Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu umorzyła śledztwo w sprawie podżegania do pobicia starosty przeworskiego Bogusława Urbana i jego zastępcy Jacka Kierepki. Sprawa jednak nie została jeszcze definitywnie zamknięta, bo na tę decyzję złożone zostało zażalenie.
Była końcówka lutego br. Podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej w siedzibie przeworskiego starostwa władze powiatu oskarżyły przewodniczącą Rady Powiatu Przeworskiego Agnieszkę Bukowy-Jedynak o podżeganie do pobicia (za konkretne sumy pieniędzy) starosty przeworskiego Bogusława Urbana i wicestarosty Jacka Kierepki[paywall]. Wówczas na spotkaniu w siedzibie starostwa pojawiło się ośmiu radnych powiatowych (rada liczy 21 osób), którzy popierają władze powiatu, w tym trzech, o których jest mowa w zawiadomieniu do prokuratury (potencjalni pokrzywdzeni złożyli je 16 dni wcześniej – przyp. aut.). Podczas konferencji swoje stanowisko przedstawili dwaj z nich. Zdzisław Doskocz, który pracuje w przeworskim szpitalu i Zenon Koper, który mieszka w Rudce koło Sieniawy.
– Jestem jednym z radnych, który był namawiany między innymi przez panią Agnieszkę Bukowy-Jedynak do odwołania pana starosty. Na spotkaniach, na których namawiano mnie do zdrady, prosiłem wielokrotnie także panią przewodniczącą, o zachowanie spokoju i niedoprowadzanie do rozłamu
Reklama
– powiedział wówczas Z. Koper.
Najważniejszą informację przekazał wicestarosta przeworski Jacek Kierepka, który członkiem PiS nie jest, należy natomiast do Klubu Radnych PiS.
– Ostatnie dni są dla nas szokujące. Doszły do nas informacje, że pani przewodnicząca miała rzekomo zlecić pobicie pana starosty i mnie. Absolutnie nie możemy na to przystać i pozostawić bez echa. Sprawa została zgłoszona do prokuratury
– poinformował.

Dwa zawiadomienia przemyska prokuratura okręgowa otrzymała 6 lutego br. Z nieoficjalnych informacji, do jakich udało się nam dotrzeć, do spotkań, podczas których przewodnicząca Rady Powiatu Przeworskiego Agnieszka Bukowy-Jedynak miała podżegać do pobicia starosty przeworskiego B. Urbana i jego zastępcy J. Kierepki, miało dojść w jednej z jarosławskich i rzeszowskich restauracji w drugiej połowie stycznia br. Czynu miał dokonać jeden z mieszkańców gminy Adamówka. Udział w tym pierwszym spotkaniu miało podobno wziąć szersze grono osób, które podane zostały jako świadkowie. Podobno za pobicie starosty zaoferowana została kwota 5 tys. zł, za pobicie jego zastępcy – 2 tys. zł.
Kiedy po kilkunastu tygodniach wróciliśmy do sprawy, pojawiło się w niej coraz więcej niejasności. Napisaliśmy wówczas, że choć postępowanie jeszcze trwa, wygląda na to, że może się zakończyć sensacyjnym rozstrzygnięciem. Czy historia zlecenia pobicia władz powiatu może okazać się... bajką?
Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu. Wówczas rzecznik prasowy przemyskiej prokuratury okręgowej prokurator Marta Pętkowska tajemniczo poinformowała, że do przesłuchania są jeszcze świadkowie, a do przeanalizowania bilingi telefoniczne. Ale z przekazanych informacji wynikało, że kluczowe dowody w tej sprawie zostaną najprawdopodobniej obalone.
O co chodziło? Otóż o fakt, że potencjalny sprawca pobicia, któremu ponoć A. Bukowy-Jedynak miała zaoferować za to konkretne kwoty pieniędzy, niczego takiego nie potwierdził. A także o to, że w czasie, kiedy miało dojść do wspomnianych spotkań w jednej z jarosławskich i rzeszowskich restauracji w drugiej połowie stycznia br., A. Bukowy-Jedynak nie było w Polsce... Na co ma konkretne dowody.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, potencjalny sprawca pobicia starosty przeworskiego B. Urbana i jego zastępcy J. Kierepki stwierdził, że cała ta historia to kłamstwo! Okazuje się, że został on... namówiony przez jednego z radnych powiatu przeworskiego do rozpowiadania (stworzonej przez owego radnego) nieprawdziwej historii o tym zdarzeniu. Przystał na to. Zaczął po prostu kłamać, że A. Bukowy-Jedynak zaproponowała mu pieniądze za pobicie władz powiatu i że propozycja miała paść podczas spotkania w jednej z restauracji w Jarosławiu. Jak zeznał, nigdy do żadnego takiego spotkania nie doszło i nigdy osobiście nie widział A. Bukowy-Jedynak.
7 marca br. przewodnicząca Rady Powiatu Przeworskiego złożyła do Prokuratury Rejonowej w Przeworsku zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez... starostę przeworskiego B. Urbana i jego zastępcę J. Kierepkę. Chodzi przede wszystkim o pomówienie.
– Kiedy bliżej zapoznałam się z zebranymi materiałami w tej sprawie, wiedziałam już, że to wielka manipulacja. Pominąwszy wszystkie inne kłamliwe rzeczy, jakie padły pod moim adresem, jedna kwestia jest fundamentalna. Otóż w czasie, kiedy niby miałam spotykać się w jakimś człowiekiem i proponować mu pieniądze za pobicie pana starosty i jego zastępcy, nie było mnie w Polsce. Byłam na urlopie poza granicami kraju! Jeśli tak istotnej kwestii nikt nie sprawdził, to nie ma o czym nawet dyskutować
Reklama
– krótko podsumowała A. Bukowy-Jedynak.
Na początku lipca br. prowadząca śledztwo w tej sprawie Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu sprawę umorzyła! Potwierdziła to zastępca prokuratora rejonowego w Jarosławiu prokurator Ewelina Wilk.
– Tak, to prawda. Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu nadzorowała dochodzenie w sprawie podżegania do pobicia starosty i wicestarosty przeworskiego i postanowiła postępowanie umorzyć. Jednak na powyższą decyzję merytoryczną zostało złożone zażalenie
– powiedziała. Kiedy następuje umorzenie postępowania? Otóż m.in. wówczas, gdy nie dostarczyło podstaw do wniesienia aktu oskarżenia.
– Złożyłam wniosek o wydanie mi tego postanowienia. Czekam. Powiem szczerze, że dla mnie taka decyzja była oczywista. Doskonale wiedziałam, że z nikim się nie spotkałam w jarosławskiej restauracji Coloseum, bo w tym czasie byłam na urlopie we Włoszech! Doskonale wiedziałam, że ta historia to jednak wielka fikcja. Zdawałem sobie również sprawę, że dojdzie do zażalenia, bo obaj panowie chcą sprawę przeciągać, bo tak jest im na rękę. Teraz się przyznać, że te niby twarde dowody były warte funta kłaków, jest ciężko
– podsumowała A. Bukowy-Jedynak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze