Reklama

Spółka MZK na krawędzi upadku. Krok do paraliżu komunikacji miejskiej w Przemyślu?

Wstrzymanie dostaw paliwa przez firmę „Petrodom” za brak płatności za zaległe faktury, zamknięcie stacji paliw dla „zwykłych” kierowców, utrata przychodów przez spółkę w kwocie ponad 1 mln zł przez rezygnację z usług przewozowych przez gminę wiejską Przemyśl – to kolejne ciosy przyjęte przez Miejski Zakład Komunikacji sp. z o.o. w Przemyślu, które – zdaniem związkowców – mogą doprowadzić do paraliżu komunikacji miejskiej w nadsańskim mieście.

– Sytuacja jest zła i nie ma co tego ukrywać. Pogorszyła się z powodu rezygnacji z naszych usług gminy wiejskiej Przemyśl. To pokazuje, że właściciel nie interesuje się naszymi problemami. Po prostu. Już dwa lata temu szefostwo naszej spółki zaproponowało ujednolicenie cen biletów na wszystkie linie. Zostało to tylko częściowo zmienione. Myślę, że to mogło zachęcić wójta gminy do zmiany decyzji. Zresztą, tego nie wiemy, bo nikt z nim nie negocjował – powiedział przewodniczący NSZZ Pracowników Komunikacji Miejskiej przy MZK sp. z o.o. w Przemyślu Kazimierz Dudziak[paywall].

– Skracanie linii, likwidacja linii nie da efektów, nie przyniesie jakiś wielkich oszczędności, że firma nagle będzie na plusie – wyjaśnił przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” MZK sp. z o.o. w Przemyślu Donald Krzysik.

Reklama

Groźba utraty płynności finansowej

W połowie września br. na biurku prezydenta miasta Wojciecha Bakuna znalazło się kolejne, trudno powiedzieć już które, pismo parafowane przez wspomnianych związkowców. Ponownie proszą w nim o zainteresowanie pogłębiającym się kryzysem finansowym spółki. Napisali w nim, że kilka najbliższych tygodni, może miesięcy, będzie decydującym dla być albo nie być MZK sp. z o.o. Może być końcem działalności tego zakładu pracy, który funkcjonuje na rynku przewozowym w mieście i gminach ościennych od ponad 50 lat. Głównym powodem jest stale rosnąca strata finansowa, która obecnie wynosi już ponad 2,4 mln zł. Strata, dodajmy, na działalności podstawowej, „wypracowana” w okresie od stycznia do lipca br.

– O czym to świadczy? O niedofinansowaniu spółki przez organ nadrzędny, jakim jest prezydenta miasta jako właściciel spółki. Kwota 950 tysięcy złotych pobrana w ramach rekompensaty z pięciu ostatnich miesięcy tego roku została przeznaczona na spłatę zaległości kontrahentom. Więcej nie dostaniemy, a to pozostawia spółkę bez pełnej dopłaty do działalności podstawowej na koniec tego roku. A to z kolei sprawia, że zatracamy płynność finansową – stwierdził D. Krzysik.

Reklama

Dopłata do działalności podstawowej wynika wprost z Umowy Wykonawczej o świadczeniu usług w zakresie publicznego transportu zbiorowego, która weszła w życie 10 września 2019 r., a pod którą widnieje podpis prezydenta miasta Wojciecha Bakuna. Jeśli zapisy owego dokumentu traktować wprost, właściciel spółki powinien ją dofinansować kwotą 1 mln 500 tys. zł za poniesione straty w działalności podstawowej za wspomnianych pięć miesięcy br.

– Niestety pan prezydent nie wywiązuje się z jej zapisów, a w szczególności z tych określających zasady rozliczeń i weryfikacji za realizację usług przewozowych, wynikających ze wzrostu płacy minimalnej, cen paliw, gazu i energii. Mimo zapewnień jakie pan prezydent wygłaszał na spotkaniach ze stroną związkową, radnymi, w mediach o dobrej sytuacji naszego zakładu, mija się to z prawdą. Dziwi nas fakt, że przedstawiane przez zarząd spółki dokumenty finansowe na spotkaniach Rady Nadzorczej, na których pan prezydent jest obecny, jednoznacznie przedstawiają i wskazują na pogłębiającą się stratę w działalności podstawowej, ale nie powoduje to podjęcia przez pana prezydenta żadnych działań. A jest przecież właścicielem spółki. Działalność dodatkowa, którą prowadzimy, przestała już spełniać formę koła ratunkowego – zapewnił K. Dudziak.

Reklama

Jest źle

W połowie września br. dostawca paliwa do MZK sp. z o.o. w Przemyślu firma „Petrodom” odmówiła dostawy kolejnej partii. Powód: brak płatności za zaległe faktury. Zarząd spółki był zmuszony zamknąć dla klientów indywidualnych stację paliw, aby móc tam tankować swoje autobusy. Jak stwierdzili związkowcy, szkoda, że nie działa to w drugą stronę.

– Idziemy w bardzo złą stronę. Jest źle. Nie bierzemy takiej ewentualności pod uwagę, ale niebezpieczeństwo, że dojdzie do paraliżu komunikacji miejskiej w naszym mieście, jest. Po prostu może dojść do tego, że pewnego dnia autobusy nie wyjadą na ulice, bo nie będą miały paliwa. Nie jesteśmy w stanie sobie teraz wyobrazić, jak będą funkcjonować te ekologiczne autobusy, które władze miasta chcą kupić w ramach dofinansowania ze środków unijnych. Na powietrze nie pojadą. Jeśli nasze pisma nic nie dadzą, zastanawiamy się nad inną formą protestów – podsumował D. Krzysik.

Reklama

Bez odpowiedzi

Oczywiście zapytaliśmy w przemyskim magistracie o problemy jego spółki, w której pracuje ponad 130 osób. Pytań zadaliśmy kilka: jaka – zdaniem władz miasta, właścicieli tej spółki – jest obecnie kondycja MZK sp. z o.o. w Przemyślu; w jaki sposób właściciel zamierza pomóc spółce w zmniejszeniu jej strat za działalność podstawową, które obecnie wynoszą 2,4 mln zł; czy właściciel stosuje się do zapisów Umowy Wykonawczej, która weszła w życie 10 września 2019 roku; jak właściciel skomentuje fakt, że 14 września br. dostawca paliwa, firma Petrodom, odmówiła dostawy paliwa. Powodem jest brak płatności za zaległe faktury; dlaczego została zamknięta dla klientów indywidualnych stacja paliw, znajdująca się na terenie spółki przy ul. Lwowskiej oraz w jaki sposób właściciel zamierza „zrekompensować” utratę przychodów spółki w kwocie ok. 1 mln zł, związanej z rozwiązaniem przez wójta gminy wiejskiej Przemyśla Andrzeja Huka umowy (z właścicielem spółki, czyli miastem) na organizację transportu zbiorowego do kilku podprzemyskich miejscowości? Czy właściciel spółki w jakikolwiek sposób próbował przekonać władze gminy wiejskiej Przemyśla, aby parafowały nową, może renegocjowaną, umowę?

W momencie oddania bieżącego numeru do druku, odpowiedzi nie było.

Reklama


fot.Mariusz Godos
Choć spółka na tym zarabiała, zarząd był zmuszony do zamknięcie stacji paliw dla „zwykłych” kierowców.


KiB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    w.strawinski_371 2022-10-12 07:29:18

    Kiedyś Armia Bakuna dziś widać, że banda Orków miała i ma jeden cel Hejtować w internecie. Czy Prezesi MZK, PWiK i reszta bandy rozlicza się w Przemyślu?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kasia128k_68 2022-10-12 09:59:39

    Obecny prezez MZK za coś wyleciał z Rzeszowa. Obecny prezes Pwiku też za coś wyleciał z Żurawicy. Samych najlepszych speców dobrał sobie Bakun w spółkach. Gratulacje dla zarządcy miasta za godne niszczenie spółkę brawo. Pozdrawiam.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    hekmix1_534 2022-10-12 12:11:12

    Witam wszystkich fanów Jedynego i Prawdziwego Przemyskiego Obserwatora i wszystkich jego stęsknionych komentatorów! Na początku muszę usprawiedliwić się z długiej absencji.  Zniechęcony niepowodzeniami odniesionymi na własnym podwórku, postanowiłem zająć się uszczęśliwianiem i naprawą reszty świata. Niesiony wyobraźnią i jedynie dobrą wolą wyruszyłem w podróż w celu walki ze smogiem i globalnym ociepleniem, wszędzie tam gdzie tylko te zjawiska występują...  Moja podróż trwała długo, przemierzyłem, pola, lasy, stepy, pustynie, byłem w Chinach, Rosji, Ukrainie Kazachstanie, USA, Brazylii, Niemczech i innych jeszcze kontynentach gdzie tylko chcieli się czegoś nauczyć i słuchać rad poczciwego, leciwego, i dlatego też wielce doświadczonego specjalisty.  A znam się na wielu rzeczach, na gotowaniu, na praniu i sprzątaniu, na globalnym ociepleniu, doradzaniu i zarządzaniu oraz OGRZEWANIU MIESZKANIA POPRZEZ POCIERANIE KRZESŁEM O STÓŁ (mój autorski patent), pozyskiwaniu małży z Sanu i innych takich przydatnych umiejętnościach, które nabyłem w czasie całego swojego wesołego i intrygującego moich fanów życia. Po tym przydługim aczkolwiek niezbędnym wstępie chciałbym się odnieść do meritum i tematu artykułu. Uważam, iż dobrze się stało, iż MZK postanowiło o zaprzestaniu sprzedaży paliw na swojej stacji. Od dawna jestem zwolennikiem transportu nożnego i jednocześnie wielkim przeciwnikiem tego kołowego. Odkąd wymyślono koło świat zaczął dążyć ku zagładzie. Ludzie zaczęli mieć obsesję na tym punkcie, aby ciągle coś się kręciło. Jak nie koło, to ziemia wokół Słońca, a jak nie ziemia to Słońce, jak już jedno i drugie nie mogło to wymyślili auto - GŁÓWNĄ PRZYCZYNĘ GLOBALNYCH GAZÓW. Jednym słowem totalny obłęd. Sam osobiście poruszam się wyłącznie za pomocą nóg własnych. Uważam, iż odebranie ludziom możliwości zakupu paliw do swoich smrodliwych samochodów (a raczej samotoczniów) uniemożliwi im skuteczne zatruwanie i tak już bardzo zbolałej Matki Ziemi. Wiadomo to od dawna, że jak się ludziom coś zakaże to zwyczajnie tego nie robią, a jak przy okazji posłuchają jeszcze jakiegoś autorytetu w dziedzinie (np. takiego jak ja) to i może swoje dzieci czegoś dobrego nauczą. Chciałbym życzyć wszystkim samych sukcesów i dobrych chwil. P.S. Ostatnio chyba widziałem Wojciecha i Macieja, naszych umiłowanych zbawicieli, byli w grzybku na piwie. Wojtek chyba przytył... I tak jakby jeszcze bardziej urosło mu czoło, a Maciej wyglądał jeszcze bardziej pomarańczowo niż przed moim wyjazdem. Czy ktoś wie o co w tym chodzi? < OPO>

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama