Prezes Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wyjaśnia nam z czego wynikają różnice we wskazaniach wodomierzy i przekonuje, że mieszczą się one w granicach normy. Z kolei kilku członków rady nadzorczej PSM złożyło wniosek o powołanie specjalnej komisji w sprawie wyjaśnienia tej kwestii.
8 sierpnia pisaliśmy o tym, że mieszkańcy PSM otrzymali rozliczenie za zużycie wody. W zdumienie wprawił ich fakt, że na rachunku od spółdzielni pojawiła się nowa opłata, której w ostatnich kilku latach nie było. – Opłaty związane z różnicami, do końca pierwszego kwartału 2015 roku mieszkańcy wnosili comiesięcznie. W późniejszym okresie pokrywane były[paywall] nadwyżkami z lat poprzednich, które w 2017 roku się skończyły – wyjaśnia prezes PSM Zbigniew Kurosz.
Zapewnia on, że różnice w odczytach nie wynikają z zaniedbań PSM. – Wszelkie awarie, które kiedykolwiek w spółdzielni miały miejsce, były bezzwłocznie przez służby techniczne usuwane – mówi.
Podkreśla, że różnice w odczycie wodomierzy głównych i sumą wskazań wodomierzy lokalowych są czymś naturalnym. – Na te różnice wpływ mają w szczególności: wycieki z uszkodzonych zaworów czerpalnych, przecieki ze spłuczek, brak rejestracji małych poborów wody, różnice czasowe przy odczycie wodomierza głównego i lokalowych, a także kradzieże wody oraz jakość instalacji i samej wody – wylicza prezes.
Dlaczego kapiący kran powoduje, że licznik w mieszkaniu nie sczytuje przepływającej wody, a licznik w całym budynku już tak? – Bo strumień wody jest zbyt mały, ale jeśli takich kapiących kranów lub nieszczelnych spłuczek jest więcej, to strumień wody przepływający przez główny wodomierz jest już znaczny – tłumaczy Z. Kurosz.
– Z praktyki oraz informacji uzyskanych od producentów wodomierzy wynika, że straty spowodowane przez same przecieki armatury domowej stanowią od 5 do 15 procent. Od lat spółdzielnia dąży do zminimalizowania tych różnic m.in. poprzez dobór przy wymianie na wodomierze o wysokiej klasie i odpowiednim przepływie – zapewnia.
Według prezesa, różnice do 10 proc. są normalne i akceptowalne. Niepokojące są natomiast wyższe odchylenia. – W naszej spółdzielni wynoszą one 6 procent i w dalszym ciągu dążymy do ich zminimalizowania – zapewnia Z. Kurosz.
Czy nie uważa, że 150 tys. zł to zbyt duża strata? – W pierwszym półroczu na wodę i odprowadzenie ścieków wydaliśmy prawie 2,5 mln zł, więc różnice w wysokości prawie 150 tysięcy stanowią 6 procent – wyjaśnia.
Różnice w odczytach wodomierzy to problem znany w całej Polsce i został nawet uregulowany w Ustawie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu ścieków. Art. 26 ust. 3 mówi, że właściciel lub zarządca budynków dokonuje wyboru metody rozliczenia kosztów różnicy wskazań, a należnościami wynikającymi z tego obciąża osobę korzystającą z lokalu w tych budynkach.
W PSM tę kwestię reguluje dodatkowo załącznik nr 1 do Regulaminu rozliczania kosztów Gospodarki Zasobami Mieszkaniowymi. Według niego opisywane różnice są rozliczane w przeliczeniu na powierzchnię użytkową lokali mieszkalnych.
Zdaniem mieszkańców, nie płacili oni różnicy, która pojawiła się w ich budynkach, ale suma różnic w odczytach we wszystkich blokach PSM została rozdzielona równomiernie na wszystkich mieszkańców (zależnie od metrażu mieszkania). Prezes spółdzielni uważa, że jest to sprawiedliwe. – Taki jest sens spółdzielni – mówi.
Niektórzy lokatorzy skarżą się na zbyt wysokie wskazania wodomierzy i co za tym idzie – zbyt wysokie rachunki. – Mogło tak być, ale nie mogę się do tego ustosunkować, bo nie mam odpowiednich materiałów. Można złożyć reklamację i wtedy sprawdzamy, czy nie ma usterki. Jednak firma uznaje reklamację, tylko jeśli odchył przekracza 20 procent. W przeciwnym wypadku, mieszkaniec musi zapłacić za jego legalizację. To koszt około 100 złotych – mówi.
Tymczasem sześcioro członków rady nadzorczej PSM (Anna Sienkiewicz, Marcin Kowalski, Krzysztof Barszczak, Maciej Kamiński, Wojciech Kamiński i Robert Bal) złożyło do zarządu wniosek o powołanie specjalnej komisji, „która zbada i wyjaśni okoliczności zbyt dużych naszym zdaniem strat wody przypadających na nieruchomości PSM”. W jej skłąd mieliby wejść pracownicy spółdzielni, pracownik Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji oraz przedstawiciel rady nadzorczej.
„Od powołanej komisji oczekujemy rzetelnej informacji, która przedstawi Radzie Nadzorczej w formie pisemnej, gdzie Spółdzielnia ma największe straty wody. Wyjaśnienie tej sytuacji pozwoli na przyszłość zmniejszyć różnicę straty wody” – czytamy w piśmie.
Prezes PSM dziwi się takiej postawie, bo – jak zaznacza – zarząd spółdzielni przedstawił członkom rady obszerne wyjaśnienia na temat różnic w odczytach wodomierzy i przepisy, które mówią, że odchylenia do 10 procent są uznawane za zjawisko zupełnie normalne. – Zarząd zadeklarował podejmowanie przez podległe służby dalszej wzmożonej pracy w celu zminimalizowania występujących różnic – zapewnia Z. Kurosz.
Poza tym – w jego ocenie – wniosek jest błędny z formalnego punktu widzenia. – Radę reprezentuje przewodniczący, który kieruje jej pracami oraz podpisuje wychodzące pisma. Takie rzeczy powinni wiedzieć wszyscy jej członkowie, bo jak kandydowali, to składali oświadczenia o znajomości tych przepisów – podkreśla.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.to żadne tłumaczenie prezesie . Ubytek 14,5mln litrów wody!! jak to jest, że nie zostało wcześniej zauważone i wyłapane przez pracowników PSM , co ci ludzie robią ?, za co my im i panu płacimy co miesiąc pensję? A to ,że wcześniej każde mieszkanie było co miesiąc obciążane wartością 1-go kubika zimnej wody to też był drenaż kieszeni spółdzielców ,którzy w żaden sposób nie mieli i nadal nie mają możliwości sprawdzić ,skontrolować Waszych wyliczeń. Komisję powołać i wyjaśnić spółdzielcom w/w fakt,a nie zamiatać cichutko pod dywan chyba ,że ma pan coś do ukrycia??
Dziwie się ze ten pan jest jeszcze prezesem . To jest kpina z mieszkańców
Wezwijcie Jakiego. Obieca wam wodę za darmo i drugi kran z wodą gazowaną.
Geniuszu mam rozumieć, że ubytki wody i naliczane za nie opłaty "idą" na konto PSM? Oskarżasz Prezesa, że ma coś do ukrycia? No właśnie CO? Napisz! "Głowa nie jest po to, aby włosy rosły". Może jednak przenieś się na Marsa, tam masz wodę tylko pod postacią lodu (wiesz dlaczego?) i nie kompromituj się pisząc pod ową ksywą. Leć, "mars", leć ....... !
To jest kpina z mieszkancow,bo tu chodzi o pieniądze .Gdzie podziało sie 150 tys? Tu sie wlalo a tam wylalo.To żart?czy Pan Prezes mysli,ze ma tlum matolow przed sobą??Jak sie juz w tej rubryce nie zmieści to mozna w drugiej umieścić ?Tu są potrzebne konkretne wyliczenia.Jestem członkiem spoldzielni.Tez byłam i chciałam wyjaśnić.Widzialam tam wiele osob.Widzialam ludzi zalamanych i bezradnych.Ludzie starsi,zagubieni.CZY tak mozna?Czy tak sie godzi???
Do Kornela.Panie Kornel,Mars tylko stwierdza fakty i pyta.Bo tłumaczenia Prezesa go nie przekonaly i mnie tez nie przekonują.Tu jest potrzebna matematyka i jej ściśle wyliczenia.Bo to nie piknik.Wiec zdziwiona jestem ze prezes pana tak szybko przekonal.Spokojnie i bez emocji.Niech sie pan nie denerwuje.Milego dnia.
korner ty jebany pedale lizesz dupsko preziowi przenies sie ty na marsa cwelu
Zamiast płakać, że tyle do zapłaty trzeba się douczyć o instalacjach wewnętrznych w budynku, co powoduje straty, ubytki. Pierwszą rzeczą jaką powinno się robić to płacić rachunki, nie w kwocie prognozowanej lecz w takiej aby nie poczuć skutków na koniec kwartału, za zbyt dużą różnice. Jak będzie nadwyżka to nie przepada odejmuje się od rachunków na kolejny miesiąc, ale po co to pisać ludziom, lepiej skakać do siebie jak psy. Różnica na wodomierzu w mieszkaniu będzie inna niż na głównym węźle wodomierzowym, przyczyniają się do tego, ubytki, strata na przewodzie doprowadzającym u nas nie leci (na liczniku) gdy podciśnienie dostarcza wodę na piętra w bloku lecz na wodomierzu głównym cały czas wzrasta, gdy zakręcimy kurek woda powraca do instalacji przed wodomierz. Co do kosztów, jest to bardzo mała kwota zważając na tak dużą spółdzielnie.
Yhyyyyy serio? A kolega/koleżanka już po pracy, że ma czas komentarze pisać?Się Wam w główkach w tym PWiKu popierdoliło już totalnie.Przestań korva lać wodę sam/a.
A gdzie cyfry panie Rzeszowiak? Pan to umiesz wode lac tak samo jak prezio. Wyjasnij trzeba !!!!!!!!!!!
Ten IP już kiedyś był w sekcji komentarzy. To jakiś leszcz z wodociągów pisze.
A nikt nie pisze że te nowe inteligentne liczniki które są nakładane na stare powodują takie kwoty do zapłaty. Po zytajcie o tych licznikach. Ledwie kurek ruszysz a już jest 3 l ubytku. Te liczniki ZAWYZAJA prawdziwe zużycie wody. Mam taki i sprawdzałam ,mogłam bo drugiego lokatora nie ma. W wielorodzinnych mieszkaniach o tyle ciężej że nie wszyscy dbają o cieknące krany ,spłuczki itd. a te liczniki są bardzo czułe i nabijają jednych w butelkę a innym kase
Ten prezes powinien dawno wylecieć i jego zastępca
do Kornel - człowieku nie masz pojęcia co i o czym czytasz!, ze zrozumieniem tekstu również masz poważny problem .Podstawówka skończona przez Ciebie ? , a może Twój rozum zatrzymał się na poziomie rozwoju Pantofelka/Paramecium) ?
Kasiu, pociotków prezia nie trzeba przekonywać
tylko normalny moze zrozumiec ze ubytki wody wynikają z róznicy wskazania licznika głównego i liczników w mieszkaniach. jeśli w mieszkaniach sa małe wycieki to licznik w mieszkaniu nie ruszy się ale juz wiele takich wycieków w mieszkaniach rusza licznik główny. I tu jest problem. U nas jest jeden licznik główny na 163 mieszkań x 4 liczniki więc niestety zapłaciłem te 30 zł różnicy ubytków. Nie mam pretensji do prezesa a tylko do swoich sąsiadów którzy myśleli ze skoro im licznik sie nie rusza to wszystko jest ok.
W Jarosławiu jest podobny problem. Mam wodomierz założony przez SPÓDZIELNIę, niestety zawsze po półrocznym rozliczeniu wody muszę dopłacać za jakieś różnice - pytanie, co mnie obchodzą te różnice ? Mam założone nowe krany, nic nie cieknie, więc dlaczego mam płacić za zaniedbania spółdzielni ? Dlaczego spółdzielnia nie zainteresuje się tym gdzie się podziewa woda ? Gdybym płacił za to co rzeczywiście zużyłem a spółdzielnia miałaby pokryć różnicę ze swoich pieniędzy ( to znaczy z naszych ) to od razu zajęliby się sprawą i znaleźli źródło wycieku. Ale po co mają się prezesi wysilać, skoro za braki zapłacą frajerzy.
to zwykłe złodziejstwo. Od dawien dawna tak nas doją. Prezes boi się odpowiedzialności i inwestycji jakie trzeba zrobić. W mojej kamienicy jest 5 mieszkań. Każdy ma licznik a trzeba zrobić dopłaty więcej niż wskazanie roczne licznika na moje mieszkanie.
to żadne tłumaczenie prezesie . Ubytek 14,5mln litrów wody!! jak to jest, że nie zostało wcześniej zauważone i wyłapane przez pracowników PSM , co ci ludzie robią ?, za co my im i panu płacimy co miesiąc pensję? A to ,że wcześniej każde mieszkanie było co miesiąc obciążane wartością 1-go kubika zimnej wody to też był drenaż kieszeni spółdzielców ,którzy w żaden sposób nie mieli i nadal nie mają możliwości sprawdzić ,skontrolować Waszych wyliczeń. Komisję powołać i wyjaśnić spółdzielcom w/w fakt,a nie zamiatać cichutko pod dywan chyba ,że ma pan coś do ukrycia??
Dziwie się ze ten pan jest jeszcze prezesem . To jest kpina z mieszkańców
Wezwijcie Jakiego. Obieca wam wodę za darmo i drugi kran z wodą gazowaną.