Reklama

Specjalna komisja w sprawie strat wody? Ciąg dalszy problemu w odczytach wodomierzy

30/08/2018 19:30

Prezes Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wyjaśnia nam z czego wynikają różnice we wskazaniach wodomierzy i przekonuje, że mieszczą się one w granicach normy. Z kolei kilku członków rady nadzorczej PSM złożyło wniosek o powołanie specjalnej komisji w sprawie wyjaśnienia tej kwestii.

8 sierpnia pisaliśmy o tym, że mieszkańcy PSM otrzymali rozliczenie za zużycie wody. W zdumienie wprawił ich fakt, że na rachunku od spółdzielni pojawiła się nowa opłata, której w ostatnich kilku latach nie było. – Opłaty związane z różnicami, do końca pierwszego kwartału 2015 roku mieszkańcy wnosili comiesięcznie. W późniejszym okresie pokrywane były[paywall] nadwyżkami z lat poprzednich, które w 2017 roku się skończyły – wyjaśnia prezes PSM Zbigniew Kurosz.

Zapewnia on, że różnice w odczytach nie wynikają z zaniedbań PSM. – Wszelkie awarie, które kiedykolwiek w spółdzielni miały miejsce, były bezzwłocznie przez służby techniczne usuwane – mówi.

Reklama

 

Przyczyn jest kilka

Podkreśla, że różnice w odczycie wodomierzy głównych i sumą wskazań wodomierzy lokalowych są czymś naturalnym. – Na te różnice wpływ mają w szczególności: wycieki z uszkodzonych zaworów czerpalnych, przecieki ze spłuczek, brak rejestracji małych poborów wody, różnice czasowe przy odczycie wodomierza głównego i lokalowych, a także kradzieże wody oraz jakość instalacji i samej wody – wylicza prezes.

Dlaczego kapiący kran powoduje, że licznik w mieszkaniu nie sczytuje przepływającej wody, a licznik w całym budynku już tak? – Bo strumień wody jest zbyt mały, ale jeśli takich kapiących kranów lub nieszczelnych spłuczek jest więcej, to strumień wody przepływający przez główny wodomierz jest już znaczny – tłumaczy Z. Kurosz.

Reklama

– Z praktyki oraz informacji uzyskanych od producentów wodomierzy wynika, że straty spowodowane przez same przecieki armatury domowej stanowią od 5 do 15 procent. Od lat spółdzielnia dąży do zminimalizowania tych różnic m.in. poprzez dobór przy wymianie na wodomierze o wysokiej klasie i odpowiednim przepływie – zapewnia.

 

Różnice mieszczą się w normie

Według prezesa, różnice do 10 proc. są normalne i akceptowalne. Niepokojące są natomiast wyższe odchylenia. – W naszej spółdzielni wynoszą one 6 procent i w dalszym ciągu dążymy do ich zminimalizowania – zapewnia Z. Kurosz.

Reklama

Czy nie uważa, że 150 tys. zł to zbyt duża strata? – W pierwszym półroczu na wodę i odprowadzenie ścieków wydaliśmy prawie 2,5 mln zł, więc różnice w wysokości prawie 150 tysięcy stanowią 6 procent – wyjaśnia.

Różnice w odczytach wodomierzy to problem znany w całej Polsce i został nawet uregulowany w Ustawie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu ścieków. Art. 26 ust. 3 mówi, że właściciel lub zarządca budynków dokonuje wyboru metody rozliczenia kosztów różnicy wskazań, a należnościami wynikającymi z tego obciąża osobę korzystającą z lokalu w tych budynkach.

Reklama

W PSM tę kwestię reguluje dodatkowo załącznik nr 1 do Regulaminu rozliczania kosztów Gospodarki Zasobami Mieszkaniowymi. Według niego opisywane różnice są rozliczane w przeliczeniu na powierzchnię użytkową lokali mieszkalnych.

 

Na tym polega spółdzielczość

Zdaniem mieszkańców, nie płacili oni różnicy, która pojawiła się w ich budynkach, ale suma różnic w odczytach we wszystkich blokach PSM została rozdzielona równomiernie na wszystkich mieszkańców (zależnie od metrażu mieszkania). Prezes spółdzielni uważa, że jest to sprawiedliwe. – Taki jest sens spółdzielni – mówi.

Reklama

Niektórzy lokatorzy skarżą się na zbyt wysokie wskazania wodomierzy i co za tym idzie – zbyt wysokie rachunki. – Mogło tak być, ale nie mogę się do tego ustosunkować, bo nie mam odpowiednich materiałów. Można złożyć reklamację i wtedy sprawdzamy, czy nie ma usterki. Jednak firma uznaje reklamację, tylko jeśli odchył przekracza 20 procent. W przeciwnym wypadku, mieszkaniec musi zapłacić za jego legalizację. To koszt około 100 złotych – mówi.

 

Powstanie komisja?

Tymczasem sześcioro członków rady nadzorczej PSM (Anna Sienkiewicz, Marcin Kowalski, Krzysztof Barszczak, Maciej Kamiński, Wojciech Kamiński i Robert Bal) złożyło do zarządu wniosek o powołanie specjalnej komisji, „która zbada i wyjaśni okoliczności zbyt dużych naszym zdaniem strat wody przypadających na nieruchomości PSM”. W jej skłąd mieliby wejść pracownicy spółdzielni, pracownik Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji oraz przedstawiciel rady nadzorczej.

Reklama

„Od powołanej komisji oczekujemy rzetelnej informacji, która przedstawi Radzie Nadzorczej w formie pisemnej, gdzie Spółdzielnia ma największe straty wody.  Wyjaśnienie tej sytuacji pozwoli na przyszłość zmniejszyć różnicę straty wody” – czytamy w piśmie.

Prezes PSM dziwi się takiej postawie, bo – jak zaznacza – zarząd spółdzielni przedstawił członkom rady obszerne wyjaśnienia na temat różnic w odczytach wodomierzy i przepisy, które mówią, że odchylenia do 10 procent są uznawane za zjawisko zupełnie normalne. – Zarząd zadeklarował podejmowanie przez podległe służby dalszej wzmożonej pracy w celu zminimalizowania występujących różnic – zapewnia Z. Kurosz.

Poza tym – w jego ocenie – wniosek jest błędny z formalnego punktu widzenia. – Radę reprezentuje przewodniczący, który kieruje jej pracami oraz podpisuje wychodzące pisma. Takie rzeczy powinni wiedzieć wszyscy jej członkowie, bo jak kandydowali, to składali oświadczenia o znajomości tych przepisów – podkreśla.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mars - niezalogowany 2018-08-30 21:38:53

    to żadne tłumaczenie  prezesie . Ubytek 14,5mln litrów wody!!  jak to jest, że nie zostało wcześniej zauważone i wyłapane przez pracowników PSM , co ci ludzie robią ?, za co my im i panu płacimy co miesiąc pensję?  A to ,że wcześniej każde mieszkanie było co miesiąc obciążane wartością 1-go kubika zimnej wody to też był drenaż kieszeni spółdzielców ,którzy w żaden sposób nie mieli i  nadal nie mają możliwości sprawdzić ,skontrolować Waszych wyliczeń. Komisję powołać i wyjaśnić spółdzielcom w/w fakt,a nie zamiatać cichutko pod dywan chyba ,że ma pan coś do ukrycia??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tyy - niezalogowany 2018-08-30 22:58:45

    Dziwie się ze ten pan jest jeszcze prezesem . To jest kpina z mieszkańców 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Typ - niezalogowany 2018-08-30 23:07:01

    Wezwijcie Jakiego. Obieca wam wodę za darmo i drugi kran z wodą gazowaną.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama