Reklama

Sąd przeprosił pana Jacka za pomyłkę

09/11/2016 19:39

– Dostałem z sądu pismo wzywające do zapłacenia grzywny. Kara była dość wysoka, wynosiła 700 złotych. Z wezwania wynikało, że mam trzy dni na wpłacenie. Potem egzekucja. Po wyjaśnieniach okazało się, że faktycznie ukarany ma identyczne z moim imię i nazwisko i omyłkowo wezwanie przyszło do mnie – opowiada pan Jacek z podjarosławskiej miejscowości.

Z wezwania wynikało, że wysokość grzywny określa wyrok z początku września tego roku. Poza wysokością kary, sygnaturą sprawy i sposobem zapłaty były tylko napomnienia, że uchylanie się spowoduje niezbyt przyjemne skutki. Zaskoczony nakazem[paywall] mężczyzna wybrał się do jarosławskiego sądu rejonowego, by dowiedzieć się, za co został ukarany. – Nie miałem pojęcia, o co chodzi. W sądzie dowiedziałem się, że jest to kara za bójkę na jarosławskim Rynku i picie alkoholu. To dodatkowo mnie zaskoczyło. Tym bardziej że nigdy nie byłem nawet legitymowany na Rynku. Nigdy za żadną bójkę nie byłem rozliczany, a tu przychodzi kara i to chyba z górnej półki – mówi pan Jacek.

Kara za chuligańskie wybryki zdziwiła też jego znajomych. – Gdzie mu do bitki. To spokojny chłop. Muchy by nie tknął. Wypije czasem symbolicznie, od święta – mówili, przewidując, że zanim się wytłumaczy, upłynie sporo czasu.

Reklama

W sądzie dowiedział się, że może składać odwołanie, argumentując je nieścisłościami w dokumentach. Postanowił skorzystać z pomocy prawnika. Jednak zanim to uczynił, wybrał się jeszcze raz do sądu, by dowiedzieć się dokładniej, za co grzywnę wymierzono. Okazało się, że karę nałożono na mężczyznę o takich samych danych. Zgadzało się imię, nazwisko, a nawet imię ojca. Różnica była dopiero przy nazwisku rodowym matki. Wezwanie cofnięto i przeproszono pana Jacka za pomyłkę.

– Wezwanie mnie zaskoczyło. Rozumiem, pomyłki się zdarzają. Tym bardziej, gdy nie ma różnicy w podstawowych danych. Spodziewałem się jednak, że zanim się wytłumaczę, minie sporo czasu. Wizyt w sądzie. Szukania pomocy u prawnika. Było inaczej. Nie dość, że wyjaśniono mi, z jakiego powodu wydano wyrok i orzeczono grzywnę, to przy drugiej wizycie usłyszałem, że to pomyłka i przeproszono mnie za kłopoty – podsumowuje, zaznaczając, że miał szczęście trafić na ludzi, którzy potrafią się przyznać do pomyłki i ją szybko naprawić. – W urzędach to niezbyt częste zjawisko – mówi.   


erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości