Potrzebna jest natychmiastowa interwencja odpowiedzialnych służb, bo za kilkanaście dni może być za późno. Tak zwane schody rycerskie na przemyskim Rynku, prowadzące m.in. do przemyskiej archikatedry, są coraz bardziej zniszczone.
Liczące kilkadziesiąt stopni schody to jeden z symboli przemyskiego Rynku. Wielu mieszkańców zauważyło w ostatnim czasie ich coraz gorszy stan techniczny.
Naruszyły się przede wszystkim podstopnice, podtrzymujące granitowe stopnie. Wszystko wygląda jak domino. Ruszy się jeden stopień, runą pozostałe...
Opadające podstopnice powodują, że granitowe płyty nie mają się na czym trzymać. Jeśli ktoś, schodząc, stanie na rozregulowanym stopniu, może zlecieć ze schodów[paywall].
– Wiemy o tym problemie. Została już zlecona cząstkowa naprawa – zapewnił dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Przemyślu Jacek Cielecki.
– Te schody nadają się do generalnego remontu. W zeszłym roku dwa razy ogłaszaliśmy przetarg na wykonawstwo, ale nie znalazł się chętny. W tym roku będziemy próbowali po raz kolejny. Na razie zleciliśmy naprawę doraźną – dodał.
Schody w tym miejscu były od wieków. Dzisiejsze jednak nie przypominają tych sprzed setek lat. Te zostały wykonane przed kilkudziesięcioma laty.
– Wcześniej położone zostały płyty z piaskowca, które jednak bardzo szybko się wykruszyły. Potem ułożono płyty granitowe, które też mają granicę wytrzymałości. Docelowo schody w całości trzeba rozebrać, odtworzyć cały betonowy korpus i na mocnym kleju położyć płyty raz jeszcze – podsumował J. Cielecki.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze