Społeczny Komitet Pamięci im. Mojżesza Schorra oraz Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Przemyślu zorganizowali wieczór pamięci poświęcony społeczności, która przed wojną była drugą co wielkości w mieście. Dziś z dziedzictwa przemyskich Żydów niewiele pozostało. Co więcej, zarówno niektóre zabytki kultury materialnej, jak i synagoga przy ul. Słowackiego wymagają szybkich decyzji, co do ich przyszłości, aby nie stały się ruiną.
Spotkanie, zainspirowane 75. rocznicą śmierci wybitnego przemyślanina Mojżesza Schorra – senatora II RP, absolwenta miejscowego I Gimnazjum, profesora uniwersytetów lwowskiego i warszawskiego, wybitnego historyka i ofiary obozu NKWD, przyciągnęło do TPN[paywall] w piątkowy wieczór, 25 listopada, liczne grono osób, którym nieobojętne jest to, co się dzieje z zabytkami i pamięcią po miejscowych Żydach. Termin spotkania nie był przypadkowy. Jak wyjaśniły Bożena Skibińska-Fortuna i Józefa Kostek, w piątkowy wieczór kobiety z rodzin żydowskich zapalały menory w swoich domach, po zapadnięciu zmierzchu, rozpoczynały święty czas szabasu. I narożna sala TPN w symboliczny sposób rozświetlona została menorą, której blask, wobec mroku poza oknami, nabrał szczególnego wymiaru.

fot.P. Haszczyn
Ks. Stanisław Bartmiński podczas swojej wypowiedzi.
Część pierwsza spotkania miała wymiar historyczny. Dr hab. Tomasz Pudłocki przedstawił postać Schorra, uwypuklając przemyskie wątki w jego biografii. Piotr Haszczyn mówił o krzywieckich Żydach. Józefa Kostek omówiła najcenniejsze judaika z kolekcji Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej, a Bernadeta Suchorzepka wyjaśniła fenomen Dzienników Reni Spiegel, które pod względem poziomu mają szansę stać się literaturą na skalę słynnych dzienników Anny Frank.
Część druga poświęcona była refleksjom filozoficzno-socjologicznym. Tymoteusz Furgała próbował uchwycić najważniejsze przyczyny antysemityzmu, a Bożena Fortuna-Skibińska podzieliła się spojrzeniem na potrzebę ożywiania dziedzictwa wielokulturowego miasta, uwypuklając problem żydowskich zabytków w mieście. Sesję zakończył Waldemar Wiglusz, który, korzystając z historii własnej rodziny, zwrócił uwagę na rolę Polaków ratujących Żydów w czasie II wojny światowej, jako ważnego komponentu we współczesnej dyskusji polsko-żydowskiej.
Interesująca dyskusja, którą moderował piszący te słowa, wskazuje na potrzebę częstszego tego typu spotkań w mieście. Wypowiadał się m.in. ks. Stanisław Bartmiński – pionier ratowania żydowskiego dziedzictwa regionu, znany i doceniany za swoją ekumeniczną postawę o wiele szerzej niż na terenie diecezji, czy znany historyk Leszek Włodek. Spotkanie pokazuje jeszcze jeden aspekt – przemyślanie chcą dyskusji, jeżeli chodzi o zagospodarowywanie przestrzeni publicznej miasta i wysyłanie przekazów na zewnątrz o ich spojrzeniu na świat, i widzą potrzebę, by przekaz ten był bardziej różnorodny niż to niekiedy bywa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dlaczego w wersji papierowej, która ukazała się dziś nie ma tego artykułu???
Dlaczego w wersji papierowej, która ukazała się dziś nie ma tego artykułu???