Reklama

Samowola w historycznej części miasta? Konserwator: – Prace nie uzyskały stosownego pozwolenia. Inwestor: – Działaliśmy na własnym terenie


Na skrzyżowaniu Placu Legionów i Mickiewicza w Przemyślu od przeszło półtora miesiąca prowadzona jest inwestycja, która zwróciła uwagę mieszkańców miasta. Zapytali nas o jej szczegóły, zainteresowani sprawą z uwagi na to, iż prace budowlane prowadzone były w obszarze dawnego pasażu Gansa i być może przyniosą jakieś nowinki archeologiczne. Podrążyliśmy temat i okazało się, że... inwestor nie uzyskał na nie wymaganego pozwolenia konserwatorskiego.


Na trop samowolnej inwestycji zostaliśmy przez mieszkańców naprowadzeni zupełnie przypadkowo. Nie spodziewaliśmy się bowiem, że prace, stanowiące ingerencję w zabytkową substancję miasta, mogą być prowadzone już od dłuższego czasu bez koniecznej w takim przypadku zgody konserwatora.

– W niedalekiej odległości od dworca PKP, przy skrzyżowaniu z Mickiewicza, pracownicy budowlani rozwalają fragment nadbudowy na chodniku i kopią w głąb, wchodzą w struktury muru. Przed wojną w tym miejscu mieścił się pasaż Gansa, więc może pojawią się tam jakieś cenne archeologicznie odkrycia. Czy wiadomo wam coś na temat tej inwestycji? – zapytała jedna z mieszkanek miasta.

Reklama

Idąc tym tropem, skierowaliśmy kroki do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków z siedzibą w Przemyślu, chcąc zapytać o szczegóły prowadzonych prac. Ku naszemu zaskoczeniu okazało się, że inwestycja niemal w samym centrum miasta prowadzona jest... bez wymaganych pozwoleń konserwatorskich! A toczy się w substancji zabytkowej.

Warto przypomnieć, że w przestrzeni pomiędzy Dworcem Kolejowym PKP a ulicą Mickiewicza stał przed wojną słynny, okazały Pasaż Gansa, w którym mieścił się m.in. luksusowy Hotel Royal oraz popularna kawiarnia Grand Cafe. Niestety obiekt został zniszczony przez niemieckie ataki bombowe w 1939 roku. Po wojnie nie został odbudowany, jego pozostałości rozebrano[paywall] .

Reklama

Nadzór budowlany weźmie inwestycję pod lupę

W sprawie inwestycji działania podjął Wojewódzki Podkarpacki Konserwator Zabytków, rozpoczynając czynności wyjaśniające. To od wspomnianego organu otrzymaliśmy informację, że prace budowlane prowadzone przy skrzyżowaniu ulic Sowińskiego z Mickiewicza nie uzyskały wymaganego pozwolenia konserwatorskiego. Czy inwestor nie miał świadomości potrzeby pozyskania go, czy też zadziałał va banque? Tę kwestię wyjaśnią prowadzone w sprawie działania służb konserwatorskich, które o inwestycji powiadomiły również Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego.

Jak dowiedzieliśmy się w piątek, 23 stycznia, jeszcze w poniedziałek po południu, 19 stycznia, w miejscu prowadzonej inwestycji, realizowanej popołudniami, pojawili się inspektorzy WUOZ w Przemyślu, a prace zostały wstrzymane na podstawie decyzji Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Reklama

– W przedmiotowej sprawie inwestor ma obowiązek uzyskać pozwolenie konserwatorskie na planowany zakres prac w oparciu o przedstawiony projekt architektoniczno-budowlany oraz odrębne pozwolenie na prowadzenie badań archeologicznych – poinformował nas st. insp. Janusz Gremski, z upoważnienia Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Jak usłyszeliśmy w WUOZ w Przemyślu, prace w świetle prawa mogą zostać wstrzymane na dwa miesiące i w tym czasie instytucja zobligowana jest wydać postanowienie w tej sprawie. Bez względu na to, czy uda się inwestorowi otrzymać zgodę na kontynuację prowadzonych działań po spełnieniu ściśle określonych warunków (przedłożeniu dokumentacji architektonicznej i pozwolenia prowadzenie badań archeologicznych), i tak będzie musiał ponieść nałożoną karę za nieposiadanie wymaganego pozwolenia konserwatorskiego, obowiązującego na wspomnianym terenie.

Reklama

Dotarliśmy również do inwestora prowadzącego prace. Ten nie chciał szerzej komentować sprawy. Zaznaczył jedynie, że działał na własnej działce, chcąc poprawić mur i schody, jak również, że aktualnie jest w trakcie pozyskiwania nałożonych decyzją konserwatorską pozwoleń.

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/02/2026 11:52
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ag.król 2026-02-03 20:33:45

    "Na własnym terenie" to żaden argument. Przy obszarach objętych ochroną konserwatorską wszyscy właściciele muszą działać zgodnie z prawem. Tu od MIESIĘCY ! trwała samowola budowlana, bez wymaganych zgód i bez nadzoru archeologicznego!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kgocko_585 2026-02-04 19:45:53

    Teren przylegajacy do głeboich wykopów nie jest należycie zabezpieczony! Obok przechodzą setki osób, często z dziećmi, jak mozna być tak obojetny nad ich bezpieczeństwem. Dodatkowo władze miejskie wyodrębniły miejsca parkingowe ( przy ulicy Mickiewicza ) przylegające do przedmiotowej inwestycji i ani myśla ich zlikwidować na okres inwestycji dla zapewnienia bezpieczeństwa pieszych. Obecnie nie dość, że poruszanie sie pieszych w tym miejscu jest bardzo utrudnione to jeszcze jest bardzo niebezpieczne!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzy811_496 2026-02-07 10:20:11

    Tam było dziadostwo. Jeśli właściciel terenu zrobi coś fajnego z korzyścią dla siebie ale też i dla miasta to należy takiej inicjatywie przyklasnąć i życzyć powodzenia. I nie rzucać kłód pod nogi. Mamy przykłady że w miejscach dziadowskich powstały fajne inwestycje ,choćby lodziarnia Fiora, budynki na ul.Kazimierza Wielk., Przecznicy Wałowej,Jagielońska-Wałowa, Rynek-Fredry/podcienia/. Więcej wiary że powstanie coś fajnego.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości