20 stycznia br. o godzinie 17 w hali OSiR w warszawskiej dzielnicy Włochy przy ulicy Gładkiej 18 miał zostać rozegrany mistrzowski mecz FOGO Ekstraklasy między Legią Futsal a Eurobusem Przemyśl. Ale nie został, bo obiekt był nieprzygotowany do gry. Przeciekał dach! Jakikolwiek inne rozstrzygnięcie jak walkower dla przemyskiego beniaminka będzie absolutnym skandalem.
Przemyślanie od samego początku mieli pod górkę. Być może zespół Legii Futsal obawiał się beniaminka… Był problem z wynajęciem obiektu na trening, padły dziwne pytania, dlaczego aż tylu kibiców Eurobusu wybiera się do stolicy, itd.
Kiedy beniaminek pojawił się w obiekcie przy ul. Gładkiej, parkiet na jednej z połów był… mokry. Okazało się, że przecieka dach, a dokładniej jedno z dużych okien w niego wmontowanych. Mecz miał rozpocząć się o godzinie 17, ale został przesunięty o pół godziny, potem o kolejne 30 minut. Do akcji wkroczyli m.in. strażacy, którzy próbowali „uszczelnić” (!!!) przeciek sporych rozmiarów płachtą. Niestety, żadne zabiegi nie skutkowały. Po niecałych 120 minutach oczekiwania zapadła decyzja, że mecz się odbędzie… Kilka minut później, że nie, bo przeciekający dach nie dawał za wygraną. Ostatecznie pojedynek został odwołany,
Duet sędziowski tworzyli arbitrzy z Białegostoku – Paweł Tokarewicz i Mariusz Chrzanowski. Absolutnie nie można powiedzieć, że rozegranie meczu było niemożliwe z przyczyn obiektywnych. Ktoś opiekuje się obiektem przy Gładkiej, ktoś za niego odpowiada, ktoś jest organizatorem zawodów. Ci wszyscy nie dopełnili swoich obowiązków. Hala nie była przygotowana do meczu. Dlaczego sędziowie czekali aż 120 minut, nie wiadomo.
Przemyślanie ponieśli spore koszty, związane z wyjazdem do Warszawy. Dojazd, hotel, itd., itp. W hali pojawiła się ok. 50-osobowa grupa kibiców z Przemyśla.
– Byliśmy w hali już około godziny 14.30. Już wtedy parkiet był mokry, lało się z dachu. Uszkodzone było okno. Niestety, nie udało się tego naprawić. Nie wiem, jaką decyzję podejmie komisja ligi
– powiedział prezes Eurobusu Mariusz Franków.
Komisja Ligi obradować będzie w poniedziałek, 22 stycznia br. Są dwie opcje – albo walkower dla Eurobusu, albo przełożenie meczu na inny termin. Jeśli zwycięży ta druga będzie to wielki skandal i sprawa bez precedensu. Jeśli sytuacja byłaby w drugą stronę, czyli przeciekałby dach hali Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ul. Mickiewicza, a rywalem gospodarzy byłaby Legia Futsal, z 99,9-procentową pewnością futsaliści ze stolicy otrzymaliby walkowera.
Trzeba jednak mieć nadzieję, że w FOGO Ekstraklasie futsalu wszyscy są równi! Nie ma równych i równiejszych, bo wówczas pojęcie „zdrowej rywalizacji” można mieć w bardzo dalekim poważaniu!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze