Reklama

Sejmik zgadza się na przeniesienie parkingu z terenu MZK. Miasto: nie mamy innego miejsca

Wiele krzyku o nic – tak można podsumować wielotygodniowe utarczki związane z „ulokowaniem” specjalną uchwałą przez radnych Sejmiku Województwa Podkarpackiego na terenie Miejskiego Zakładu Komunikacji sp. z o.o. w Przemyślu parkingu dla samochodów przewożących m.in. materiały niebezpieczne. Były protesty, kategoryczne sprzeciwy części radnych, kierowanie sprawy do sądu, nadzwyczajna sesja, etc. Na nasze pytanie, czy jest dobra wola ze strony radnych wojewódzkich na zmianę decyzji, wicemarszałek województwa podkarpackiego Piotr Pilch odpowiedział, że tak. Problem w tym, że władze miasta, niestety, nie mają innego miejsca na ten parking.

Zgodnie z Ustawą o odpadach komunalnych obowiązek utworzenia parkingów dla samochodów przewożących między innymi materiały niebezpieczne mają samorządy powiatowe. Samorząd województwa wyznaczył na Podkarpaciu trzy takie miejsca: Rzeszów, Dębica i Przemyśl. Dlaczego Przemyśl? Bo znajduje się blisko trzech przejść granicznych (Medyka, Korczowa, Budomierz) i jako jedno z większych miast w województwie powinien dysponować odpowiednim terenem. Decyzja o tym, że teren bazy MZK sp. z o.o. w Przemyślu będzie takim miejscem, zapadła w Rzeszowie[paywall].

Dlaczego tam?

Decyzję radni wojewódzcy podjęli na podstawie wstępnej zgody prezydenta miasta Wojciecha Bakuna, wydanej 5 grudnia 2018 r., czyli kilkanaście dni po objęciu przez niego stanowiska.  Nie wzięli jednak pod uwagę dalszej części pisma. W. Bakun wydał w nim wstępną zgodę, ale nie ostateczną. Stwierdził, że takową będzie mógł podjąć wówczas, kiedy zaznajomi się ze szczegółami pomysłu. Pierwsze negocjacje w tej sprawie prowadziła bowiem jeszcze ekipa prezydenta Roberta Chomy. W. Bakun zgody ostatecznej nie wydał, pomysł zaopiniował negatywnie.

Reklama

Radni sprawy nie odpuszczą

Przeciwko lokalizacji parkingu na terenie MZK protestowali związkowcy z przemyskiego MZK , protestowała część radnych. Marcin Kowalski (Wspólnie dla Przemyśla) i Paweł Zastrowski (Koalicja Obywatelska) sporządzili nawet list-protest do marszałka województwa podkarpackiego Władysława Ortyla (PiS), w którym „(...) kierując się dobrem mieszkańców Przemyśla”, kategorycznie sprzeciwili się decyzji radnych Sejmiku Województwa Podkarpackiego oraz marszałka o utworzeniu na terenie bazy MZK miejsca do magazynowania niebezpiecznych odpadów (to nie miejsce do magazynowania niebezpiecznych odpadów, a parking dla zatrzymanych samochodów, które mogą, ale nie muszą przewozić takowe materiały – przyp. aut.). „Wyznaczone miejsce znajduje się w gęstej zabudowie i stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców” – napisali. Zapowiedzieli, że sprawy nie odpuszczą!

Sesja nadzwyczajna w sprawie parkingu

Zwołana została w tej sprawie sesja nadzwyczajna Rady Miejskiej w Przemyślu. Zaproszeni zostali na nią m.in. wicemarszałek województwa podkarpackiego, przemyślanin, Piotr Pilch oraz dyrektor Departamentu Ochrony Środowiska Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie Andrzej Kulig. Ten drugi starał się odpowiadać na pytania radnych. Jednym z najważniejszych przekazów kilkugodzinnych obrad było zdementowanie przez niego informacji, że ma to być miejsce do magazynowania niebezpiecznych odpadów. Jakie więc pojazdy byłyby kierowane na teren MZK sp. z o.o.? Chociażby takie, które zostały zatrzymane przez służby z powodu braków w dokumentacji przewożonego ładunku. Między zdaniami padła deklaracja, którą wielu zapewne przeoczyło, że być może pojawi się możliwość zmiany lokalizacji tego parkingu. Że radni wojewódzcy zgodzą się na anulowanie podjętej uchwały. To – w kontekście protestów władz miasta, radnych, związkowców, mieszkańców – była znakomita informacja.

Reklama

Jasna deklaracja

Skontaktowaliśmy się z wicemarszałkiem województwa podkarpackiego P. Pilchem i zadaliśmy pytanie wprost: czy radni wojewódzcy zmienią uchwałę, która nie podoba się większości? – Tak, potwierdzam, że jest możliwość. Jeśli będzie inna propozycja, wskazane zostanie inne miejsce, oczywiście spełniające wszystkie potrzebne wymogi, odpowiednio zabezpieczone, parking może zostać ulokowany gdzie indziej. Jeśli tak wiele instytucji i osób walczy o dobro mieszkańców, o ich zdrowie i życie, a ja w pełni się zgadzam z takimi postawami, byłoby niepoważne obstawanie przy swoim. Raz jeszcze powtórzę: parkingu na terenie MZK nie będzie pod warunkiem, że miasto wskaże nową lokalizację – zapewnił P. Pilch.

Otrzymując taką deklarację, poinformowaliśmy o tym przemyski magistrat. Zapytaliśmy, czy wobec takiego jasnego zapewnienia i mając na względzie co rusz poruszaną kwestię tzw. interesu społecznego i dbania o dobro, zdrowie i życie m.in. mieszkańców ulicy Lwowskiej i okolicznych, pracowników MZK sp. z o.o. władze miasta Przemyśla mogą wskazać inną lokalizację owego parkingu? Czy rozważają taką ewentualność?

Reklama

Nie ma innego miejsca

Prezydent W. Bakun najpierw raz jeszcze wyjaśnił, że decyzja o tym nie zapadła w naszym mieście i niestety ani władz miasta, ani jego mieszkańców nikt nie zapytał, czy takowy parking byłby tu mile widziany. I że wszystkie jego sprzeciwy w tej kwestii zostały zupełnie zignorowane i że został postawiony przed faktem dokonanym, a jednocześnie pozbawiono go możliwości wpłynięcia na decyzję, która w znacznym stopniu rzutuje na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców naszego miasta.

Na zadane pytanie odpowiedział: – Wymogi dotyczące miejsca, w jakim może być utworzony taki parking są jasno ustalone i mocno wyśrubowane. Taki teren musi być odpowiednio zabezpieczony i musi spełniać określone warunki. Na tę chwilę miasto nie dysponuje takim obiektem. Przystosowanie terenu pod taki parking jest bardzo kosztownym przedsięwzięciem, a w chwili obecnej – również w obliczu pandemii i ogromnych strat, jakie wywołuje – nie stać nas na taką inwestycję zwłaszcza, że sfinansowanie jej w całości leży po stronie miasta – stwierdził.

Reklama

Deklaracja ze strony samorządu województwa jest jasna: parking na terenie MZK sp. z o.o. nie musi być. Trzeba tylko wskazać inne miejsce w mieście. Okazuje się, że takiego miejsca władze miasta, walczące o bezpieczeństwo i zdrowie m.in. mieszkańców ul. Lwowskiej i pracowników spółki, nie mają. Na pytanie, po co więc przez tyle tygodni trwało tzw. bicie piany, nasi Czytelnicy niech sobie sami odpowiedzą.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kik - niezalogowany 2021-02-25 19:48:58

    Nie chcemy tego parkingu w Przemyślu! Ani na MZK ani nigdzie indziej!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Maciek - niezalogowany 2021-02-25 20:19:37

    Może niech przeniosą na WORD w Przemyślu ? Tak tylko pytam ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    . - niezalogowany 2021-02-25 20:21:04

    Prezydent niby nie chce, a jednak chce, ręce opadają, ciągle grają pod publiczkę 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama