Reklama

Spotkanie po latach ze Zbrodnią i karą w tle

26/09/2015 16:21

Wrzesień, jak przed laty… Absolwenci Szkoły Podstawowej nr 4, która niegdyś mieściła się przy ul. Grunwaldzkiej 17, spotkali się po ponad czterech dekadach, by powspominać, odnowić kontakty oraz wziąć udział w prapremierze spektaklu Zbrodnia i kara w wykonaniu Roboczego Stowarzyszenia Twórców Kultury.

Pomysł zorganizowania jubileuszowego zjazdu narodził się dwa, trzy lata temu. Do spotkania wówczas jednak nie doszło. Nie miał się kto zająć sprawą na poważnie. W czerwcu br. przedsięwzięciem zainteresowali się m.in. Maria Żemełko oraz Michał Bogucki. Zaczęło się wyłuskiwanie z pamięci nazwisk, szukanie kontaktów. Pomysłodawcom nie udało się dotrzeć z zaproszeniem jedynie do jednej osoby, przebywającej w USA. 

Co na to wspomniana?


Zaproszenie na tę konkretną okoliczność zaskoczyło nauczycielkę. Bywa, iż spotyka się z maturzystami, uczyła bowiem także w szkole średniej.

Reklama

Na zjazd zdecydowały się przybyć 24 osoby z 36-osobowego zespołu (trzech wychowanków nie żyje). Są niewiele młodsi od swej dawnej wychowawczyni Stanisławy Dembickiej. Naukę rozpoczynali w roku 1964. SP nr 4 mieściła się wówczas przy ul. Grunwaldzkiej oraz Piotra Skargi (dawniej Mariana Buczka).

– W momencie, gdy podejmowałam pracę miałam 22 lata. Byłam świeżo po studiach – wiedzy pełna głowa, doświadczenia zero. Urodziła mi się jedna córka, druga, rok po roku. Trzeba było sobie radzić i z klasą, i z dziećmi. Najbardziej cieszę się z faktu, że wszystkich poznałam, po głosie, po wyrazie twarzy. Pamiętam ich fizjonomie, imiona oraz nazwiska bardzo dobrze, zapewne dlatego, że byli moją pierwszą klasą – wyznaje S. Dembicka. I dodaje: – Nie zapomnieli o sobie. To dowodzi, iż niegdyś stanowili zgraną społeczność. Dziś opowiadają o dzieciach, wnukach. Narzekają, że ich potomstwo wyjechało poza Przemyśl, za granicę, jak moje.

Reklama


fot.Aleksandra Białoń
Prapremiera spektaklu „Zbrodnia i kara” autorstwa Michaiła Zoszczenki w wykonaniu aktorów Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury.

Dlaczego Zbrodnia i kara?


Maria Żemełko działa w Robotniczym Stowarzyszeniu Twórców Kultury. Zespół przygotowywał sztukę na obchody 30-lecia istnienia. W tym czasie pani Maria organizowała zjazd. – A może by zrobić premierę na tym twoim spotkaniu – podsunął pomysł reżyser. Tak się stało.

Cóż… zbrodnią byłoby na owo klasowe spotkanie, pełne emocji i wrażeń, jedyne w swoim rodzaju, nie przybyć bez wskazania wyraźnej przyczyny. Toteż biesiadowano w licznym gronie. 


AB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama