Reklama

Sprzedający od lat na „zieleniaku” pozbawieni (na razie) pracy

Po modernizacji popularnego zieleniaka, który zmienił nazwę na „Mój Rynek”, zarządzający muszą więcej niż połowę straganów oddać w użytkowanie osobom, które mają status rolnika. Tych na razie jest jak na lekarstwo. Ze sprzedającymi tam od wielu lat nierolnikami umowy nie zostały (na razie) przedłużone . Nie wiadomo dlaczego. Czy targowisko czeka powolna śmierć?

– Stragany zostały nam przyznane w ubiegłym roku, po zakończeniu drugiego etapu remontu zieleniaka. Podpisaliśmy umowy na czas określony, obowiązywały do 28 lutego tego roku. Nikt nam wówczas, ani z urzędu miasta, ani administracji targowiska, nie powiedział, że aby przedłużyć umowę na czas nieokreślony, musimy posiadać status rolnika – tłumaczy jeden ze sprzedających Robert Garczyński.

Kiedy rozmawiamy, wokół nas tworzy się coraz większa grupa osób...

– Kiedy oddali do użytkowania[paywall] pierwszą część, jakieś sześć, siedem lat temu, przyznali mi miejsce. Handluję od czterdziestu lat. Zawsze w tym samym miejscu. Obecnie na rynku nie ma więcej niż dziesięciu rolników. Proszę mi wierzyć, wiem co mówię. Znam tu wszystkich jak własną kieszeń. Reszta to pseudohandlarze. I takim się wynajmuje po dwa pawilony? Skandal! – ze złością w głosie powiedziała pani Halina (personalia do wiadomości redakcji.).

– Żeby być rolnikiem, musisz posiadać pole przez pięć lat lub takowe dzierżawić. Musisz prowadzić działalność rolniczą. Palcem mogę pokazać, kto kim tutaj jest ! Dlaczego, kiedy Jabłoński kilka lat temu skończył pierwszą część i dali mi tutaj stragan, nie powiedzieli, że mam być rolniczką? Wydzierżawiłabym sobie kilkadziesiąt arów i miałabym spokój – zapewniła.

Reklama

Dwa pawilony pani prezydentowej?

– Stałem na zieleniaku od trzydziestu lat. Ludzie pamiętają, w którym dokładnie miejscu. A teraz... Skończyła mi się umowa 28 lutego i nie chcą ze mną podpisać nowej. Bo nie jestem rolnikiem. Powiedzieli, że mogą mi przyznać jakieś tam miejsce. Jakieś tam to mogą przyznać rolnikowi, który będzie się starać o jakiś tam stragan w przyszłości – twardo powiedział R. Garczyński.

– W zimie było zebranie kupców z administracją. Nikt nic nie powiedział o statusie rolnika. Miałem cztery i pół hektara w Tuchli niedaleko Jarosławia. Sprzedałem. Gdybym wiedział, zostawiłbym sobie półtora hektara i wydzierżawił jakiemuś rolnikowi. A ten płaciłby nie za swoje, a za unijne. Bo w tym wszystkim, proszę pana, chodzi tylko i wyłącznie o kwit! Nic więcej – uważa pan Alojzy (personalia do wiadomości redakcji). – Rozumiem, jakie były warunki otrzymania unijnej dotacji. Okej, niech pierwszeństwo mają rolnicy. Ale nie może być tak, że jeden rolnik chce dzierżawy czterech, pięciu straganów, a tak było tutaj, a przez ostatnie lata nic nie sprzedawał. Przecież to kpina w żywe oczy! Pytamy, jakim prawem, i to proszę podkreślić, żona prezydenta miasta ma przyznane dwa pawilony handlowe? Mogła tutaj być widziana ewentualnie wówczas, kiedy przyszła sobie na jakieś zakupy. Mają status rolnika? Naprawdę? – oburza się pan Alojzy.

Reklama

Pismo PKK

Przemyska Kongregacja Kupiecka, której przedstawiciele uczestniczyli w spotkaniu dotyczącym podziału miejsc między handlującymi, a na którym obecni byli także reprezentanci prezydenta miasta Przemyśla, Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska UM w Przemyślu, PGK sp. z o.o. jako administratora, skierowali pismo do Wojciecha Bakuna.

Stwierdzili w nim m.in., że osoby handlujące na placu od 15 do 30 lat zostały pozbawione straganów przez złą wolę osób je przydzielających. W regulaminie Targowiska Miejskiego „Mój Rynek” nie ma informacji, że pierwszeństwo mają rolnicy. „(...) Osoba, która posiada pole i dotacje unijne, a kupuje towar w hurtowniach lub od osób trzecich, w tak nieuczciwy sposób wyeliminowała osoby, które prowadzą działalność gospodarczą. Nie ma naszego przyzwolenia na stosowanie takich metod (...)” – napisali m.in.

– Proszę przejść sobie po targowisku. Jest dramatycznie pusto! Rolników nie ma, nam odmówiono podpisania nowych umów, obawiam się, że zieleniak padnie. Z czego się utrzyma? Inna kwestia... Jeśli wdrażamy w życie zalecenia unijne i tego twardo się trzymamy, pytam dlaczego administracja pozwala na sprzedawanie towarów z samochodów w miejscu, gdzie według planów jest parking dla klientów?! Trzyma się to panu kupy? Bo nam nie! Tu jest samowolka. Robią, co chcą, zaczynając od szczytów władzy w tym mieście! – twierdzi cytowany wcześniej pan Alojzy.

Reklama

51,07 procent dla rolników. 20 podań

Zwróciliśmy się do magistratu, ale i zarządcy „Mojego Rynku” z kilkoma pytaniami: co legło u podstaw decyzji o nieprzedłużeniu umów z osobami, które handlują tam od wielu lat, co zarządcy mają tym osobom do zaproponowania, co się stanie, jeśli zarządcy nie uda się wypełnić targowiska w 51 procentach osobami, które są rolnikami?

Najpierw wyjaśniono nam, że zgodnie z obowiązującym regulaminem targowiska powierzchnia handlowa przeznaczona dla rolników musi wynosić nie mniej niż 51,07 procent.

– Sporządzenie listy i zweryfikowanie osób uprawnionych przejęło Przemyskie Stowarzyszenie Kupieckie, które przygotowało takowy wykaz wraz z załącznikiem – oświadczeniem o wyrażeniu zgody na zajęcie uzgodnionego miejsca przez zainteresowanego. Do wniosków o przyznanie straganów w trzecim sektorze dołączono dodatkowo oświadczenia o posiadaniu statusu rolnika. Propozycje zostały zweryfikowane i zaakceptowane przez prezydenta miasta, a spółka PGK jako administrator sprawdzała pod względem formalnoprawnym przedłożone dokumenty rolnicze i w przypadku potwierdzenia statusu rolnika zawierana jest umowa najmu – tłumaczy prezes PGK. sp. z o.o. Andrzej Ziemniak.

– W związku z faktem, że targowisko było modernizowane przy udziale funduszy zewnętrznych, obowiązują zasady preferencji dla osób, podmiotów posiadających status rolnika. Powyższa sytuacja spowodowała znaczące ograniczenie powierzchni handlowej dla dotychczas handlujących, nieposiadających takiego statusu. W związku z tym część z nich nie będzie mogła otrzymać stałej umowy najmu, gdyż ogólna powierzchnia handlowa jest ograniczona. Inne formy zagospodarowania terenu targowiska są niezgodne z pierwotnym planem, co może naruszyć zasady udzielania pomocy, którą miasto otrzymało z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich – dodał.

Reklama

Obecnie wolne były dwa pawilony handlowe w drugim sektorze, na które można było zawrzeć umowę najmu na wniosek z tzw. wolnej ręki. Odbył się już na nie przetarg. Na dwa kolejne, również w tym sektorze, przetarg został ogłoszony. Rozstrzygnięcie nastąpi 25 marca br. Zarządca poinformował również, że istnieje możliwość prowadzenia sprzedaży na straganie lub ławce w przypadku, gdy te są wolne –po g. 7 w okresie od kwietnia do grudnia lub po g. 8 od stycznia do marca.

Do 12 marca br. złożonych zostało przez rolników ok. 20 (słownie: dwudziestu) podań o wynajęcie powierzchni do sprzedaży. Do zapełnienia jest 160 stanowisk handlowych.

Reklama

To jakiś żart...

Zapytaliśmy także, czy prawdą jest, że dwa pawilony handlowe na niedawno oddanej, zmodernizowanej trzeciej części Zielonego Rynku, dzierżawi prezydent miasta Przemyśla Wojciech Bakun lub ktoś z jego rodziny?

Jeśli tak, to czy ma status rolnika oraz o to, czy kiedykolwiek, w którymkolwiek miejscu targowiska małżonka prezydenta miasta Przemyśla dzierżawiła od PGK sp. z o.o. punkt handlowy? Czy w drugiej, zmodernizowanej części targowiska podnajmowała osobie trzeciej tzw. „budę”, w której owa osoba handlowała przede wszystkim owocami?

– Ani prezydent miasta, ani żona prezydenta nie są najemcami pawilonu handlowego. PGK sp. z o.o. nie dzierżawiła ich, tylko teren pod ich ustawienie. Pani Bożena Bakun od 2013 roku posiadała umowy dzierżawy terenu pod ustawienie trzech pawilonów o łącznej powierzchni 25,50 metrów sześciennych. Przed modernizacją targowiska posiadała umowę dzierżawy terenu pod ustawienie dwóch pawilonów handlowych o łącznej powierzchni 13,90 metrów kwadratowych. Pawilony handlowe były jej własnością. Na czas remontu dwa pawilony handlowe zostały przeniesione do drugiego sektora targowiska. Umowa na jeden przeniesiony pawilon została rozwiązana 31 lipca 2020 roku, a druga umowa wygasła dnia 28 lutego tego roku. Administrator targowiska nie został poinformowany o podnajmowaniu jakiegokolwiek pawilonu osobom trzecim – wyjaśnił prezes PGK sp. z o.o. A. Ziemniak.

Reklama
Do tematu wrócimy.


fot.Mariusz Godos


fot.Mariusz Godos


fot.ze zbiorów własnych
Tak kiedyś wyglądały miejsca handlowe na drugiej części zieleniaka.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    radekpx_53 2021-03-17 20:27:57

    A ja bym im przedłużył umowy,pod warunkiem że zaczną dbać o higienę swoich i produktów bo poza kilkoma wyjątkami większość jest z tym na bakier.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Oj - niezalogowany 2021-03-17 20:38:33

    Spoleczniak , jestes niedprawiedliwy.A moze w Marketach jest lepiej?Bzdura.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ole - niezalogowany 2021-03-17 21:11:35

    Społeczniak uważasz że na rynku nie dbają o higienę produktów, zobacz co się w marketach dzieje, zanim ktoś wybierze pomidora pół pudła przezuci. Na rynku nie raz bylem swiadkiem jak sprzedawcy upominaja żeby w towrze nie grzebać i wywracać 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama