Reklama

Skandal w szkole. Dyrektor zlecała sobie pracę za 135 tys. zł

01/07/2015 09:51

151 tys. zł w ubiegłym roku. Rok wcześniej 170 tys. Tyle zarobiła Dorota Kaleta, dyrektor Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Jarosławiu. Dobiegającą do 100 tys. zł rocznie dyrektorską gażę wsparła kasą za zlecane samej sobie dodatkowe zajęcia. Tylko w ciągu dwóch lat dyrektor wzięła około 135 tys. zł pensji specjalnej.

Sposób na bajońskie zarobki

W zakresie zadań CKZiU jest m.in. prowadzenie kursów na zlecenie różnych instytucji, w tym urzędu pracy. Organizacja i nadzór na nimi należą do obowiązków dyrektora placówki. Szefowa szkoły zadbała o jak najlepszą obsadę na 32 kursach organizowanych w latach 2013 i 2014 i kierownikiem każdego z nich zrobiła samą siebie. Dodatkowo w wielu przypadkach sama je prowadziła. Okazała się specjalistką w zakresie sprzedaży, prac budowlanych, BHP, marketingu[paywall], księgowości, mechaniki samochodowej i lakiernictwa, a nawet obsługi kombajnów zbożowych.  Za czterodniowy kurs pod nazwą „Moja firma – mój sukces”  wzięła tysiąc złotych jako kierownik i 840 zł jako prowadzący zajęcia, ale już za kierowanie 9-dniowym kursem kompetencji interpersonalnych skasowała 5 tys. 300 zł, zaś za szkolenie spawaczy 5 tys. 500 zł. W sumie przez dwa lata zarobiła 135 tys. zł brutto. Potwierdzają to dokumenty, do których udało się dotrzeć oraz jej zeznania majątkowe.  

– Mam zgodę. Nie przekroczyłam procedur

Ludzie są oburzeni, a D. Kaleta uważa, że postępowała uczciwie. – Mam zgodę obu starostów. Procedury były przekazywane do organu prowadzącego, a kursy realizowano w różnym czasie, poza godzinami mojej pracy. Były to zajęcie dodatkowe. Mam na to potwierdzenie. Prowadzona kontrola to wykaże – zapewnia D. Kaleta. Starosta jarosławski Tadeusz Chrzan potwierdza, że placówka otrzymała zgodę na prowadzenie kursów. – Zabiegaliśmy nawet o to, by tego rodzaju szkolenia były świadczone na miejscu przez nasze instytucje – mówi. Zauważa jednak, że zgodę otrzymało CKZiU, a nie jakaś konkretna osoba. Władze powiatu, który jest organem prowadzącym szkołę, nie chcą komentować sprawy do czasu zakończenia kontroli. Dla zbulwersowanych postępowaniem dyrektor jest ona jasna. Uważają, że bezpardonowa pogoń za pieniędzmi jest rażącym naruszeniem etyki nauczyciela oraz naruszeniem dobrych obyczajów i prawa. – Narzekamy na degradację zawodu nauczyciela. Wystarczy coś takiego, by zniweczyć solidną pracę całej rzeszy pedagogów – mówią. 


erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Maria - niezalogowany 2015-07-01 10:49:46

    Skoro do zadań kierowanej przez nią placówki należało organizowanie szkoleń, za które ktoś płacił to o co się rozchodzi ?Pewnie gdyby zleciła to któremuś nauczycielowi to zostałaby posądzona o łapówkarstwo, kolesiostwo a gdyby wykładowcą był mężczyzną to o romans lub wykorzystywanie seksualne podwładnych.Chory kraj ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Drogowskaz - niezalogowany 2015-07-01 11:50:45

    ROZCHODZĄ się drogi i nogi!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    szpinakowa.isia_882 2015-07-01 13:35:16

    brak słów

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama