Informację o wynoszącej od 550 do 1 tys. 100 zł niedopłacie za 2015 rok za centralne ogrzewanie za ubiegły rok otrzymali mieszkańcy kilku bloków na „Płytach”, których administratorem jest Przedsiębiorstwo Gospodarki Mieszkaniowej sp. z o.o. – To złodziejstwo. Granda w biały dzień. Tym bardziej, że nikt nawet nie raczył nas poinformować, że będą tak drastyczne podwyżki – denerwuje się starsza pani, dla której jednorazowa wpłata kilkuset złotych jest niemożliwa.
Sprawa dostawy ciepła m.in. do sześciu bloków, administrowanych przez przemyską spółkę PGM, jest skomplikowana. Ciepło wytwarza znajdujący się przy ulicy Ofiar Katynia Producent Płyt Pilśniowych „Fibris” SA. Następnie sprzedaje je Miejskiemu Zakładowi Energetyki Cieplnej sp. z o.o., który rozprowadza je do mieszkań. Faktury za zużyte ciepło trafiają do PGM-u, który wszystko przelicza i wystawia mieszkańcom rachunki. W czterech blokach mieszkają przeważnie starsi ludzie. Część z nich była pracownikami Zakładów Płyt Pilśniowych[paywall].
– Ten zakład budował między innymi mój mąż. Zarobili na marne emerytury. Teraz zakład dzięki nim zarabia grube miliony złotych. Do tej pory nie wiemy, kto zrobił skok na nasze marne pieniądze, ale uważam, że to niedopuszczalne. Mam prawie tysiąc sto złotych niedopłaty. W pierwszym odruchu pomyślałam, że księgowa się pomyliła, ale okazało się, że nie – mówi cytowana już starsza pani.
– Wcześniej płaciliśmy dużo mniej. Zawsze mieliśmy nadpłatę. Od czasu, kiedy rozlicza nas MPEC, tworzą się jakieś dziwne rzeczy. W zakładzie tym dowiedzieliśmy się, że byli zmuszeni podnieść koszty centralnego ogrzewania o 75 procent. To jest przecież niemożliwe. Płaciliśmy po 2 złote 50 groszy za metr. Potem 3 złote. Niedawno dostałem fakturę z niedopłatą rzędu 700 złotych! Najgorsze jest to, że nikt nie raczył nam tego rozsądnie wytłumaczyć. Skąd to się wzięło i dlaczego. Tym bardziej że trzeci rok z rzędu nie ma mroźnych zim i tak mocno się nie grzeje w mieszkaniach, poza tym węgiel ponoć potaniał – narzeka inny lokator jednego z bloków.
– MPEC ma z „Fibrisem” podpisaną umowę. Tym pierwszym zależy na jak największej ilości przepływu wody, niekoniecznie bardzo ciepłej. Na takich samych zasadach funkcjonują mieszkania w bloku numer osiem, a oni mają spore nadpłaty. Chcielibyśmy się dowiedzieć, o ile „Fibris” podwyższył cenę, jak MPEC to rozlicza i dlaczego nie zostaliśmy o tym poinformowani przez PGM – dodaje trzeci z naszych rozmówców.

fot.Mariusz Godos
Mieszkańcy czterech bloków, dla których ciepło wytwarza Producent Płyt Pilśniowych „Fibris” SA, a rozprowadza Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej sp. z o.o. w Przemyślu, są zdruzgotani wysokością niedopłat za 2015 r. Mówią, że nie stać ich na jednorazowe uiszczenie takich kwot.
Założą własną ciepłownię?
Szef Wspólnoty Mieszkaniowej Ofiar Katynia 10a Jan Sura: – MPEC opłatę stałą podniósł o sto procent. Opłata przesyłowa liczona jest dwukrotnie. Raz z „Fibrisu” do wymiennikowni, drugi raz z wymiennikowni do każdego bloku. A to są kwoty ogromne. Dwa lata temu „Fibris” podniósł cenę o 70 procent, teraz znowu. A przecież to ciepło, które zakład wytwarza, jest produktem ubocznym procesów technologicznych, czyli produkcji płyt. Według mnie jest to zwykłe szachrajstwo. W zeszłym roku za cały rok, za blok płaciliśmy 22 tysiące złotych, a teraz każą nam płacić 40 tysięcy złotych. Chcemy się odciąć od ich ogrzewania i sami założyć małą ciepłownię gazową.
„Wędrówkę” w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, kto jest odpowiedzialny za podwyżkę rozpoczęliśmy od Producenta Płyt Pilśniowych „Fibris” SA. Trafiliśmy w dziesiątkę. Gdzieś pośrodku tego problemu jest MPEC, a na końcu łańcuszka PGM.
Prezes spółki „Fibris” Krystian Golik: – W 2014 roku podwyższyliśmy cenę ciepła o 22 procent. Wynikało to z pamiętnego pożaru i potężnej awarii. Musieliśmy zainwestować w remont, odbudować infrastrukturę, wziąć kredyt. Dotychczasowe stawki były niedoszacowane. W związku z tym postanowiliśmy, że co dwa, trzy lata będziemy równać do obecnie obowiązujących cen. Obecnie zdecydowaliśmy się na kolejną niewielką podwyżkę, aby wyrównać stawki, które ma MPEC, w stosunku do innych swoich klientów. Proszę mieszkańców o wyrozumiałość, ale też mamy swoje potrzeby i wydatki. Nie jesteśmy ciepłownią, naszym głównym zadaniem nie jest dostarczanie ciepła do mieszkań. Przyznaję, że nastręcza to nam sporo problemów i gdyby mieszkańcy pobliskich bloków zdecydowali się od nas odłączyć, byłoby to dla nas korzystne. W najbliższym czasie nie przewidujemy żadnych podwyżek.

Prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej sp. z o.o. w Przemyślu Kazimierz Stec: – Producentem ciepła jest spółka „Fibris” i to oni podnieśli cenę. I nie wynika to z ich złej woli, tylko źle wyliczonych zaliczek na poczet dostarczanego ciepła. Stąd takie, a nie inne kwoty niedopłaty. Mieszkańcy tych bloków do tej pory płacili mniej niż pozostali mieszkańcy miasta korzystający z naszych usług. Faktury przedkładamy do administratora, czyli PGM-u, który ostatecznie rozlicza mieszkańców.
Prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej sp. z o.o. Krzysztof Majcher: – We wrześniu 2014 roku MPEC podniósł cenę dostawy ciepła o prawie sto procent. Różnica wynikła z faktu, że pobierane zaliczki były zbyt niskie . Faktury za dostarczane ciepło otrzymujemy od MPEC-u co miesiąc, z mieszkańcami rozliczamy się raz na rok. Stąd tak spore dysproporcje. Jedni mają nadpłaty, inni niedopłaty. Wystąpię do MPEC-u, aby wydłużyli mieszkańcom termin spłaty zaległości albo rozłożyli je na raty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To że byli pracownikami Płyt to oznacza ,że powinni dostać ciepło za darmo czy z rabatem? mieszkam w centrum Przemyśla i też co roku drożej płacę za ogrzewanie, prąd czy gaz. Może warto przyjrzeć się pracy PGM-u, skąd te nieprawidłowości i brak informacji dla mieszkańców
w PGM rzadza prezesi którzy tylko patrza jak sie nachapac i nakrasc ile tylko wlezie. walcze z nimi 6 lat maja za duze uklady działa to tak CHOMA PREZES ADM INSPEKTOR BUDOWLANY szyscy sobie rece podaja. reka reke tu myje. bedzie ciezko. ale powodzenia
Czy Panie sprzedające w sklepach produkty dostają za darmo na emeryturze ? i dużo można tych spraw i przykładów podać .Podzielniki ciepła to największa głupota jak nas mogła spotkać kiedyś wszyscy płacili równo od metra a teraz wystarczy że dwóch moich sąsiadów nie grzeje a ja muszę dogrzać sąsiednie ściany lub siedzieć w zimnym .90% procent ludzi nie grzeje w pomieszczeniu kuchni a później wilgoć i pleśń i tak to wygląda a jak się wchodzi do mieszkania to zapach i para mówi wszystko na ten temat :) Dzisiaj wszystko kosztuje centralne jak i w bloku to i w domu prywatnym a ludziom się nie dogodzi.
Jak ktoś ma rekuperację to na pewno sporo oszczędzi na ogrzewaniu. https://www.wojwent.com/rekuperacja/
To że byli pracownikami Płyt to oznacza ,że powinni dostać ciepło za darmo czy z rabatem? mieszkam w centrum Przemyśla i też co roku drożej płacę za ogrzewanie, prąd czy gaz. Może warto przyjrzeć się pracy PGM-u, skąd te nieprawidłowości i brak informacji dla mieszkańców
w PGM rzadza prezesi którzy tylko patrza jak sie nachapac i nakrasc ile tylko wlezie. walcze z nimi 6 lat maja za duze uklady działa to tak CHOMA PREZES ADM INSPEKTOR BUDOWLANY szyscy sobie rece podaja. reka reke tu myje. bedzie ciezko. ale powodzenia
Czy Panie sprzedające w sklepach produkty dostają za darmo na emeryturze ? i dużo można tych spraw i przykładów podać .Podzielniki ciepła to największa głupota jak nas mogła spotkać kiedyś wszyscy płacili równo od metra a teraz wystarczy że dwóch moich sąsiadów nie grzeje a ja muszę dogrzać sąsiednie ściany lub siedzieć w zimnym .90% procent ludzi nie grzeje w pomieszczeniu kuchni a później wilgoć i pleśń i tak to wygląda a jak się wchodzi do mieszkania to zapach i para mówi wszystko na ten temat :) Dzisiaj wszystko kosztuje centralne jak i w bloku to i w domu prywatnym a ludziom się nie dogodzi.