Reklama

Seniorzy nie chcą pieszej kładki nad Jagiellońską

Kilka tygodni trwały konsultacje społeczne, przedstawianie pomysłów, dyskusje i rozmowy, by wreszcie w przemyskim magistracie sfinalizować całość warsztatami, podczas których przedstawiono przedwstępne propozycje zagospodarowania całej przestrzeni placu Rybiego w nadsańskim mieście. Z jedną z nich nie zgadza się Przemyska Rada Seniorów.

Za organizację przedsięwzięcia odpowiadało Biuro Rozwoju Miasta Przemyśla, któremu dyrektoruje Joanna Balawender-Wcisło. We wspomnianych warsztatach wzięło udział 25 osób, w tym: mieszkańcy miasta, Miejski Konserwator Zabytków, przedstawiciel Zarządu Dróg Miejskich w Przemyślu, przedstawiciele Stowarzyszenia MOST, przedsiębiorcy oraz grupa młodzieży z II LO w Przemyślu wraz z nauczycielem.

– Głównym celem spotkania było wypracowanie wspólnej, możliwie akceptowalnej wizji obszaru placu Rybiego, który poddany jest procesowi planowania przestrzennego. W trakcie warsztatu uczestnicy przechodzili przez cztery fazy: przygotowawczą, krytyki, utopii i realizacji – wyjaśniła J. Balawender-Wcisło.

Reklama

Wyniki konsultacji społecznych po raz kolejny potwierdziły potrzebę budowy parkingu (podziemnego, wielopoziomowego, ewentualnie z uwzględnieniem zróżnicowania wysokości terenu podziemnego z częścią kondygnacji naziemnej). Mieszkańcy wskazywali, że plac Rybi idealnie nadaje się na[paywall] stworzenie przestrzeni będącej miejscem różnorodnych wydarzeń, które powinno zostać dobrze skomponowane. Z zielenią, z miejscami do odpoczynku, z atrakcyjną małą architekturą, oddzielonymi akustycznie od uciążliwych ulic. Powtórzyła się propozycja lokalizacji nowej zabudowy z funkcją usługową: gastronomiczną, kulturalną, biznesową, artystyczną itp. Istotne są również kwestie dotyczące uporządkowania ruchu pieszego i kołowego, wyeksponowania i udostępnienia schronu przeciwlotniczego oraz zaznaczenia wartości historycznej miejsca.

Pismo rady do prezydenta

Wśród propozycji, zupełnie luźnych i do niczego niezobowiązujących, pojawiła się budowa pieszej kładki nad ulicą Jagiellońską, prowadzącej na plac Pileckiego. To w kontekście wspomnianego wyżej uporządkowania ruchu pieszego i kołowego.

Reklama

Spore wątpliwości co do jej powstania ma Przemyska Rada Seniorów. Pod koniec października br. skierowała nawet w tej sprawie pismo do prezydenta Wojciecha Bakuna.

Zaznacza w nim, że z przepisów Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej wynika, iż: wiadukty, estakady, przejścia i inne podobne urządzenia lub stałe elementy, usytuowane ponad drogami pożarowymi, powinny mieć prześwit o wysokości i szerokości nie mniejszej niż 4,5 m. Dodając grubość elementów nośnych kładki, trzeba pokonać schodami około 5 m wysokości.

Reklama

„ (…) Pytamy, czy ktoś bierze pod uwagę, ile ludzi starszych przemieszcza się codziennie od strony placu Rybiego w kierunku placu Pileckiego, idąc na Zielony Rynek oraz w kierunku przeciwnym, niosąc często spore zakupy. Jak z tymi zakupami mają się wspinać po schodach, które ponadto w naszych warunkach klimatycznych mogą być mokre, śliskie, oblodzone. Pokonywanie około 28 stopni obciąża serce i jest bardzo niebezpieczne dla ludzi nie tylko w wieku senioralnym. Do tego na wysokości, przechodząc ponad ruchem ulicznym, traci się poczucie równowagi. Biorąc pod uwagę powyższe uwarunkowania, postanowiliśmy w imieniu przemyskich seniorów jako rada, która ma działać na rzecz osób starszych, zaprotestować przeciwko planom budowy kładki (…)” – napisali m.in. w owym piśmie.

Podsumowali go stwierdzeniem, że obecne przejścia piesze oznaczone sygnalizacją świetlną przy ul. Jagiellońskiej dobrze spełniają swoją funkcję i nie wymagają zwiększania wysiłku fizycznego przy przekraczaniu jezdni.

Nic nie jest pewne

Dyrektor J. Balawender-Wcisło zapewniła, że ten głos jest równie ważny. Tak samo jak i wszystkie pozostałe. Tyle że jest na razie zupełnie bezzasadny, powstanie kładki nie jest jeszcze nawet w sferze planów.

– Wciąż nie do końca podsumowaliśmy pomysły zebrane podczas konsultacji. Kiedy to się stanie, zaczniemy się dopiero zabierać za opracowanie projektu zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, przedstawienie go odpowiednim organom. Wówczas raz jeszcze skonsultujemy go z mieszkańcami. Niczego nie zrobimy bez nich. Mogę o tym zapewnić. To może być początek przyszłego roku. Każde stanowisko, czy za, czy przeciw, będziemy brać po uwagę. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że zawsze będzie ktoś niezadowolony – stwierdziła J. Balawender-Wcisło.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Przemyślanin - niezalogowany 2020-11-05 17:25:26

    Co seniorzy mają do gadania? Już wystarczy, że na PiS głosują i wpędzają kraj w nędzę i rozpacz. Niech oni sobie już dadzą spokój, chodzą do Kościoła i apteki, a inwestycje w mieście zostawią tym, którzy mają trochę więcej życia przed sobą.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Radymianin - niezalogowany 2020-11-05 17:44:34

    Siunku,to PO co mieszkasz z rodzicami?Za 5 zł/h nie dało się za POprzedników uskładać na mieszkanie.Dupku jeden!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kasander - niezalogowany 2020-11-05 17:52:24

    Mimo iż sam jestem seniorem - zgadzam się  z tym. W końcu było dość czasu aby zmieniać Przemyśl - nie zrobiliśmy  w tej sprawie nic jako seniorzy godząc się na "chomowisizm", pozwalając degenerować miasto.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama