazuje Jerzy Fedyna z Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Przemyślu.

Co to jest GMO

Czym jest w ogóle GMO? To organizm, którego materiał genetyczny został zmieniony, czyli wprowadzony został do niego fragment DNA innego organizmu. GMO ma szerokie zastosowanie, m.in. w medycynie. 

Wśród roślin genetycznie modyfikowanych w środowisku polskich rolników najwięcej mówi się o kukurydzy. – Dlatego, że trudna jest jej ochrona przed omacnicą prosowianką. Gdyby w Polsce była dostępna kukurydza z odpowiednim genem, byłaby chroniona przed tym szkodnikiem i dużo łatwiej by się ją uprawiało – wyjaśnia J. Fedyna. W uproszczeniu można powiedzieć, że odpowiedni gen w roślinie działa jak szczepionka. Za GMO przemawiają również wyniki ekonomiczne – takie uprawy dają większy plon.

Reklama

Wśród zarzutów wobec GMO pojawia się natomiast taki, że są to rośliny, które zawierają więcej pestycydów i innych szkodliwych związków. – Nie wiem, czy są to słuszne wnioski. Jeżeli uprawiamy roślinę, która nie zawiera genu zwalczającego jakąś chorobę, to najczęściej stosowane są odpowiednie związki chemiczne. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, co jest lepsze – zauważa J. Fedyna. 

Polskie prawo dopuszcza także wykonywanie badań nad GMO, ale po przebrnięciu skomplikowanej ścieżki administracyjnej i uzyskaniu pozwoleń. Rzecznik nie potrafi jednak odpowiedzieć, dlaczego rośliny genetycznie modyfikowane mogą być sprowadzane. Iwona Chromiak z zespołu prasowego Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi podaje, że wprowadzenie zakazu stosowania materiału siewnego w uprawach „ma szczególne

znaczenie dla utrzymania czystości polskiej produkcji i zapobiegania

zanieczyszczeniom domieszkami GMO w uprawach kukurydzy z polskich pól”. – Na etykietach produktów przetworzonych, a w przypadku produktów luzem, w dokumentach towarzyszących, musi się znajdować informacja dla konsumenta, że produkt jest genetycznie zmodyfikowany – informuje I. Chromiak. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    olo - niezalogowany 2015-01-30 09:58:41

    Warto się zastanowić czy jest zdrowe , czy NIE.Ludzie nie są karmione modyfikowaną soją tak jak drób i trzoda w dużych fermach. Więc tutaj jeszcze nie widać skutków GMO.Co dla drobiu i trzody, to wiadomo , że jest bardziej ekonomiczne, niż pasze utrzymane z konwencjonalnego lub ekologicznego  gospodarstwa. Szybki przyrost tuszek u drobiu i tuczników, przekłada się na szybsze dojrzewanie. Czy człowiek jako konsument będzie się szybciej starzał ?Co do hodowli roślin GMO, maja mocniejsze geny i w środowisku wyprą inne rośliny. Obecnie powstałe łąki na potrzeby wypasów bydła są jednolite jeśli chodzi o strukturę roślin. Tradycyjne mają bioróżnorodność, można spotkać wiele gatunków roślin. Jaką chcemy mieć przyszłość , szarą czy kolorową ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości