Reklama

Słowacy przyjechali oddać hołd poległym rodakom

21 motocyklistów z „Chopper Clubu” z Bańskiej Bystrzycy na Słowacji gościło w Przemyślu. Metą ich podróży był cmentarz wojenny w przysiółku Kalnikowa – Zagrebli, gdzie zawieźli ziemię ze swojego kraju.

Wspomniany cmentarz na kalnikowskiej Zagrebli został założony przez Cesarsko-Królewską Inspekcję Grobów Wojennych jeszcze w latach 1916 – 1918. Pochowanych jest tam w zbiorowych mogiłach 1 tys. 135 żołnierzy i oficerów z armii niemieckiej i austro-węgierskiej, którzy polegli w pierwszej połowie czerwca 1915 r. na strategicznym odcinku frontu Starzawa – Kalników – Chotyniec[paywall].

Owocne poszukiwania

Jozsef Samel bardzo długo szukał informacji, gdzie może być pochowany jego pradziadek. Jego celem było odnalezienie grobu przodka. – Pochodził z Bańskiej Bystrzycy. W chwili wyjścia na front zostawił tam żonę i dzieci, między innymi mojego, rocznego wówczas dziadka. Pamięć o pradziadku Janie była kultywowana w naszej rodzinie. Moja babcia zawsze go wspominała. Wiedziała, że zginął 1 czerwca 1915 roku jako żołnierz piechoty armii austro-węgierskiej, piechur pułku z Bańskiej Bystrzycy. Nie wiedziała jednak, gdzie spoczywa. Zainteresowałem się tą sprawą. Najpierw doszedłem do tego, że jego grób może się znajdować gdzieś w okolicach Przemyśla. Przewertowaliśmy wiele archiwalnych dokumentów i na ich podstawie stwierdziliśmy, że z całą pewnością musi to być cmentarz wojenny w Kalnikowie – opowiadał podczas spotkania w przemyskim magistracie Jozsef Samel.

Reklama
Wizyta słowackich motocyklistów z „Chopper Clubu” z Bańskiej Bystrzycy nie była pierwszą w Przemyślu czy na terenach Twierdzy Przemyśl. Ale ta była zupełnie inna niż poprzednie. Jozsef Samel zebrał ziemię z rodzinnego grobu żony swojego pradziadka w Bańskiej Bystrzycy z myślą o rozsypaniu jej na kalnikowskim cmentarzu. To była cała celebra. Uczestniczył w niej m.in. burmistrz Bańskiej Bystrzycy Jan Nosko. W eskapadzie postanowili mu towarzyszyć koledzy z klubu, a także jego żona, córka i brat Miroslav Samel.


fot.Mariusz Godos
Rodzina Samelów z prezydentem Przemyśla Robertem Chomą.


fot.Mariusz Godos
Prezydent „Chopper Clubu” z Bańskiej Bystrzycy Ladislav Kulka wręczył R. Chomie kilka klubowych gadżetów, w zamian otrzymując m.in. jeden ze znaków firmowych nadsańskiego miasta, czyli fajkę.

Rozsypał ziemię, zabrał ziemię

Podczas kilkunastominutowego spotkania z prezydentem miasta Przemyśla Robertem Chomą Słowacy z podziwem mówili o odnowionych obiektach przemyskiej twierdzy. – Jesteśmy pod wrażeniem. Są w dobrym lub bardzo dobrym stanie. Mają ogromny potencjał turystyczny. Powinni zobaczyć je wszyscy, ludzie z całego świata – powiedział prezydent „Chopper Clubu” z Bańskiej Bystrzycy Ladislav Kulka. Wręczył R. Chomie kilka klubowych gadżetów, w zamian otrzymując fajkę i odblaski, aby byli jeszcze lepiej widoczni na drogach.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kanonier. - niezalogowany 2017-07-07 19:41:03

    Zagrebla a nie Zagrebel! Zagrebla to czesc Kalnikowa, gdzie usytuowany jest cmentarz wojenny z I wojny swiatowej. Nigdy nie slyszalem o armii niemiecko-austro-wegierskiej?!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kolo - niezalogowany 2017-07-07 21:12:59

    Fajnie tylko co robi na tym zdjęciu ten koleś od prawej co  kuca . Dlaczego on się musi wepchać w każde zdjęcie dotyczące Przemyśla . Czy on jest Słowakiem czy należy do „Chopper Clubu”?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    YTREWQ - niezalogowany 2017-07-08 17:22:35

    https://wolnemedia.net/11-lipca-rocznica-szczytu-rzezi-polakow-przez-ukraincow/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama