Reklama

Skierowanie do szpitala w trybie pilnym? To jeszcze nic nie znaczy

12/04/2019 07:35

Niedawno otrzymałem od lekarza skierowanie do szpitala, na którym widniała wyraźna adnotacja „pilne”. Takie po badaniu wystawił mi lekarz, do którego zgłosiłem się na konsultację. Niestety w szpitalu usłyszałem, że na oddziale brakuje wolnych miejsc, więc nie mogę zostać przyjęty. Kazano mnie transportem odwieźć do domu.

Uparłem się jednak, że do domu się nie ruszę i najwyżej będę spał na krześle, jeśli nie ma łóżek. Musiało dojść do ostrej wymiany zdań, żeby się w końcu nade mną zlitowano i umieszczono mnie na oddziale. A dodam, że mam już ponad 70 lat i boląca, mocno spuchnięta noga naprawdę poważnie dawała mi się we znaki. Moim zdaniem to kuriozalna sytuacja. Okazuje się bowiem, że adnotacja „pilne” na skierowaniu praktycznie nic nie znaczy i wcale nie gwarantuje, że zostaniemy przyjęci. Dodatkową kwestią jest to, że przy wypisie po zakończonym leczeniu przysługiwał mi transport medyczny, bo sam do domu bym nie dojechał. Czekałem na niego od godziny 14 do 20, czyli 6 godzin, ale że byłem już wypisany, posiłek mi nie przysługiwał. To albo efekt niedostatecznej liczby pojazdów do transportu chorych, albo braku organizacji. Rozumiem kłopoty w służbie zdrowia i niedostatki finansowe oraz braki kadrowe, ale gdzie w tym wszystkim pacjent?

***

Odpowiedź Rafała Śliża, rzecznika prasowego Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Rzeszowie:

Przyjęcie do szpitala może nastąpić w trzech trybach:

– w trybie nagłym,

– w trybie planowym pilnym,

– w trybie planowym stabilnym.

Tryb nagły nie wymaga szczególnego opisu, a przykładem jest np. nagłe zatrzymanie krążenia. Dwa tryby planowe dotyczą przyjęcia pacjenta na podstawie wystawionego skierowania. Pacjenci w obu trybach (pilnym bądź stabilnym) mogą być umieszczani na listach osób oczekujących, jeśli nie jest możliwe przyjęcie ich w dniu zgłoszenia się do szpitala. Zastrzeżone jest jednak w przepisach prawnych, aby pacjent w trybie pilnym nie czekał dłużej niż pacjent w trybie stabilnym, gdy mowa o tym samym świadczeniu.

Reklama

Ponadto każde skierowanie do szpitala podlega weryfikacji przez lekarza oddziałowego. Oznacza to, że może on przyspieszyć termin przyjęcia mimo braku takiego wskazania na skierowaniu, lecz jednocześnie może przesunąć termin przyjęcia na późniejszy mimo dopisku „pilne” na skierowaniu. Lekarz podejmuje takie decyzje w oparciu o aktualny stan zdrowia pacjenta.

Trudno odnieść się do konkretnego przypadku nie znając jego szczegółów, lecz jeśli pacjent uważa, że jego prawa zostały złamane, powinien rozważyć złożenie skargi do Dyrektora NFZ. Każde zgłoszenie jest indywidualnie traktowane, a sprawa wyjaśniana ze świadczeniodawcą.


MIeszkaniec podprzemyskiej miejscowości
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    xxx - niezalogowany 2019-04-12 11:03:20

    Taki jest przemyski szpital!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    hasler - niezalogowany 2019-04-12 12:38:54

    Dziękujemy PISoBOLSZEWIIPozdrowienia za troską dla wszystkich beneficjentów programów TUCZNIK+

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    asdf - niezalogowany 2019-04-12 13:43:53

    Żąda się zaświadczenia o  nie przyjęciu do szpitala z powodu braku miejsc . zgłasza się na policję możliwość nieudzielenia pomocy przez szpital , wzywa się pogotowie do szpitala . Rura pomału mieknie .W tamtym roku znajomy wezwał pogotowie do szpitala . Jaka była zadyma ,że ho ,ho . Szpital wezwał policję i koniec końców znajomego przyjęli .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama