Wrzesień, jak przed laty… Absolwenci Szkoły Podstawowej nr 4, która niegdyś mieściła się przy ul. Grunwaldzkiej 17, spotkali się po ponad czterech dekadach, by powspominać, odnowić kontakty oraz wziąć udział w prapremierze spektaklu Zbrodnia i kara w wykonaniu Roboczego Stowarzyszenia Twórców Kultury.
Pomysł zorganizowania jubileuszowego zjazdu narodził się dwa, trzy lata temu. Do spotkania wówczas jednak nie doszło. Nie miał się kto zająć sprawą na poważnie. W czerwcu br. przedsięwzięciem zainteresowali się m.in. Maria Żemełko oraz Michał Bogucki. Zaczęło się wyłuskiwanie z pamięci nazwisk, szukanie kontaktów. Pomysłodawcom nie udało się dotrzeć z zaproszeniem jedynie do jednej osoby, przebywającej w USA.
Zaproszenie na tę konkretną okoliczność zaskoczyło nauczycielkę. Bywa, iż spotyka się z maturzystami, uczyła bowiem także w szkole średniej.
Na zjazd zdecydowały się przybyć 24 osoby z 36-osobowego zespołu (trzech wychowanków nie żyje). Są niewiele młodsi od swej dawnej wychowawczyni Stanisławy Dembickiej. Naukę rozpoczynali w roku 1964. SP nr 4 mieściła się wówczas przy ul. Grunwaldzkiej oraz Piotra Skargi (dawniej Mariana Buczka).
– W momencie, gdy podejmowałam pracę miałam 22 lata. Byłam świeżo po studiach – wiedzy pełna głowa, doświadczenia zero. Urodziła mi się jedna córka, druga, rok po roku. Trzeba było sobie radzić i z klasą, i z dziećmi. Najbardziej cieszę się z faktu, że wszystkich poznałam, po głosie, po wyrazie twarzy. Pamiętam ich fizjonomie, imiona oraz nazwiska bardzo dobrze, zapewne dlatego, że byli moją pierwszą klasą – wyznaje S. Dembicka. I dodaje: – Nie zapomnieli o sobie. To dowodzi, iż niegdyś stanowili zgraną społeczność. Dziś opowiadają o dzieciach, wnukach. Narzekają, że ich potomstwo wyjechało poza Przemyśl, za granicę, jak moje.

fot.Aleksandra Białoń
Prapremiera spektaklu „Zbrodnia i kara” autorstwa Michaiła Zoszczenki w wykonaniu aktorów Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury.
Cóż… zbrodnią byłoby na owo klasowe spotkanie, pełne emocji i wrażeń, jedyne w swoim rodzaju, nie przybyć bez wskazania wyraźnej przyczyny. Toteż biesiadowano w licznym gronie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze