Osoby niepełnosprawne, które założyły Spółdzielnię Socjalną „Tradycja” w Przemyślu, skarżą się na to, że osoby pełnosprawne, które od pewnego czasu przejęły w niej władzę, robią wszystko, aby usunąć ich z pracy. – To bzdura! Ale nie możemy sobie pozwolić na to, by wciąż przebywały na chorobowym, mając o wszystko pretensje – twierdzi obecna prezes spółdzielni Małgorzata Delikat.
Siedziba spółdzielni mieści się przy ulicy Mostowej 2, vis-a-vis przemyskiego magistratu. Założona została w 2012 r. Od początku skierowana była na świadczenie usług gastronomicznych. I to zarówno w ramach cateringu, jak i stacjonarnej restauracji. Założycielki mówią, że skupiały się przede wszystkim na serwowaniu dań zaczerpniętych z przepisów staropolskiej kuchni polskiej. Wszystkie potrawy tworzyły (i tworzą) z pasją i uczuciem tak, aby ciekawie wyglądały, a także – co najważniejsze – dobrze smakowały. Zaletą jest również to, że nie używają żadnych ulepszaczy, a gotowe potrawy nie zawierają konserwantów. – Zdrowie to podstawa – mówią[paywall].
– Naszym zamiarem nie jest rozpętywanie żadnego piekła ani wywoływanie wojny. Chcemy jednak przedstawić naszą sytuację, bo nie wiemy, co z nami będzie i co się stanie z założoną przez nas spółdzielnią – opowiadają, prosząc o zachowanie anonimowości ze względu na to, że obawiają się szykan ze strony obecnych władz.
Pomieszczenie pod spółdzielnię wynajęły od kurii greckokatolickiej. Otrzymały dofinansowanie na rozpoczęcie działalności gospodarczej z PFRON w wysokości od ok. 35 do 40 tys. zł. Potem, co miesiąc, dostawały tzw. dotację pomostową, która także w całości włożyły na rozkręcenie interesu. Jak same obliczyły, w remonty włożyły ponad 200 tys. zł.
Do spółdzielni należy osiem osób, w połowie niepełnosprawnych, w połowie pełnosprawnych. Jak ci drudzy tam się znaleźli? – Ta spółdzielnia powstała dla osób chorych, niepełnosprawnych. Dla tych, którzy mieli i mają problemy ze zdobyciem pracy. Ja mam pierwszą grupę inwalidzką, koleżanki drugą. Przed kilkoma laty przyjęłyśmy osoby pełnosprawne, aby nam pomagały, bo mamy różne dysfunkcje. Znały się na kuchni, wiedziały, jak smacznie i zdrowo gotować. Teraz wygląda na to, że one przejęły firmę i chcą się nas, chorych, po prostu pozbyć. Zarząd tworzą osoby pełnosprawne, które przyszły do spółdzielni z niczym, bez choćby złotówki, jako stażystki, i zaczęły się szarogęsić. Robią, co chcą. Podpisują jakieś umowy bez konsultacji z nami. Traktują nas jak zło konieczne. Po powrocie z chorobowego dostałam telefon, żebym dalej chorowała – opowiadają.
Panie skarżą się, że od pewnego czasu, mimo że założyły tę spółdzielnię, nazywane są nierobami, leniami. – Choć była taka możliwość, zarząd nie zdecydował się podpisać umowy z PFRON-em na dofinansowanie dla nas, bo tak jest im na rękę. Będą kazały nam więcej zapieprzać, a to nie zawsze przy naszych ułomnościach daje się zrobić. A jak tak nie będzie, będą miały pretekst do kolejnych złorzeczeń. Co chwilę słyszymy, że jak nie dajemy rady, powinniśmy się zwolnić – mówią.
Niedawno kuria podnajęła lokal jednej z pobliskich restauracji. – Nie rozumiemy, jak zarząd może na coś takiego się zgodzić bez zgody członków. Boimy się, że za chwilę w ogóle nie będziemy miały pracy. A przecież w założeniu nie tak to miało wyglądać. Osoby pełnosprawne miały się nami opiekować, coś doradzić, ewentualnie pomóc. Niektóre z nas nie otrzymały wynagrodzenia. Już nie wiemy, do kogo możemy się zwrócić, aby nas ciągle nie szkalowano – podsumowały rozżalone.
Prezesem Spółdzielni Socjalnej „Tradycja” jest Małgorzata Delikat. Twierdzi, że te zarzuty są kompletnie bezpodstawne. – Te panie cały czas uważają, że wniosły ogromne pieniądze w rozkręcenie spółdzielni. Być może tak było, bo kasę na wyposażenie i urządzenie lokalu wydatkowała poprzednia pani prezes. Ale zapominają, że jeździły nie za swoje na szkolenia, choćby do Jarosławia. Z tego, co zauważam od dłuższego czasu, pracować im się nie za bardzo chce, cały czas przebywają na chorobowym. Nikt do tej pory nie został zwolniony. Owszem, jedna pani otrzymała od nas dyscyplinarkę, bo nie przyszła do pracy. Przecież żeby się utrzymać i wciąż funkcjonować, musimy pracować. Prawdą jest, że ostatnio mieliśmy pewne zawirowania w firmie i były zaległości w wypłatach, ale to przejściowe. Dodam na koniec, że mimo zmiany podnajemcy dalej będziemy funkcjonować na takich samych zasadach. Obsługujemy restaurację i imprezy różnego rodzaju. Firmie, która stała się obecnie najemcą lokalu, będziemy gotować w zamian za płacenie przez nich czynszu – wyjaśniła.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Niby zdrowo i bez ulepszaczy, a ja niejednokrotnie widzialam przez otwarte drzwi jak Pani do wielkiego gara wrzucala kostke rosolowa, jedna za druga :/ o jakim zdrowym jedzeniu tu mowa?
A Pani kostek rosolowych nie uzywa ??? Nie uwieze ze nie Wszedzie w najlepszych restauracjach uzywane sa tego i podobnego typu ulepszacze Nie wspomne o kuchniach domowych Nie przesadzajmy z tym zdrowym zywieniem.kazdy by chcial oczywiscie ale realia sa takie ze na gotowanie bez ulepszaczy poprostu nas nie stac nie w codziennej kuchni Wystarczy przejsc sie do sklepu ze zdrowa zywnoscia Nawet jezeli uzywane sa kostki dla samaku jest tam smacznie i tyle na temat
Tak sie składa, ze nie uzywam ani kostek ani zadnych maggi itp., itd. Od tego aby dobrze doprawic jest szereg ziół, warzyw... i wcale takie gotowanie bez ulepszaczy nie jest drogie... idąc Pani tokiem myslenia to moje dzieci niebawem nic zdrowego nie zjedzą :/ juz w sklepach są błyszczące, bezsmakowe jablka i piękne, równe maarchewki bez zapachu :/Poza tym po co pisac w artykule, ze nie uzywaja tam ulepszaczy skoro uzywaja?! A to czy tam jest smacznie to kwestia sporna i kwestia gustu kto co lubi. Wedlug mnie szału nie ma Pozdrawiam ;)
Pozniej ludzie sie dziwia, ze maluszki rodza sie z atopowym zapaleniem skory, z nowotworami... "jak to? Skad to sie bierze? Kiedys tego nie bylo..."Z jedzenia i z tych ulepszaczy, z tej chemii! Pani swoim komentarzem daje naa to przyzwolenie. Ja mam dostep do warzyw, jaj, miesa itd.bez chemii, naturalne z ogrodka. Wystarcza chęci i wszystko można.
ho ho Alina , aż mi guma w majtach puściła
Zenekblues komentarz na poziomie podstawowki...
A ja nie mam ogródka i co? Podaj Alinko datę tego przyprawiania kostkami rosołowymi i jak potrafisz to producenta owych kostek. OK? A tak ogólnie to atopowe zapalenie skóry jest skutkiem wady genetycznej więc ......................?
I zapewne z ogrodka bez nawozow itp Rozpisywac sie nie bede ale jeszcze jak mi Pani napisze ze nigdy nie jadla poza domem to stwierdzam jedno EKOLOGICZNA I.EKONOMICZNA Z PANI BABKA ludzie jak nie smakuje to sie nie chodzi do takich restauracji czy barow Proste mentalność człowieka jest nie do pojecia
Moim zdaniem osoba nie wykonującą poleceń przełożonego i nie dająca sobie rady w pracy powinna ją sama zmienić.Na miejsce tych nierobów czeka wielu chętnych do pracy.
Korzystając z usług tego baru jestem bardzo zadowolona,chociaż widząc że co niektóre osoby są bardzo zaangażowanie w swoją pracę,a niektóre z nich tylko narzekają...
Dobre jedzenie lecz panie te młodsze się opiepszają
A znasz zasady działania spółdzielni socjalnej?Statut.Po co powstała dla kogo i za co? A wiesz ze na osoby niepełnosprawne są tak zwane dofinansowania wypłat? Osoby chore zaznaczam. Gdzie zdrowi w tym krajuż dostają z darmo? Te osoby po trzy miesiące nie mają wypłat. Nie mają także rent.Zaufali i przyjęli osoby zdrowe do pomocy do pracy i zostają z niczym.To nie fecebook Rodak i głupie smiechy tam się dzieje komuś krzywda a wy o jedzeniu.Ot Przemyskie społeczeństwo.
Legus- zasady pisowni się kłaniają analfabeto ...Nie obrażaj społeczeństwa Przemyskiego do którego pewnie nie należysz
Legus dlaczego obrażasz Przemyskie społeczenstwo - po pisowni widać że z niego nie pochodzisz
Myślę że nikogo nie obrażam. Nikt kto widzi czyjąś krzywdę i reaguje na nią a nie myśli o jedzeniu w tym momencie nie powinien czuć się obrażony. Może być zdenerwowany nie zgadzać się bo i sam nie wierzę i znam Przemyślan z dobrej strony.Więc kto tu tak pisze?
Skoro pani Alinka nie używa kostek rosołowych- to ja proponuje aby coś ugotowała - a nie krytykowała...
Legis- ja przychodze do baru coś smacznego zjeść a przez wasze konflikty tracicie klijętów
To wybicie wszystkich inwalidów w Przemyślu i będzie czyste rasowe przemyskie społeczeństwo
Klient się pisze Panie KLIJENT !
Krytykuję, bo mogę... W artykule kłamstwo "zdrowe jedzenie bez ulepszaczy"... i tego sie czepiam, bo to mija sie z prawdą. Bylam, widziałam... Reszta mnie nie interesuje.
Czyżby nauczyciel skopiował z nagłówka
Do Aliny: Moja droga często widziałem jak objadasz się w byłym paradoksie barszczem wigilijnym aż na brodę Ci kapało. O pierogach to już nawet nie wspomnę. A teraz krytykujesz ? Zastanów się lepiej co robisz ;) i jakie idiotyczne komentarze piszesz o ekologicznych ogródkach w środku zimy. Ty robiąc 2 litry zupy możesz sobie pozwolić na takie a nie inne składniki a jak ktoś robi 200 litrów zupy to sprawa ma się inaczej. Nie smakuje to nie przychodź i nie pisz głupich komentarzy
Chciałbym poruszyć pewien temat. Według mnie osoby, niepełnosprawne skoro podjęły się pracy to powinny wykonywać ją sumiennie oczywiście w miarę możliwości a nie nagminnie brać chorobowe. Osoby te wykorzystują sytuację fakt jest taki, że teosoby były widywane na mieście podczas chorobowego z tego co się orientuję. Osoby, które nazywacie "zdrowe" próbują dbać o dobro firmy ale przez ciągłe zwolnienia nie mają ludzi do pracy przez co same są przepracowane i firma ma taką a nie inną kondycję. Lekarstwem jest to aby każdy uczciwie pracował, niestety polska mentalność wykorzystajmy do końca co tylko się da to wszystko utrudnia. Do wszystkich, obrońców pokrzywdzonych itp postawcie się w roli przedsiębiorców i przyjmijcie osoby do pracy, które będą ciągle kombinować ze zwolnieniami itp a wy nie będziecie mogli ich zwolnić. Dosyć ciężka sytuacja prawda? Więc prosiłbym bardzo osoby, które zajmują się głównie leżingiem oglądaniem tvnu i polsatu o nie wypowiadanie się o rzeczach, o których nie ma się bladego pojęcia. Bo jedyną rzeczą co się w życiu prowadziło to kolegę pijanego do domu.
Panie Zbyszku dał Pan do wiwatu.......pozdrawiam
Zbyszek i Stefan Bombowiec... niby dwie rozne osoby, niby oddzielne komentarze a jednak nr IP ten sam... hahaha, żałosne.... i żałosne jest tłumaczenie ze jak sie gotuje duze ilosci to ma byc niezdrowo.... ktos nie potrafi znosic krytyki...
Niby zdrowo i bez ulepszaczy, a ja niejednokrotnie widzialam przez otwarte drzwi jak Pani do wielkiego gara wrzucala kostke rosolowa, jedna za druga :/ o jakim zdrowym jedzeniu tu mowa?
A Pani kostek rosolowych nie uzywa ??? Nie uwieze ze nie Wszedzie w najlepszych restauracjach uzywane sa tego i podobnego typu ulepszacze Nie wspomne o kuchniach domowych Nie przesadzajmy z tym zdrowym zywieniem.kazdy by chcial oczywiscie ale realia sa takie ze na gotowanie bez ulepszaczy poprostu nas nie stac nie w codziennej kuchni Wystarczy przejsc sie do sklepu ze zdrowa zywnoscia Nawet jezeli uzywane sa kostki dla samaku jest tam smacznie i tyle na temat
Tak sie składa, ze nie uzywam ani kostek ani zadnych maggi itp., itd. Od tego aby dobrze doprawic jest szereg ziół, warzyw... i wcale takie gotowanie bez ulepszaczy nie jest drogie... idąc Pani tokiem myslenia to moje dzieci niebawem nic zdrowego nie zjedzą :/ juz w sklepach są błyszczące, bezsmakowe jablka i piękne, równe maarchewki bez zapachu :/Poza tym po co pisac w artykule, ze nie uzywaja tam ulepszaczy skoro uzywaja?! A to czy tam jest smacznie to kwestia sporna i kwestia gustu kto co lubi. Wedlug mnie szału nie ma Pozdrawiam ;)